Szybkie odpowiedzi

S

W tym miejscu znajdziesz szybkie, zatem niezbyt szczegółowe odpowiedzi na pytania natury religijno-filozoficznej, z którymi spotykałem się najczęściej. Niektóre dotyczą kwestii bezpośrednio związanych z Księgą Urantii, inne religii w najbardziej pospolitym rozumieniu. Wyjaśnień szukam w treści Przekazów, ale wiele z odpowiedzi jest jedynie wyrażeniem mojego subiektywnego, choć inspirowanego Księgą, stanowiska na dany temat. W „Powiązanych materiałach” zamieszczam odnośniki, które zaprowadzą cię do innych moich opracowań, cytatów lub stron internetowych, które rozszerzają kontekst omawianego zagadnienia.

Czy istnieje Bóg? A jeżeli tak, to który jest prawdziwy?

Bóg istnieje, ale jego rzeczywista natura nie ma wiele wspólnego z groteskowymi poglądami, jakie głosimy na jego temat. Nie uda się więc wskazać jednego ze znanych bogów jako tego prawdziwego. Najbliższym, choć wciąż ułomnym, zobrazowaniem charakteru Boga byłaby suma najbardziej wzniosłych idei na jego temat, jakie udało się nam wyrazić. Nie tylko dziś, czy ostatnio, ale na przestrzeni istnienia całego gatunku ludzkiego; nie tylko przez proroków, natchnionych czy przedstawicieli organizacji religijnych, ale przez każdego z nas z osobna.

Co to jest Urantia?

Urantia to inna nazwa Ziemi.

Powiązanie materiały

Czym jest Księga Urantii? Skąd się wzięła? Czy słusznie nazywa się ją nową Biblią?

Księga Urantii jest boskim objawieniem dla ludzkości; jednym z wielu. Nie powinno porównywać się Księgi Urantii z Biblią, gdyż w przeciwieństwie do tej drugiej nie jest dziełem ludzkim. Biblia została spisana, a następnie wielokrotnie zmodyfikowana przez natchnionych (lub nie) ludzi dobrej (lub nie) wiary. Źródłem Przekazów Urantii są istoty, które w uproszczeniu można nazwać niebiańskimi.

Czym religia Księgi Urantii różni się od innych religii?

Przekazy Urantii redefiniują pojęcie religii, zatem odpowiedzią na to pytanie byłoby: prawie wszystkim. Religia, jaką proponuje Księga Urantii, nie ma nic wspólnego z dogmatami, zakazami, nakazami, obrzędami, sakramentami, wybrańcami ani hierarchią wtajemniczonych; tym bardziej z materializmem, strachem, boskim gniewem czy bezrefleksyjnym posłuszeństwem. Prawdziwa religia, bo tak ta postawa nazywana jest w Przekazach, jest osobistym i indywidualnym, a więc zupełnie szczerym obcowaniem z Bogiem.

Jak zapisać się do religii Księgi Urantii?

Prawdziwa religia wolna jest od formalizmu. Nie ma przedstawicieli, decydentów ani nie wymaga inicjujących sakramentów. Członkiem wspólnoty wierzących, jaką hołduje Księga Urantii, jesteś od zawsze. Nie musisz więc składać podpisów, ale samemu zdecydować jak mocno (i czy w ogóle) chcesz być w niej aktywny.

Jak czytać Księgę Urantii? Czy muszę zaczynać od początku?

Czytaj Księgę Urantii tak, jak masz ochotę i jak cię zainteresuje. Wprawdzie podział na części i układ Księgi jest intencjonalny, ja nie uważam, by kolejność zapoznawania się z Przekazami miała największe znaczenie. Tym bardziej że Przedmowa wydaje się najtrudniejsza, a co za tym idzie, tam najłatwiej się zniechęcić. Ogrom Księgi może być przytłaczający, ale zachęcam, abyś dał jej szansę; nawet jeśli wyda ci się dziwna czy niezrozumiała. Wiedz, że nie musisz pojmować wszystkiego od razu. Według mnie to niemożliwe. Nie zrażaj się ani nie zmuszaj. Bądź przy tym cierpliwy. I zacznij tam, gdzie chcesz. W losowym miejscu albo od rozdziałów, których tematy najbardziej cię interesują. Jeżeli ciekawią cię np. początki życia na Ziemi, zacznij od części III — Historia Urantii; jeżeli historia Jezusa z Nazaretu, od części IV — Życie i Nauki Jezusa. IV część jest też w moim odczuciu tą najłatwiejszą w odbiorze, a na osobach zaznajomionych z przesłaniami Kościoła katolickiego może przy okazji zrobić największe wrażenie.

Religia czy nauka?

Religia, jaką proponuje Księga Urantii, idzie w parze z odkryciami naukowymi i nigdy nie godzi w prawa natury. Prawdziwa religia dotyczy wyłącznie świadomości religijnej jednostki i jej sfery ducha; nigdy bezpośrednio nie ingeruje w świat materialny. Istnienia Boga nie uda się udowodnić eksperymentem naukowym. Prawdziwej religii jednak tego typu dowody są zupełnie zbędne. Księga Urantii wskazuje religię obok nauki i filozofii jako fundamenty rozwoju gatunku ludzkiego.

Po co Bogu tak skomplikowana biurokracja?

Niestety i w tym wypadku mierzymy Boga swoją miarą. Zaprezentowana w Księdze Urantii struktura organizacyjna wielkiego wszechświata, z zastępami nadludzkich administratorów i duchów usługujących, z ludzkiej perspektywy rzeczywiście może wyglądać jak urzędnicza machina kontroli i sprawowania władzy — zupełnie jak u nas. W rzeczywistości jest tylko odwrotnie: To stopniowe rozdrabnianie obecności wiecznego i nieskończonego Boga; a tym samym decentralizacja władzy.

Tylko poprzez redukcję swojej mocy Bóg może dotrzeć do niższych klas istot. W innym wypadku nie mielibyśmy szans go pojąć (my też obniżamy swoją inteligencję i władzę, żeby móc porozumieć się z dziećmi). Dlatego nie Bogu jest potrzebna taka biurokracja, a nam. Złożoność tych struktur wynika z ogromu wszechświatów. Różnorodność, jaka w nich panuje, przekracza nasze najśmielsze wyobrażenia; a ten właśnie podział władzy i kompetencji, jest najwidoczniej najdoskonalszym.

Niedojrzałe duchowo jednostki ze światów ewolucyjnych potrzebują opieki i dozoru. Ale nawet ludzka wola jest nietykalna. Boscy urzędnicy niczego przecież nie wymagają ani nie egzekwują. Jednak wraz z duchowym postępem i takie planety jak nasza dążą do niemal pełnej samorządności. Do tego zresztą zmierza całe stworzenie. W obszarach ustanowionych w światłości i życiu zewnętrzny nadzór jest zbędny. Kiedy cały wielki wszechświat dotrze do ery światłości, Bóg będzie działał przez wolę każdej istniejącej tu jednostki. Od wewnątrz.

Czy istnieje życie po śmierci?

Tak. Życie na w ciele jest inicjującym składnikiem duchowej ewolucji gatunków ludzkich. Dopiero raczkujemy. I to w niezbyt sprzyjających warunkach. Można więc rzec, że większości z nas dopiero po śmierci uda się zrobić w kierunku duchowego rozwoju swój pierwszy krok.

Czy Księga Urantii potwierdza reinkarnację?

Nie. Zgodnie z zapisami Księgi Urantii wierzenia w wędrówki dusz i powtórzone życia w ciele są błędne.

Powiązanie materiały

Czy istnieje niebo?

Tak, chociaż i w tym wypadku nasze przyziemne fantazje na jego temat dalekie są od prawdy. Niebo, jakie opisuje Księga Urantii, jest w największym uproszczeniu, nie miejscem, a możliwością. Raj nie jest ogrodem zapewniającym obfitość, wygody i wszelkie przyjemności. To nieustanny rozwój i służba; to przywilej stawania się podobnym Bogu.

Powiązanie materiały

Czy istnieje piekło?

Nie. Piekło, w najbardziej pospolitym tego słowa rozumieniu nie istnieje. Żaden człowiek, nieważne jak bardzo zły czy zdegenerowany, nie istotne, jakich bluźnierstw czy okrucieństw się dopuścił, nie będzie cierpiał wiecznej męki. Nie spotka go oczekiwana przez wielu kara. Jedyną i nieuniknioną konsekwencją uporczywego grzechu (nikczemności) jest zakończenie bytu. Ostateczna, nieodwracalna śmierć.

Powiązanie materiały

Czy 666 jest liczbą diabła?

Nie. Diabeł (Szatan, Lucyfer, Belzebub — jakikolwiek synonim złych mocy) nie ma swojej liczby, za pośrednictwem której komunikuje się ze światem materialnym. Liczby nie pomagają mu kusić ani mamić ludzi. Podobnie jak w przypadku siódemki, trzy szóstki mogą mieć pewne praktyczne znaczenie, ale nadawanie liczbom nadprzyrodzonych mocy w każdym wypadku jest zwyczajnym zabobonem.

Powiązanie materiały

Co się robi w raju?

Aby lepiej zrozumieć odpowiedź na to pytanie, należy mieć świadomość, że raj — Wyspa Raj, opisana w Księdze Urantii nie jest rajem z najpopularniejszych religijnych podań. Żaden z etapów, na którym zmartwychwstały człowiek się znajdzie, nim nie jest. Wprawdzie Edentia jest wzorem ogrodu Eden, i to on zainspirował nas do wymyślenia miejsca doskonale zharmonizowanego z naturą, a już wcześniejsze światy Satanii, a nawet ewolucyjne planety ustanowione w światłości i życiu moglibyśmy nazwać rajem, Księga nie wskazuje miejsca, które byłoby ostatecznym finałem tej podróży. Wizja, w której po śmierci czekają na nas wyłącznie wygody i przyjemności, jest ułudą naszej leniwej, zwierzęcej natury.

Dlatego odpowiedź na tak postawione pytanie musiałaby zabrzmieć: „To samo co tutaj”. Życie, zarówno teraz, jak i w trakcie wiecznego potem jest rozwojem i służbą. Zatem w Raju, tak samo jak na Ziemi, uczymy się być lepsi i jak najlepiej służyć braciom — stawać się podobnymi Bogu.

Czego nie wolno mi robić? Co muszę robić, żeby pójść do nieba?

Na te pytania odpowiedzi znasz wyłącznie ty. Księga Urantii mówi tak:

Jeśli idzie o szansę śmiertelnika na wieczne życie, należy wyjaśnić raz na zawsze: żyć wiecznie będą wszystkie dusze, każdego możliwego stadium śmiertelnej egzystencji, pod warunkiem, że przejawiają wolę współpracy z zamieszkującymi ich Dostrajaczami i wykazują chęć znalezienia Boga oraz osiągnięcia boskiej doskonałości, nawet, jeśli takie pragnienia będą tylko pierwszymi, słabymi przebłyskami prymitywnego pojmowania tej „światłości prawdziwej, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi”.

40:5.19 (447.4)

Czy istnieje wolna wola?

Tak, aczkolwiek wiele zależy od definicji wolnej woli, jaką przyjmiemy. I choć nasza wola jest względna, najważniejsze ludzkie decyzje są krystalicznie wolne.

Powiązanie materiały

Czy istnieją złe duchy? Czy mogą mnie opętać?

Nie. Złe duchy, tak jak widzą je organizacje religijne, nie istnieją. Żyły i żyją we wszechświecie zbuntowane istoty, które nie są Bogu lojalne, jednak ani ich wygląd, ani postawa nie ma nic wspólnego z tym, czego naucza się w świątyniach i na lekcjach religii. Nie istnieją rogate demony ani mściwe zjawy; zło nie przybiera postaci zmarłych, a osobowy diabeł nie kusi przyjemnościami. Również wszystkie współczesne podania o opętaniach są fałszywe. Duchy nie mogą zawładnąć wolą człowieka ani w żaden sposób kierować jego poczynaniami.

Powiązanie materiały

Czy cuda się zdarzają?

Cuda, w rozumieniu niemożliwych do wyjaśnienia (choćby tylko na ten moment) zjawisk, oczywiście się zdarzają. Jednak cuda, tak jak przedstawiają to organizacje religijne, są wyrachowanymi oszustwami, zbiegami okoliczności albo sytuacjami, których nauka nie jest jeszcze w stanie uchwycić.

Bóg nie sprzyja wybranym grupom ludzi, a co za tym idzie, nie nadaje im nadprzyrodzonych mocy. Materialnymi cudami nie nagradza modlitw ani gorliwego posłuszeństwa. Nie czyni cudów, aby udowodnić swoje istnienie, ani żaby potwierdzić słuszność poglądów konkretnej grupy wyznaniowej. Faktem jest jednak, że wcielony Syn Stwórca, jako Jezus z Nazaretu łamał znane nam prawa przyrody. Aczkolwiek i w tym wypadku nasze interpretacje tych czynów w największej mierze są błędne.

Kim są święci?

Księga Urantii nie wspomina o świętych, w naszym rozumieniu. Wielokrotnie jednak mówi o tym, że Bóg nie wyznacza ani nie wybiera uprzywilejowanych, bliższych mu ludzi; nie nadaje też nikomu nadprzyrodzonych mocy. Wyraźnie za to wskazuje, że błędem jest czczenie zmarłych, nawet wybitnych jednostek. Mam również wątpliwości czy człowiek ma prawo w imieniu Boga, wskazywać innych ludzi (najczęściej zrzeszonych w konkretnej organizacji lub dla niej pracujących), jako tych którzy „przebywają z Bogiem w niebie”. Jeżeli człowiek miałby w jakimkolwiek sensie zasłużyć sobie na miano świętego, uważam, że może mu nadać je wyłącznie Bóg.

Czy grzeszę?

Księga Urantii definiuje grzech, jako świadomy i rozmyślny sprzeciw wobec woli Boga. Definicję uzupełnia pojęciami „błędu” oraz „nikczemności”. Dobro i zło także oczywiście mają tutaj znaczenie.

Kluczem do zrozumienia grzechu, jest właściwa interpretacja tych terminów. Bo ani zło, ani dobro nie muszą wcale być, tym czym intuicyjnie się wydają. Nikt też nie może drugiemu człowiekowi dyktować woli Boga. Kapłani nie mają więc prawa ogłaszać, które czyny są grzeszne ani obwoływać nikogo grzesznikiem. Prawo odpuszczania grzechów nadali sobie sami. Ponownie prawdziwa religia ma tutaj największe znaczenie. W kategoriach przyziemnych ludzkich uczynków zdecydowanie częściej błądzimy, niż grzeszymy.

Czy muszę się spowiadać?

Spowiedź, jak zresztą wszelkie inne sakramenty, w kontekście bliskości z Bogiem jest zupełnie zbędna. Ojciec Wszechświatowy, niezależnie od obszaru, w jakim człowiek się porusza — czy chodzi o modlitwę, wiarę, czy właśnie o żal za grzechy — zwraca wyłączną uwagę na postawę ludzkiej duszy; nigdy na słowa. Jeżeli więc szczerze żałujesz swojego postępowania, jeżeli w głębi serca pragniesz stawać się lepszym człowiekiem, Bóg wybaczył ci, zanim jeszcze zdążyłeś go o to poprosić. Nie potrzebujesz do tego pośredników.

Jak należy się modlić?

Wszystkie religijne aktywności, jakie charakteryzuje Księga Urantii, powinny być praktykowane w ten sam sposób — szczerze, z wiarą i bez oczekiwań. Modlitwa ponadto, aby mogła być skuteczna, musi wyzbywać się znamion egoizmu i materializmu. Jak w przypadku każdego kontaktu z Bogiem, w modlitwie nie liczą się słowa, ale prawdziwe intencje i postawa duszy. Nie ilość powtórzeń wyuczonego modlitewnego wierszyka ma znaczenie, a to, co rzeczywiście chcesz Bogu powiedzieć. Nawet kiedy nie wiesz jak.

Czy muszę chodzić do kościoła?

Nie. Bóg jest wszędzie, a dostęp do niego może uzyskać każdy człowiek. Niezależnie od miejsca urodzenia, pochodzenia czy statusu społecznego. Bóg nie wymaga ofiar, obrzędów ani sakramentów. Jest tylko jedna rzecz, jaką człowiek może zaoferować Bogu — szczere pragnienie, by wypełniać jego wolę i stawać się mu podobnym.

Czym różni się człowiek od zwierzęcia?

Z biologicznego punktu widzenia człowiek jest zwierzęciem, a cały gatunek ludzki pochodzi bezpośrednio do zwierząt.

Człowieka od zwierzęcia jednak, tak jak przedstawia to Księga Urantii, odróżnia jego zdolność do czczenia Stwórcy oraz możność podejmowania moralnych decyzji. To właśnie pierwsza, osobista decyzja moralna stoi na granicy zwierzę — człowiek; moralność jednocześnie jest źródłem nadzwierzęcych potencjałów duchowych. W wielkim uproszczeniu można przyjąć, że zwierzęta (i rośliny) istnieją jako ewolucyjny zarodek ludzkiej duszy.

To z braku duchowego potencjału wypływają wszystkie różnice pomiędzy zwierzętami a ludźmi. Zwierzęta nie posiadają duchowej natury ani duchowych przeżyć. Dlatego też nie wykazują skłonności religijnych. I choć znają przeszłość — mają więc wiedzę, przyszłość jednak uzmysłowić może sobie wyłącznie człowiek; dlatego tylko człowiek zdobywa mądrość. Zwierzęta nie mają wyobraźni ani złudzeń; nie wyobrażają sobie życia po śmierci, a bez potencjału duchowego nie zmartwychwstają. Nigdy nie pytają o cel życia, dlatego też nigdy nie przeżywają egzystencjalnego niepokoju i nie popełniają samobójstw. Można wprawdzie przyznać, że kochają swoje potomstwo, jednak tylko człowiek kocha swoje wnuki.

Zwierzęta potrafią się komunikować, wyrażać emocje, ale ich formy porozumiewania się nie przekazują znaczeń, wartości, ideałów ani idei; dlatego też nigdy nie wykształcą języka i nie rozwijają osobowości. To właśnie ludzka zdolność porozumiewania się i dzielenia się znaczeniami pozwala nam, poprzez społeczne związki, tworzyć cywilizację. W przeciwieństwie do zwierząt potrafimy kształtować samych siebie.

Wyłącznie człowiek jest świadomy własnej wnikliwości i jest w stanie uciec od ograniczeń świata materialnego; tylko człowiek szuka prawdy, piękna i dobroci — Boga.

Czy zwierzęta idą do nieba?

Nie. Zwierzęta, z racji braku potencjałów duchowych nie są w stanie rozpoznać ani czcić Boga, a w konsekwencji nie zmartwychwstają.

Powiązanie materiały

Czy istnieje życie pozaziemskie?

Tak. W wielkim wszechświecie istnieje, czy raczej docelowo istnieć będzie 7 bilionów zamieszkałych światów. Ziemia jest jedną z młodszych mieszkalnych planet i w katalogu światów, na których rozwija się życie, otrzymała kolejny, 5 342 482 337 666, numer. Oprócz tego w wielkim wszechświecie żyje niezliczona liczba istot nadludzkich.

Czy astrologia jest prawdą?

Nie. Astrologia jest zbiorem błędnych przesądów.

Czy cyfra 7 jest magiczna?

W najbardziej pospolitym rozumieniu tego słowa siódemka nie jest w żadnym sensie magiczna. Oznacza to, że nie przynosi szczęścia, nie zwiastuje sukcesu ani nie zapewnia nadprzyrodzonej (ani jakiejkolwiek innej) ochrony. Wszelkie tego typu wierzenia nie są niczym więcej niż prymitywnymi zabobonami.

Pewne liczby mają jednak znaczenie, które można nazwać praktycznym. Dotyczy to, chociażby cyfry 3, która w oczywisty sposób wskazuje ilość osób Trójcy. Cyfra 7 ma zresztą z trójką bezpośredni związek. Istnieje bowiem dokładnie 7 kombinacji możliwych powiązań trzech osób Trójcy: sam Bóg; sam Syn; sam Duch; Bóg i Syn; Bóg i Duch; Syn i Duch; Bóg, Syn i Duch. Dlatego np. istnieje dokładnie 7 superwszechświatów; dlatego też siódemka tak często pojawia się tak w Księdze Urantii, jak i w innych religijnych podaniach. W żadnym jednak wypadku nie nadaje to ani trójce, ani siódemce (ani innej liczbie) magicznych właściwości.

Powiązanie materiały

Skąd się wzięliśmy?

Człowiek jest istotą ewolucyjną pochodzenia zwierzęcego. Ewolucją jednak nie kieruje przypadek. To celowy i nadzorowany proces twórczy. Można więc rzec, że za pomocą ewolucji stworzył nas Bóg.

Powiązanie materiały

Czym, bądź kim, przez pryzmat Księgi Urantii jest ayahuasca?

Z moich analiz wynika, że duch ayahuaski może być przedstawioną w Przekazach Urantii Boską Opiekunką — Matką Duchem Wszechświata z Salvingtonu, której obecność czasem nazywamy Duchem Świętym.

Czemu Bóg pozwala na cierpienie?

Trudy życia doczesnego są nieodzownym elementem rozwoju każdego człowieka, jak i całego gatunku ludzkiego. Człowiek musi działać pod presją, aby mógł się rozwijać. Wszelkie cierpienia jednak są wyłącznie tymczasowe i nawet najokrutniejsze zrządzenia losu nie mogą zabrać człowiekowi szansy na życie wieczne.

Co to jest Dostrajacz Myśli?

Dostrajacz Myśli, nazywany w Przekazach również Nieodgadnionym Monitorem, Zmiennikiem Myśli oraz Kontrolerem Myśli, jest przedosobowym fragmentem Boga, który zamieszkuje (prawie) każdego człowieka. Każdy z nas ma więc Boga w sobie i każdy z nas umie rozróżnić jego głos.

Czym Dostrajacz Myśli różni się od Nieodgadnionego Monitora?

Choć Przekazy najczęściej posługują się nazwą Dostrajacz Myśli, to uniwersalnym mianem boskiej cząstki, która zamieszkuje ludzi, jest Nieodgadniony Monitor.

Nazwa Dostrajacz Myśli, wraz z innymi terminami, jakie można odnaleźć w Księdze Urantii, tj.: Zmiennik Myśli i Kontroler Myśli, wskazują na Nieodgadnione Monitory w odniesieniu do wieku człowieka, u którego przebywają.

Powiązanie materiały

Czy Jezus był Bogiem?

Zgodnie z zapisami Księgi Urantii, Jezus był wcielonym Synem Stwórcą; jest stwórcą i władcą wszechświata Nebadon, naszego wszechświata. Odpowiedź na to pytanie zależy jednak od perspektywy. Bo Syn Stwórca nie jest drugą osobą Trójcy, jak naucza Kościół katolicki; nie jest pierwszym ani jedynym synem Wszechświatowego Ojca. Aczkolwiek prawdą jest, że dla istot przezeń stworzonych — ludzi na Ziemi — rzeczywiście był i jest Bogiem.

Dlaczego Bóg wygnał Adama i Ewę?

Historia Adama i Ewy, którą głosi Kościół katolicki, jest religijną legendą. Zgodnie z zapisami Księgi Urantii, faktyczne wydarzenia tamtego okresu wyglądały zupełnie inaczej. I choć para ta rzeczywiście winna jest odstępstwa, nie zgrzeszyła i nie została z Raju wygnana.

Jak o Bogu rozmawiać z ateistą?

Żebym mógł odpowiedzieć na to pytanie, muszę najpierw zadać ci pytania pomocnicze. A tak naprawdę to powinieneś je zadać sobie sam.

Dlaczego chcesz z ateistą rozmawiać o Bogu? Bo jeżeli zamierzasz przekonać go do wiary, nakłonić do zgłębiania duchowości czy, nie daj Boże, udowodnić mu, że jego światopogląd jest błędny albo głupi, to moja odpowiedź może być tylko jedna: Lepiej nie rozmawiaj z nim o tym wcale. Niezależnie od intencji takie dyskusje nic dobrego nie wniosą. Zastanów czy ateista mógłby ciebie przekonać do niewiary w Boga, namówić do zejścia z duchowej ścieżki albo czy dałby radę udowodnić ci, że Bóg nie istnieje?

Czy jest w ogóle sens z nim rozmawiać? Niektórzy ateiści, zupełnie jak zafiksowani wierzący, nie są w stanie kulturalnie dyskutować na około religijne tematy. Szczególnie z osobami o odmiennych poglądach. Mogą być protekcjonalni, bezczelni, wywyższający się, nawet agresywni. Takie rozmowy zawsze kończą się źle. Tym gorzej, kiedy dasz się wciągnąć w pyskówki czy kłótnie. Tu odpowiedź nie może być inna: Lepiej nie rozmawiaj z nim wcale.

Zakładam, że chęć rozmowy z ateistą motywowana jest jego dobrem. Najprawdopodobniej jest to osoba ci bliska. Z jednej strony chcesz dzielić z nim radość, jaką daje ci wiara, z drugiej masz nadzieję, że dostrzeże w tym wszystkim coś dla siebie; być może czujesz obowiązek zrobienia czegoś. Nic w tym złego i chyba każdy zorientowany na duchowość człowiek, przynajmniej raz poczuł, że tak właśnie należy robić (ja na pewno). W tym miejscu zadam ci kolejne pytanie pomocnicze, poniekąd powiązane z pierwszym: Skąd wiesz, co dla takiej osoby jest duchowo dobre? I być może tym ateistą jest twój życiowy partner, przyjaciel albo krewny, więc w grę wchodzi poczucie odpowiedzialności. Ja jednak uważam, że rozwój duchowy jest zupełnie odrębną częścią ludzkiego życia, nieporównywalną do żadnej innej. To jedyny obszar życia, na który inni ludzie nie mają, nie mogą mieć i nigdy nie będą mieć kluczowego wpływu. Księga Urantii wydaje się te przypuszczenia potwierdzać. Tę najważniejszą osobistą decyzję podejmiemy samodzielnie i wyłącznie my jesteśmy za samych siebie w tej kwestii odpowiedzialni. Tak jak i ateiści. Pomyśl o swojej duchowej drodze: Czy ktoś namówił cię do wiary? Przekonał cię do niej? Udowodnił ci coś? I nawet jeśli spotkałeś przewodnika, zastanów się, czy to on jakkolwiek cię wyłowił, czy może to ty po drodze, mniej lub bardziej przypadkowo na niego trafiłeś? To on cię ukształtował? Czy może ty sam wyciągnąłeś z jego nauk to, czego było ci trzeba?

Jeżeli jeszcze nie dotarła do ciebie odpowiedź, do której zmierzam, powiem wprost: Zostaw ateistę w spokoju. Nie uratujesz go, kiedy tego nie chce; nie nakłonisz go, żeby zechciał. Wiem, w pewnych okolicznościach taka postawa może wydawać się nie do przyjęcia, pamiętaj jednak, że każdy z nas ma w sobie Boga. Każdy. A ten nie popełnia błędów. Pozwól więc ateiście się z nim porozumieć po swojemu. Bo kiedy ateista zechce, zacznie szukać samodzielnie; i tak jak ty i tak jak ja, znajdzie. Może u ciebie, może u mnie, a może gdzieś indziej; ale znajdzie na pewno. A jeżeli ostatecznie i nieodwołalnie postanowi od Boga się odwrócić, żadne nasze prośby ani groźby tego nie zmienią… Wiedz też, że nie zawsze to, co ktoś mówi, jest zgodne z tym, co szczerze czuje. Wszyscy bywamy zagubieni i z pozoru najbardziej uduchowiona osoba może być dalej Boga niż najbardziej zawzięty ateista.

Co innego, kiedy rozmowa z ateistą polega na wymianie myśli i poglądów; kiedy ateista jest rzeczywiście zaciekawiony tym, w co wierzysz. Odwdzięcz się wtedy tym samym i bądź szczery. Odpowiadaj na pytania, ale również bądź zainteresowany. Pamiętaj, że twoje doświadczenie religijne jest twoje i tylko twoje. Nikt inny nie będzie miał tak samo. Dlatego też, i to niezależnie od wiary (bądź niewiary) osoby, z którą masz do czynienia, niczego autorytatywnie nie wciskaj na siłę. Sam przecież też tego nie lubisz, prawda? Ale przede wszystkim żyj zgodnie ze swoją religią i dawaj przykład. Nie musisz być święty, oddawać zarobionych pieniędzy biednym, pozwalać się wykorzystywać ani spędzać życia na klęczkach – nie o powierzchowność w tym chodzi. Bądź wobec siebie szczery i każdego dnia, pomimo porażek i błędów staraj się być podobny Bogu. Ludzie w twoim otoczeniu, także ateiści, na pewno to zauważą.

Powiązanie materiały