ateizm

Prawda

P

Czym różni się prawda od faktu? W potocznym rozumieniu oba terminy bywają używane zamiennie. Na pewno są ze sobą w jakiś sposób powiązane, ale czy oznaczają to samo? A jeżeli nie, to czy potrafimy prawdę od faktu odróżnić? A co gdy wmiesza się jeszcze w to wszystko religia?...

Prawdziwa religia

P

Księga Urantii o prawdziwej religii mówi wręcz zawsze i jakby wszystko. Religijność jest jedną z jej myśli przewodnich i jeżeli Przekazy nie odnoszą się do religii wprost, to ta i tak w tle zawsze gdzieś tam jest. Nie powinno to dziwić, jest to przecież dzieło stricte religijne...

Ograniczony jak ateista

O

Jedyny, w moim mniemaniu zdrowy ateista to taki, który odrzuciwszy koncepcję Boga, przestaje zawracać sobie nim głowę i nie spiera się z wszystkowiedzącym szamanem. Powinien, rzecz jasna, mieć o zinstytucjonalizowanej religii swoje zdanie, ale na pewno nie marnuje energii na pyskówki z przedszkolakami w ich własnej piaskownicy...

Ateizm? A komu to potrzebne?

A

Ogrom nawarstwiających się definicji, które określają stosunek człowieka do Boga (i do wiary w Boga) może być kołujący. Przeważnie nie rozróżniamy katolików od chrześcijan, świadków Jehowy od Hare Kriszna, a co dopiero antyteistów od agnostyków. Im dalej na mapie świata, tym gorzej...

Mój ateizm

M

Wychowałem się w religijnej, typowej jak na lata osiemdziesiąte, małomiasteczkowej katolickiej rodzinie. Tam, gdzie codzienność nierozłącznie wiąże się z kościelnymi obrzędami, zakazami, nakazami i niezrozumiałym, szczególnie dla dziecka, lękiem. Niewiele było Boga w tym wszystkim; przynajmniej niezbyt go pamiętam...

Uczucia religijne

U

Szczerze kibicowałem, zresztą zawsze będę, wyznawcom Latającego Potwora Spaghetti przy każdej próbie zalegalizowania ich związku wyznaniowego. Tak samo jak oni, miewam naiwną nadzieję, że Jego Makaronowatość natchnie miłościwie nam panujących, aby w końcu pochylili się nad absurdem uczuć religijnych. Te, jak sądzę, są smrodkiem ciągnącym się za gnijącą tolerancją religijną i spleśniałą już...