Wszelkie stworzenie ewoluuje pod czujnym okiem Wszechświatowego Ojca. I według jego zamiarów. Religie, choć u swych podstaw ocierają się o prawdę, szyjemy na własną miarę. Są więc leniwe i naiwne. Bóg jest Pierwszym Źródłem i Centrum i z najszerszej perspektywy rzeczywiście rządzi wszystkim i wszystkiego dogląda; oczywiście ma też wsparcie z niebios. Jednak to wszystko to nie tylko my; a niebiosa, to coś więcej niż kilka aniołów i Jezus na chmurce.
Wszechświat jest ogromny. Jak dowiadujemy się z Księgi Urantii podzielono go na 7 segmentów administracyjnych, a te na mniejsze składowe, aby ustanawiały kosmiczne fundamenty pod doświadczenia prowadzące dzieci przed oblicze Ojca. A dzieci ma wiele. Zgodnie z boskim planem, wewnątrz takich segmentów, zwanych superwszechświatami, rozwija się 7 bilionów, podobnych naszej, nadających się do zamieszkania planet. Liczebność i różnorodność istot zaangażowanych w realizację tego planu przekracza ludzkie pojmowanie. A muszą się gdzieś podziać.
Dlatego wszystkie sekcje administracyjne wielkiego wszechświata mają swoje stolice — planety, gdzie rezydują ich władcy i skąd nadludzkie istoty ruszają do służby. Stolicą Orvontonu, naszego superwszechświata, jest Uversa.
Stolica
Stolice stanowią wyjątek pośród czasowo-przestrzennego superwszechświata. Zaludniane planety, takie jak Ziemia, powstają z prochu: gwiezdne służby przekształcają rajskie siły, by miliardy lat później z zawirowań mgławic mogły wyłonić się w układach. Ewolucyjnie. Planety takie jak Uversa zostały zaprojektowane, a potem zbudowane w tym konkretnie celu. Takie pochodzenie nadaje stolicom wspaniałości Wyspy Raj i tak jak Raj wszystkie są prawdziwie niebiańskimi miejscami zamieszkania. Uversa jest największą i najznamienitszą z nich. „Chwała, majestat i doskonałość stolicy Orvontonu przewyższają wszelkie inne cuda czasowo-przestrzennych kreacji”. Nam Uversę trudno będzie sobie wyobrazić — już stolica najmniejszej składowej Orvontonu, Jerusem, przerośnie nasze najśmielsze oczekiwania wobec rajskiego piękna i niezwykłości. A w drodze do Uversy odwiedzimy jeszcze 4 kolejne; każda doskonalsza od poprzedniej.
Uversa leży gdzieś pośród Drogi Mlecznej w pobliżu astronomicznego centrum superwszechświata. Sama zresztą ustanawia jego punkt centralny, bo wszystkie składowe Orvontonu nieprzerwanie wokół niej orbitują. Gdzie konkretnie jej szukać? Trudno powiedzieć. Światy zaprojektowane mają dedykowane im i niezależne od kosmicznego otoczenia systemy oświetlenia i ogrzewania, dzięki czemu nie wydzielają ciepła, a więc nie świecą w przestrzeni. Uversa została przy tym tak skonstruowana, że wpływa na balans i kontrolę krążących w przestrzeni kosmicznych energii: dla sektorów może działać jako regulator, dla wszechświatów lokalnych jako centralny punkt te energie ukierunkowujący.
Od nas daleko do Uversy (ponad 200 000 lat świetlnych). Nie dość, że obiegający centrum mniejszego sektora wszechświat lokalny, Nebadon znajduje się obecnie na jego obrzeżach, to nasz system, Satania leży na peryferiach Nebadonu. To sam skraj Orvontonu.
W zarządach superwszechświatów czas jest znormalizowany. Standardowy dzień superwszechświata Orvontonu jest równy prawie trzydziestu dniom czasu Urantii a rok w Orvontonie równa się stu standardowym dniom. Rok Uversy jest normą czasu dla siódmego superwszechświata i jest on o dwadzieścia dwie minuty krótszy od trzech tysięcy dni czasu Urantii – czyli wynosi około osiem i jedna piąta waszego roku.
15:7.2 (174.2)
Stacjonujący na Uversie rząd nadzoruje i nadaje kierunek rozwoju każdej z biliona podległych mu planet w superwszechświecie; także Ziemi. Wszyscy szefowie z działu wykonawczego Orvontonu mają najwyższe pochodzenie — są bezpośrednim potomstwem Rajskiej Trójcy. Stojący na jego czele Pradawni Czasu to najdoskonalsi, najbardziej wszechstronni i najpotężniejsi ze wszystkich władców kreacji czasu i przestrzeni.
Pradawni Czasu przewodniczą także sądom, których jurysdykcji podlegają (niemal) wszystkie sprawy i istoty Orvontonu. To właśnie im Bóg nadał moc i uprawnienia ostatecznego osądu wykonawczego — wyłącznie Pradawni Czasu mogą wydać wyrok likwidacji istot obdarzonych wolą. Sądy Uversy są najwyższymi objawionymi nam trybunałami, a ich wyroki zawsze są ostateczne.
Uversa to punkt centralny, stolica i baza wypadowa najwyższych służb naszego superwszechświata. Tam planowane są wszystkie poważne przedsięwzięcia i stamtąd wychodzą najistotniejsze decyzje i rozporządzenia. W stolicy rezydują Duchy Zwierciadlane, wokół których oscyluje enigmatyczna służba odzwierciedlania. Do Uversy spływają wszelkie transmisje i sprawozdania z wszechświatów, tam też prowadzi się archiwa i rejestry istot oraz planet Orvontonu. Na samej Uversie lub na jej orbicie siedziby mają chyba wszystkie wysokie klasy superwszechświatowych istot i spotkać tam można reprezentantów wszystkich grup. Jest przy tym największym i najbardziej zaawansowanym ośrodkiem szkoleniowym Orvontonu. Stamtąd też pochodzi komisja odpowiedzialna za przygotowanie i dostarczeniem nam Przekazów Urantii. Uversa pod każdym względem zasługuje na miano stolicy.
Miejscowi
Duchowość i poziom intelektualny istot, które dotarły do Uversy albo z niej pochodzą, są poza zasięgiem naszego zrozumienia. W stolicach wszystkie osobowości szczerze i z oddaniem pracują dla wspólnego (w tym naszego) dobra. Zgodnie z boskim planem. Pewnie nawet najśmielsze utopijne fantazje nie oddają rzeczywistego obrazu ich współpracy i służby. „W funkcjonowaniu tych wspaniałych centrów superwszechświatowej administracji, kontroli, służby i sądów wykonawczych, jednoczą się w skutecznej pracy, mądrej administracji, pełnej miłości służbie i sprawiedliwym osądzie inteligentne istoty ze wszystkich sfer wszechświatowego życia”.
W Księdze Urantii znajdziesz uversański rejestr osobowości, ale tu nie sposób opowiedzieć o wszystkich istotach zaangażowanych w administrację i funkcjonowania superwszechświata. Wybrane charakterystyki znajdziesz w dedykowanym istotom i osobowościom segmencie tej strony. Przy tej okazji wspomnę jedynie o jednej, ściśle powiązanej z działaniem Uversy, klasie istot.
Abandonterzy
Podobnie jak stolice składowych superwszechświata, także Uversa ma swoich stałych obywateli. Abandonterzy (nie mylić z agondonterami), bo o nich mowa, są potomstwem nieobjawionych przedstawicieli Pradawnych Czasu i Duchów Zwierciadlanych; służą pod kierownictwem zespolonych z Synem śmiertelników z Uversy. W rajskiej klasyfikacji istot żywych widnieją w grupie istot o podwójnym pochodzeniu i klasach niezmiennych; w rejestrze osobowości Uversy przypisano ich do korpusu stałego obywatelstwa.
Abandonterzy zajmują się rutynową obsługą stolicy. Taka rola stałego obywatelstwa (nie żebym miał pojęcie, z czym ta rutynowa obsługa się wiąże). Są wybitnymi artystami oraz koordynatorami i świetnie przystosowują się społecznie. Dowiadujemy się jeszcze, że na pewnych bardziej zaawansowanych światach uczyli śmiertelników języka superwszechświata. Niestety poza tymi ogólnymi informacjami Księga Uranii nie objawia o nich wiele więcej.
Kolonie kurtuazyjne
Oprócz istot mających tam swoje zarządy i stałych obywateli, w stolicach (i na ich orbitach) wszystkich składowych Orvontonu zawsze przebywają również niepowiązani z administracją goście. Nie inaczej jest na Uversie. Księga Urantii odwiedzających światy zarządów nazywa koloniami kurtuazyjnymi. Na przykładzie Uversy wymienia 7 takich grup.
Obserwatorzy gwiazd
Obserwatorzy gwiazd — niebiańscy astronomowie — prowadzą na stołecznych planetach swoje badania. Stolice nie tylko budowane są według wcześniejszych projektów, również ich lokalizacja jest nieprzypadkowa. Centralna pozycja Uversy w przestrzeni oraz fakt, że w jej pobliżu nie ma aktywnych, ani wygasłych słońc, które mogłyby zakłócać przepływy energii, sprzyja astronomicznym obserwacjom i obliczeniom.
O przyjęcie do korpusu niebiańskich astronomów może ubiegać się każdy (wymaganiami są ciągłość życia i odpowiednia wiedza na temat kosmosu). Praca w takim zespole jest tymczasowa, jednak nie trwa krócej niż 1000 lat czasu Uversy. Jeżeli więc jesteś miłośnikiem przestrzeni kosmicznej i panujących tam praw i zależności, nie wykluczone, że kiedyś zgłosisz się do służby w roli obserwatora gwiazd.
Kolonia obserwatorów gwiazd na Uversie liczy obecnie ponad milion członków. Ci astronomowie przychodzą i odchodzą, aczkolwiek niektórzy z nich pozostają stosunkowo długo. Prowadzą swą pracę przy pomocy mnóstwa instrumentów mechanicznych i sprzętu materialnego; w znacznym stopniu pomagają im Samotni Posłańcy i inni duchowi odkrywcy. Przy obserwacji gwiazd i przy pomiarach przestrzeni, astronomowie niebiańscy stale używają żywych przetwarzaczy energii oraz przekaźników, jak również osobowości zwierciadlanych. Badają wszystkie formy i stadia materii w przestrzeni oraz przejawy energii, a interesują się tak samo funkcjonowaniem siły jak i zjawiskami gwiezdnymi; nic w całej przestrzeni nie ujdzie ich uwadze.
30:3.4 (339.1)
Niebiańscy twórcy
Niebiańscy twórcy to boscy artyści. Zajmują się malarstwem, muzyką, aktorstwem, czy projektowaniem i rzemiosłem oraz wszelkimi innymi rodzajami niebiańskiej sztuki, której również nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Chociaż głównym obszarem ich działalności są konstelacje, spotkać ich można we wszystkich stolicach. Również na Uversie.
Także do korpusu niebiańskich twórców może przyłączyć się każdy. My też. Zatem jeżeli nie brak ci talentu i pasji, będziesz mógł kiedyś wykazać się jako jeden z nich. W kolonii niebiańskich twórców okres służby także nie może trwać krócej niż 1000 lat czasu Uversy.
Organizatorzy powrotu
Organizatorzy powrotu są animatorami odpoczynku i propagatorami humoru. Przygotowują przedstawienia morontialne, które moglibyśmy porównać do występów kabaretowych czy stand-upów. Odpoczynek i humor nawet w zaświatach są potrzebne, nie będzie jednak zaskoczeniem, że te niebiańskie znacząco różnią się od naszych; zatem taka analogia nie jest do końca trafna. Archanioł z Nebadonu organizatorów powrotu nazywa „organizatorami zmian i odpoczynku” oraz „pastorami wzniosłego humoru”. Ale humor nie jest ich jedyną specjalizacją. Zajmują się również prowadzeniem rozrywek, rekreacji duchowej i morontialnych zabaw. Przy pracy wspierają ich niebiańscy twórcy. Działają przede wszystkim w stolicach systemów.
Tak jak i w poprzednich koloniach, organizatorzy powrotu są ochotnikami. W takiej służbie odnajdują się zarówno wznoszący się śmiertelnicy, jak i duchy usługujące, ale też posłańcy przestrzeni; nawet mieszkańcy Havony.
W stolicach konstelacji większość organizatorów powrotu to wznoszący się śmiertelnicy. U nas w systemie, na Jerusem „cała Satania podbudowywana jest pogodnym humorem korpusu organizatorów powrotu z Urantii”. Jeżeli więc humor nie jest ci obcy i potrafisz się nim posługiwać ze smakiem, być może sam kiedyś będziesz rozśmieszał i pokrzepiał innych podczas chwil ich nie-wiecznego odpoczynku.
Wykładowcy szkół przygotowawczych
Na Uversie, oprócz lokalnych nauczycieli, stale przebywają wykładowcy z wyższych światów (prawdopodobnie z Havony). Tacy wykładowcy obecni są we wszystkich stolicach wielkiego wszechświata.
Plan rozwoju wznoszących się śmiertelników przewiduje dzielenie się nabytą wiedzą i doświadczeniem. Dlatego nie dość, że zawsze będziemy uczyć się od tych, którzy są stopień wyżej od nas, to cały czas będziemy nauczać tych, którzy są tuż za nami. Nawet ta prosta, acz genialna reguła, nie przypomina niczego, co znamy z naszych szkół (Z drugiej strony wydaje się całkiem podobna do tych wprowadzonych u naszych sąsiadów).
Korpusy rezerwowe
We wszystkich stolicach administracyjnych sekcji Orvontonu przebywają istoty niebędące pod bezpośrednim nadzorem lokalnych władców. Zgodnie ze swoją nazwą — pozostają w rezerwie i do aktywnej służby powoływane są w razie potrzeby. Na Uversie stacjonuje 70 podstawowych sekcji korpusów rezerwowych.
Odwiedzający
Część osób przebywających na Uversie jest tam tylko przejazdem i nie wszystkich można przypisać do konkretnych grup. Mogą to być obserwatorzy, uczniowie z wymiany, czy istoty wykonujące jakieś konkretne zadania; albo po prostu turyści. W trakcie objawiania Przekazów na Uversie przebywało ponad miliard odwiedzających.
Wznoszący się
Istoty ewolucyjne wznoszące się przez superwszechświat, nawet jeśli służą na różnych jego obszarach, formalnie stają się mieszkańcami poszczególnych stolic. Uversa jest ostatnim przystankiem i bazą szkoleniową przed awansem do wiecznej i doskonałej Havony. Kolonie wznoszących pozostają pod opieką Pradawnych Czasu, ale w znacznej mierze są samorządne. Z racji ich charakteru — absolwenci uniwersytetów Uversy wyruszają do Havony, zastępują ich wychowankowie szkół większych sektorów — skład osobowy kolonii kurtuazyjnej wznoszących się ciągle się zmienia.
Szkoła Ducha
Dla takich jak my śmiertelników plan Ojca Wszechświatowego zakłada wieczny rozwój; abyśmy mogli stawać się doskonali. Nie bez powodu nazywani jesteśmy śmiertelnikami ewolucyjnymi. Dlatego wznoszenie się przez wszechświat oznacza ciągły postęp. Tak w przestrzeni, jak i w duchu, poprzez naukę, służbę i doświadczanie konsekwentnie zbliżamy się do Ojca.
Stolice kolejnych sekcji wielkiego wszechświata stają się dla nas nie tylko miejscem zamieszkania, ale i miasteczkami akademickimi. Pobyt na nich pozwala nam wzrastać. Na każdej podsumowujemy poprzedni etap życia, uczymy się przyswajać aktualny i nastawiamy się na kolejny. Szkoły Uversy zapewniają końcowe — duchowe — przygotowanie przed wieczną Havoną.
Wokół Uversy orbituje 7 grup uniwersyteckich zaawansowanego szkolenia duchowego; po 70 planet każda. Każdy z tych czterystu dziewięćdziesięciu światów zapewnia tysiące dedykowanych szkoleniu i kulturze duchowej instytucji i organizacji. Nie poznajemy rozmiarów Uversy ani planet z grup uniwersyteckich, aczkolwiek muszą być naprawdę gigantyczne. Duchowa nauka w uniwersytetach Uversy nie ma rzecz jasna nic wspólnego z tym, co znamy i możemy sobie wyobrazić. Pewnie też z tego powodu tak niewiele informacji o szkołach Uversy nam objawiono.
Te wznoszące się duchy, zanim odlecą z superwszechświata do Havony, otrzymują tak samo gruntowne przeszkolenie w zarządzaniu superwszechświatem, jak podczas praktyki morontialnej otrzymały w nadzorowaniu wszechświata lokalnego. Zanim duchowi śmiertelnicy dotrą do Havony, głównym przedmiotem ich nauki, choć niewyłącznym zajęciem, jest zdobywanie biegłości w administracji wszechświata lokalnego i superwszechświata. Przyczyna całej tej praktyki nie jest zupełnie jasna, ale szkolenie to niewątpliwie jest mądre i konieczne, gdy się bierze pod uwagę możliwe przyszłe przeznaczenie członków Korpusu Finalizmu.
30:4.24 (342.7)
Zgodnie z boskim planem
Leniwe skróty marzą się nam też, kiedy myślimy o życiu po śmierci. Wielu wierzy, że zwieńczeniem tego doczesnego jest natychmiastowy awans do doskonałości, a nagrodą za nie, wieczny odpoczynek — wygody i nicnierobienie — w Raju. Bo wszystko, co ma znaczenie i wartość wydarzy się tutaj; i pod dyktando kapłanów. O ile Wyspa Raj rzeczywiście jest celem naszej podróży, to wiodąca tam trasa jest nieco dłuższa; i wymogi są inne.
Ewolucja, jako synonim wznoszenia się ma mnóstwo odcieni. Rozwijamy się materialnie, i to najwyraźniej zauważamy, ale przede wszystkim intelektualnie, moralnie i duchowo; tak personalnie, jak i zbiorowo. I ten postęp nie ustanie nigdy. Ani tutaj po naszej śmierci, ani nasz osobisty w zaświatach. Stolice administracyjnych sekcji Orvontonu zapewniają grunt, by taki wzrost był możliwy. Uversa, najwspanialsza z nich, jest nie tylko siedzibą najpotężniejszych władców w superwszechświecie, ma także najdoskonalszych nauczycieli i oferuje najlepsze przygotowanie na drodze ku wiecznej Havonie. Zgodnie z boskim planem.