Nie było tajemnicą, że wieńczącą proces zdobywania władzy we wszechświecie misję Syn Stwórca wypełni w ciele śmiertelnika. Jednak mało kto znał jej szczegóły. Siódmego, zarazem ostatniego i pod pewnymi względami najważniejszego obdarzenia Nebadon wyczekiwał dziesiątki tysięcy lat.
Rajski Syn Michał sześć razy żył takim życiem, jakie narzucił inteligentnym istotom, które stworzył. Wszystkie te obdarzenia kończyły się niekwestionowanym sukcesem. Po latach niepewności nadeszła wreszcie pora ugruntowania jego władzy — wieści o zbliżającym się siódmym obdarzeniu obiegły cały wszechświat. Co znamienne w skutkach, szczególnie dla nas, stwórca Nebadonu na arenę tych wyjątkowych wydarzeń wybrał Ziemię.
Siódme obdarzenie jest historią życia Jezusa z Nazaretu. Z jego, wydawałoby się tragicznymi, losami możemy zapoznać się dzięki IV części Księgi Urantii, a życie Jezusa stanowi niewyczerpane źródło inspiracji. Zanim jednak podejmę się interpretacji tamtych wydarzeń, opowiem, co działo w przededniu jego ostatniego wcielenia. Meritum tych przygotowań stanowi narada, jaką Michał odbył ze swoim rajskim bratem, Emanuelem.
Niniejsze opracowanie zamyka serię, w której staram się odpowiedzieć na nurtujące wielu pytanie: Co robił Jezus, zanim pojawił się na Ziemi? Cykl ten opisuje przebieg służby obdarzającej Michała z Nebadonu oraz obdarzenia same w sobie, tak jak przedstawia to Księga Urantii. Zachęcam do uprzedniego zapoznania się z charakterystyką Synów Stwórców, definicją samego obdarzenia oraz z podsumowaniem sześciu początkowych obdarzeń Michała z Nebadonu; najlepiej bezpośrednio u źródła. Szerszy kontekst na pewno ułatwi zrozumienie idei stojącej za tymi wydarzeniami.
Witamy
O tym, że Syn Stwórca wybrał Urantię na miejsce swego końcowego obdarzenia, mieszkańcy Nebadonu dowiedzieli się mniej więcej 35 tysięcy lat temu. My oczywiście o niczym nie mogliśmy mieć wtedy pojęcia — nasza planeta ogarnięta była chaosem wynikłym w następstwie buntu Lucyfera. Oficjalnie przygotowania do tego wydarzenia trwały więc ponad 30 tysięcy lat. W sumie potrzeba było prawie miliarda lat, aby Michał mógł dopełnić swoją działalność obdarzającą.
Nam wciąż trudno pojąć wagę tej ostatniej misji i docenić zaszczyt, jaki nas w związku z tym spotkał, ale nawet jeśli nie jesteśmy tego świadomi, Ziemia od tamtej pory zajmuje we wszechświecie szczególne miejsce. To był jedyny raz, kiedy Stwórca wszechświata wcielił się w człowieka z krwi kości; taka sytuacja nigdy się już nie powtórzy.
Przebieg siódmego obdarzenia, w przeciwieństwie do poprzednich, nie był owiany tajemnicą. Nie pozostawiono miejsca na domysły. Wszystko, co tutaj zaszło, od bożego narodzenia, po haniebnie zadaną mu śmierć i tryumfalny powrót Michała, jako najwyższego władcy wszechświata, było w pełni rozgłaszane.
Siódme obdarzenie było istotne również z innych powodów. Nie tylko gruntowało pozycję Syna Stwórcy jako władcy Nebadonu, mógł też w jego trakcie ostatecznie zakończyć trwający od 200 000 lat bunt Lucyfera. Rajski Syn, wyzbywając się swych mocy, miał pojawić się jako bezradne niemowlę na zacofanej i ogarniętej buntem planecie.
Narada
Po ustaleniu czasu i miejsca finalnego obdarzenia Michał odbył naradę z Gabrielem, który podczas wszystkich misji działał jako jego zastępca. Następnie spotkał się ze swym starszym bratem i rajskim doradcą, Emanuelem, by powierzyć mu pozostałe, nieprzekazane wcześniej Gabrielowi, uprawnienia. Emanuel, przejmując opiekę nad Nebadonem, udzielił Michałowi rad, które mogłyby służyć za wytyczne podczas tego ostatniego wcielenia.
Oczywiście Syn Stwórca nie potrzebuje wskazówek, aby z sukcesem dopełnić procedury obdarzania swojego wszechświata. Michał z Nebadonu postanowił jednak zrealizować równocześnie plan objawiania swemu wszechświatowi Boga Najwyższego. A to pociąga za sobą wymóg współdziałania z siedmioraką wolą Rajskich Bóstw. Dlatego też przed każdym obdarzeniem sięgał rady osobistych reprezentantów Rajskich Bóstw oraz ich związków. Nie inaczej było tym razem. Jako że siódmego obdarzenia zamierzał dokonać pod dyktando woli Rajskiego Ojca, wsparcia udzielił mu działający w imieniu Ojca Wszechświatowego ambasador Rajskiej Trójcy w Nebadonie, Emanuel.
Emanuel doskonale rozumiał położenie, w jakim znajdował się Michał; był również zaznajomiony z sytuacją panującą wtedy na Ziemi. Przebieg tej skądinąd intrygującej rozmowy zostawiam jako nienaruszone cytaty — moje ewentualne parafrazy mogłyby wypaczać jej rzeczywiste znaczenie.
„Mój bracie Stwórco, niedługo będę świadkiem twojego siódmego i końcowego, wszechświatowego obdarzenia. Sześć poprzednich misji przeprowadziłeś najwierniej i doskonale, nie żywię więc żadnej innej myśli niż ta, że tak samo będziesz tryumfował w tym, twoim ostatnim obdarzeniu, dokonanym w celu zdobycia najwyższej władzy. Zjawiałeś się dotychczas na obdarzanych przez ciebie sferach jako w pełni rozwinięta istota, wybranej przez ciebie klasy. Otóż, pojawisz się wkrótce na Urantii, na wybranej przez ciebie bezładnej i niespokojnej planecie, nie jako dorosły śmiertelnik, ale jako bezradne niemowlę. To będzie, mój towarzyszu, nowe i nie poznane jeszcze przez ciebie doświadczenie. Wkrótce zapłacisz pełną cenę obdarzenia i doświadczysz pełnego oświecenia w wyniku wcielenia Stwórcy w formę stworzonego.
120:1.1 (1325.3)
Podczas każdego z twoich poprzednich obdarzeń postanowiłeś dobrowolnie podporządkować się woli trzech Rajskich Bóstw oraz ich Boskim związkom wzajemnym. W swoich uprzednich obdarzeniach podlegałeś wszystkim siedmiu stadiom woli Najwyższego, za wyjątkiem osobistej woli twego Rajskiego Ojca. Otóż, dlatego, że podczas siódmego obdarzenia zechciałeś poddać się całkowicie woli twojego Ojca, ja, jako osobisty reprezentant naszego Ojca, przejmuję nieograniczoną jurysdykcję nad twoim wszechświatem w czasie twego wcielenia.
120:1.2 (1325.4)
Zaczynając to obdarzenie na Urantii, pozbyłeś się dobrowolnie całego pozaplanetarnego wsparcia oraz specjalnej pomocy, jaka może przysługiwać każdej istocie przez ciebie stworzonej. Tak jak stworzeni przez ciebie synowie Nebadonu w pełni na tobie polegają, prowadząc pewnie swe wszechświatowe misje, tak i ty teraz musisz w pełni i bez zastrzeżeń polegać na swym Rajskim Ojcu, aby pewnie przejść nieznane, zmienne koleje twojej, zaczynającej się teraz misji w formie śmiertelnika. I kiedy skończysz to doświadczenie obdarzenia, będziesz znał całą prawdę, pełne znaczenie i głęboką doniosłość tej wiary-zaufania, której tak nieodmiennie wymagasz od stworzonych przez ciebie istot, aby ją doskonaliły, jako część bliskiego z tobą powinowactwa, jako ze Stwórcą i Ojcem wszechświata lokalnego.
120:1.3 (1325.5)
W czasie twojego obdarzenia Urantii powinieneś koncentrować się na jednej tylko sprawie – nieprzerwanej komunii pomiędzy tobą a twoim Rajskim Ojcem; i dzięki doskonałości takiego powinowactwa świat, który obdarzasz, nawet cały wszechświat przez ciebie stworzony, ujrzy nowe i łatwiejsze do zrozumienia objawienie twojego i mojego Ojca, Wszechświatowego Ojca wszystkich. Zatem masz się koncentrować tylko na swoim osobistym życiu na Urantii. Ja będę odpowiedzialny, w pełni i efektywnie, za bezpieczeństwo i ciągłość administracji twojego wszechświata, od czasu, gdy dobrowolnie zrzekniesz się władzy, aż nie wrócisz do nas jako Władca Wszechświata, zatwierdzony przez Raj. I otrzymasz znowu z rąk moich już nie władzę namiestnika, którą mi teraz oddajesz, lecz zamiast tego najwyższe panowanie i jurysdykcję nad twoim wszechświatem.
120:1.4 (1326.1)
I żebyś mógł być zupełnie pewien, że mam upoważnienie zrobić wszystko to, co teraz obiecuję (dobrze wiedząc, że jestem gwarancją całego Raju za wierne dotrzymanie mojego słowa) ogłaszam ci, że właśnie mi zakomunikowano o rozporządzeniu Pradawnych Czasu z Uversy, które będzie zapobiegać wszelkim niebezpieczeństwom duchowym w Nebadonie w okresie twego dobrowolnego obdarzenia. Od momentu, gdy stracisz świadomość, kiedy się wcielisz w śmiertelnika, aż do twego powrotu do nas jako najwyższy i absolutny władca tego wszechświata, który sam stworzyłeś i zorganizowałeś, nic szczególnie ważnego nie może się zdarzyć w całym Nebadonie. W tym, chwilowym okresie twojego wcielenia, ja dzierżę instrukcje Pradawnych Czasu, z kategorycznym nakazem natychmiastowej i automatycznej likwidacji każdej istoty, dopuszczającej się buntu czy ośmielającej się inspirować powstanie we wszechświecie Nebadon, gdy ty prowadzisz swe obdarzenie, będąc tutaj nieobecny. Mój bracie, z punktu widzenia rajskiej władzy, nieodłącznej mojej tu obecności i wspomaganej sędziowskim rozporządzeniem Uversy, wszechświat twój i wszystkie jego lojalne istoty będą bezpieczne podczas twego obdarzenia. Możesz zacząć swą misję koncentrując się tylko na jednym – na poszerzeniu objawienia naszego Ojca inteligentnym istotom z twojego wszechświata.
120:1.5 (1326.2)
Pragnę ci przypomnieć, tak jak podczas każdego z twoich poprzednich obdarzeń, że przejmuję jurysdykcję twego wszechświata jako brat-powiernik. Sprawuję całą władzę i dzierżę całą moc w twoim imieniu. Działam tak, jakby działał nasz Rajski Ojciec oraz stosownie do twego wyraźnego żądania, abym pełnił tę funkcję zamiast ciebie. Faktem jest, że całą tę powierzoną mi teraz władzę możesz sprawować znowu jako swoją, gdy tylko uznasz za stosowne zażądać jej zwrotu. Twoje obdarzenie jest całkowicie i zupełnie dobrowolne. Jako śmiertelnik, wcielony w danej domenie, pozbawiony jesteś niebiańskich mocy, ale możesz znowu mieć całą tę moc, z której zrezygnowałeś, jeśli kiedykolwiek zapragniesz wrócić do władania wszechświatem. Gdybyś znowu zechciał przejąć moc i władzę, pamiętaj, że stanie się to z przyczyn wyłącznie osobistych, ponieważ ja jestem żywą i najwyższą rękojmią, której obecność i słowo gwarantuje bezpieczną administrację twojego wszechświata, zgodnie z wolą twego Ojca. Taki bunt, jaki trzy razy zdarzył się w Nebadonie, nie może się zdarzyć w tym czasie, gdy ciebie nie będzie na Salvingtonie w związku z tym obdarzeniem. Pradawni Czasu zarządzili, że w czasie obdarzenia Urantii, bunt w Nebadonie będzie automatycznie zawierał w sobie ziarno własnego unicestwienia.
120:1.6 (1326.3)
Jak długo będziesz nieobecny, prowadząc ostatnie i nadzwyczajne obdarzenie, ja ręczę (z pomocą Gabriela) za sumienną administrację twojego wszechświata; a powołując cię do tej służby boskiego objawiania i przeżywania doskonałego, ludzkiego pojmowania, działam w imieniu mojego i twojego Ojca, i daję ci następujące porady, którymi powinieneś się kierować, gdy będziesz żyć twoim ziemskim życiem, gdy będziesz sobie stopniowo uświadamiać swą boską misję, kiedy będziesz w ciele:
120:1.7 (1326.4)
1. Zgodnie ze zwyczajami i odpowiednio do metod Sonaringtonu – w zgodzie z zaleceniami Rajskiego Wiecznego Syna – pod każdym względem zapewniłem tobie natychmiastowe przystąpienie do tego obdarzenia w formie śmiertelnika, zgodnie z planami sformułowanymi przez ciebie i przekazanymi mi przez Gabriela. Będziesz dorastał na Urantii jako dziecko tej domeny, zdobędziesz ludzką edukację – cały czas podległy woli twego Rajskiego Ojca – żyć będziesz swym życiem na Urantii, jak to postanowiłeś, zakończysz swój pobyt na planecie i przygotujesz się do wniebowstąpienia do twego Ojca, aby otrzymać od niego najwyższą władzę twego wszechświata.
120:2.1 (1327.1)
2. Niezależnie od twej ziemskiej misji i wszechświatowego objawiania, ale przypadkowo w związku z jednym i drugim, gdy uświadomisz sobie odpowiednio swą Boską tożsamość, radzę ci byś się podjął dodatkowego zadania – formalnie zakończył bunt Lucyfera w systemie Satania. I żebyś zrobił to wszystko jako Syn Człowieczy, zatem jako śmiertelna istota tej domeny, będąc potężnym w słabości dzięki poddaniu się przez wiarę woli twego Ojca. Proponuję ci, abyś miłosiernie dokonał wszystkiego tego, czego wielokrotnie nie chciałeś zrobić arbitralnie, używając mocy i potęgi, do czego byłeś upoważniony od początku tego grzesznego i bezpodstawnego buntu. Gdybyś wrócił do nas jako Syn Człowieczy, Planetarny Książę Urantii i również jako Syn Boży, najwyższy władca twego wszechświata, uważał to będę za właściwe ukoronowanie twego obdarzenia w formie śmiertelnika. Spotkaj się z Caligastią i Lucyferem, jako śmiertelny człowiek, najniższy rodzaj istoty inteligentnej w Nebadonie i osądź ich bluźniercze aspiracje, jak również w przyjętym przez ciebie skromnym stanie, zakończ na zawsze niegodziwe fałszerstwa tych upadłych dzieci światła. Po tym, jak niezłomnie odmawiałeś zdyskredytowania tych buntowników, mogąc użyć swoich prerogatyw stwórcy, byłoby teraz stosowne, abyś przebywając w formie najniższych istot twego stworzenia, wyrwał dominium z rąk tych upadłych Synów. Tym samym mógłby cały twój wszechświat lokalny, zadowalająco, jasno i na zawsze, poznać sprawiedliwość twych czynów dokonanych w formie ciała śmiertelnego, czego pod wpływem miłosierdzia nie zrobiłeś mocą arbitralnej władzy. Potem, kiedy dzięki twemu obdarzeniu będziesz miał możliwość zaprowadzenia władzy Najwyższego w Nebadonie, będziesz miał także praktycznie zakończone nierozstrzygnięte sprawy wszystkich poprzednich powstań, niezależnie od większego czy mniejszego opóźnienia czasowego przy realizacji tego zadania. Dzięki tej akcji, dotychczas nierozstrzygnięte dysonanse w twoim wszechświecie zostaną praktycznie zlikwidowane. I wraz z późniejszym nadaniem ci najwyższej władzy nad twoim wszechświatem, podobne wyzwania rzucone twemu zwierzchnictwu nie mogą się nigdy więcej powtórzyć w żadnej części twojej rozległej, osobistej kreacji.
120:2.2 (1327.2)
3. Kiedy szczęśliwie zakończysz secesję Urantii, co bez wątpienia zrobisz, radzę, abyś przyjął nadany ci przez Gabriela tytuł «Planetarny Książę Urantii» jako wieczne uznanie w twoim wszechświecie twego końcowego obdarzenia; i jeszcze, abyś zrobił wszystko, co zgodne jest z istotą twego obdarzenia, aby zadośćuczynić smutkom i dezorientacji, jaką Urantii przyniosła zdrada Caligastii i późniejsze odstępstwo adamiczne.
120:2.3 (1327.3)
4. Na twoją prośbę Gabriel i wszyscy zainteresowani współpracować będą z tobą, aby jak sobie życzysz, zakończyć obdarzenie Urantii ogłoszeniem sądu systemu sprawiedliwości sfery, połączonego z zakończeniem epoki, wraz ze zmartwychwstaniem śpiących przetrwałych i ustanowieniem systemu obdarzenia Duchem Prawdy.
120:2.4 (1328.1)
5. W tym, co dotyczy planety, którą obdarzasz i pokolenia ludzi na niej żyjących w czasie, kiedy tam będziesz przebywać jako śmiertelnik, radzę ci zasadniczo działać w roli nauczyciela. Najpierw skoncentruj się na wyzwoleniu i ożywieniu duchowej natury człowieka. Potem oświeć przyćmiony intelekt ludzki, ulecz dusze ludzi i wyzwól ich umysły z odwiecznych lęków. Potem, zgodnie z twą wiedzą śmiertelnika, pomagaj swym braciom w ciele w sprawach zdrowia fizycznego i dóbr materialnych. Żyj idealnym życiem religijnym, aby inspirować i wywierać pozytywny wpływ na cały twój wszechświat.
120:2.5 (1328.2)
6. Na planecie, którą obdarzasz, wyzwól duchowo człowieka odosobnionego na skutek buntu. Na Urantii dodatkowo przyczyń się do poszerzenia władzy Najwyższego, tym samym rozszerzysz tę władzę na rozległe domeny twej osobistej kreacji. W swoim materialnym obdarzeniu, w formie cielesnej, zostaniesz wkrótce ostatecznie oświecony jako Stwórca czasowo-przestrzenny, w dwojakim doświadczeniu działania w obrębie natury ludzkiej i razem z wolą twego Rajskiego Ojca. W twoim ziemskim życiu, wola skończonej istoty stworzonej i wola nieskończonego Stwórcy staną się jednością, nawet tak, jak się jednoczą w rozwijającym się Bóstwie Istoty Najwyższej. Wylej na obdarzoną przez ciebie planetę Ducha Prawdy i spraw tym samym, aby wszyscy normalni śmiertelnicy tej odosobnionej sfery mogli natychmiast i w pełni skorzystać ze służby wyodrębnionej obecności naszego Rajskiego Ojca – Dostrajaczy Myśli działających na planetach.
120:2.6 (1328.3)
7. Gdy będziesz robił to wszystko, czego możesz dokonać na świecie przez ciebie obdarzonym, zawsze pamiętaj, że żyjesz tym życiem dla nauki i wywarcia pozytywnego wpływu na cały twój wszechświat. Obdarzasz tym życiem Urantię, wcielając się na niej w śmiertelnika, ale masz żyć takim życiem dla duchowego podbudowania każdej istoty inteligentnej, ludzkiej i nadludzkiej, jaka żyła, istnieje teraz czy może żyć jeszcze na każdym zamieszkałym świecie, który został stworzony, stwarza się teraz, czy może jeszcze zostać stworzony jako część rozległej galaktyki, twojej domeny administracyjnej. Nie powinieneś żyć swym ziemskim życiem w formie ciała śmiertelnego tylko tak, aby stanowiło przykład dla śmiertelników Urantii w czasie twego ziemskiego pobytu, czy dla jakiegokolwiek następnego pokolenia istot ludzkich na Urantii, albo na jakimkolwiek innym świecie. Twe życie w ciele, na Urantii, powinno raczej stać się inspiracją dla wszystkich żyć na wszystkich światach Nebadonu, poprzez wszystkie pokolenia nadchodzących epok.
120:2.7 (1328.4)
8. Twoja wielka misja, którą przeprowadzisz i którą przeżyjesz w formie śmiertelnika, zawarta jest w twojej decyzji, żeby żyć życiem szczerej motywacji czynienia woli twego Rajskiego Ojca, a zatem żeby objawić Boga, twego Ojca, żyjąc w ciele i zwłaszcza istotom cielesnym. Jednocześnie będziesz także, z nową mocą, objaśniał naszego Ojca nadludzkim istotom całego Nebadonu. Razem z tą służbą nowego objawiania i poszerzonego objaśniania Rajskiego Ojca umysłom rodzaju ludzkiego i nadludzkiego, będziesz działał w tym kierunku, aby dokonać nowego objawienia człowieka Bogu. Ukaż w twoim jednym, krótkim życiu w ciele, tak jak nigdy dotąd nie widziano w całym Nebadonie, niedoścignione możliwości człowieka rozpoznającego Boga, osiągalne podczas jego krótkiej, śmiertelnej egzystencji, oraz zrób nowe, oświecające objaśnienie człowieka i zmiennych kolei jego życia planetarnego wszystkim nadludzkim istotom inteligentnym całego Nebadonu i po wszystkie czasy. Schodzisz w dół na Urantię w formie ciała śmiertelnego, a żyjąc jako człowiek swego czasu i pokolenia, będziesz działał tak, żeby ukazać całemu twojemu wszechświatowi ideał doskonałej metody najwyższego zaangażowania w sprawy twej rozległej kreacji: działania w charakterze Boga szukającego człowieka i znajdującego go, oraz fenomenu człowieka szukającego Boga i znajdującego go, a robić to wszystko będziesz dla obopólnego zadowolenia Boga i człowieka, podczas jednego, krótkiego życia w ciele.
120:2.8 (1328.5)
9. Przestrzegam cię, abyś zawsze pamiętał, że chociaż faktycznie będziesz zwykłym śmiertelnikiem tej domeny, potencjalnie pozostajesz Synem Stwórcą Rajskiego Ojca. Podczas tego wcielenia, choć będziesz żył i działał jako Syn Człowieczy, stwórcze atrybuty twojej osobistej boskości będą iść za tobą z Salvingtonu na Urantię. Zawsze będzie w kompetencji twej mocy-woli położyć kres wcieleniu, w dowolnym momencie po przybyciu twego Dostrajacza Myśli. Przed przybyciem i przyjęciem Dostrajacza, ja będę ręczyć za integralność twej osobowości. Jednak, kiedy przybędzie twój Dostrajacz i gdy coraz lepiej rozpoznawać będziesz naturę i znaczenie twej misji obdarzającej, powinieneś wystrzegać się formułowania jakiejkolwiek nadludzkiej woli-do-spełnienia, osiągnięcia czy upoważnienia do jej wykonania, ze względu na to, że twoje prerogatywy stwórcy pozostaną związane z twoją śmiertelną osobowością, ponieważ atrybuty te nieodłączne są twojej osobie. Jednak żadne nadludzkie następstwa nie będą związane z twoją ziemską działalnością, w oderwaniu od woli Rajskiego Ojca, chyba, że twoja świadoma i niepodzielna wola przejawi się w formie postanowienia, które potwierdzi cała twoja osobowość.
120:2.9 (1329.1)
Teraz, rozstając się z tobą mój bracie, kiedy szykujesz się odlecieć na Urantię i po tym jak ci radziłem w sprawie ogólnego postępowania podczas twego obdarzenia, pozwól mi przedstawić pewne rady, które się zrodziły w trakcie konsultacji z Gabrielem, a które dotyczą drobnych szczegółów twego śmiertelnego życia. Proponujemy dalej:
120:3.1 (1329.2)
1. Abyś, dążąc do osiągnięcia ideału swego śmiertelnego, ziemskiego życia, zwrócił nieco uwagi na realizację i egzemplifikację niektórych spraw praktycznych i bezpośrednio użytecznych dla twoich braci – ludzi.
120:3.2 (1329.3)
2. W sprawach związków rodzinnych, daj pierwszeństwo uznanym obyczajom życia rodzinnego, takim, jakie zastaniesz utrwalone w czasie i pokoleniu twego obdarzenia. Żyj życiem rodzinnym i społecznym zgodnie ze zwyczajami ludzi, wśród których postanowiłeś się pojawić.
120:3.3 (1329.4)
3. W odniesieniu do porządku społecznego, radzimy, abyś ograniczył swe wysiłki głównie do odnowy duchowej i usamodzielnienia intelektualnego. Wystrzegaj się wszelkiego angażowania w strukturę ekonomiczną i zobowiązania polityczne twego czasu. Poświęć się głównie idealnemu życiu religijnemu na Urantii.
120:3.4 (1329.5)
4. W żadnym wypadku nie powinieneś, nawet w najmniejszym szczególe, ingerować w normalną i uporządkowaną ewolucję ras ludzkich Urantii. Jednak zakazu tego nie należy rozumieć jako ograniczenia twoich wysiłków, zmierzających do pozostawienia po sobie na Urantii trwałego i udoskonalonego systemu konstruktywnej etyki religijnej. Jako Syn systemu sprawiedliwości masz przyznane odpowiednie przywileje, odnośnie zaawansowania statusu duchowego i religijnego ludzi tego świata.
120:3.5 (1329.6)
5. Tak dalece, jak to uznasz za stosowne, możesz się utożsamić z istniejącymi ruchami religijnymi i duchowymi, które zastaniesz na Urantii, ale wszelkimi możliwymi sposobami staraj się wystrzegać oficjalnego założenia zorganizowanego kultu, skrystalizowanej religii, czy oddzielnej grupy etycznej istot śmiertelnych. Twe życie i nauki mają stać się wspólnym dziedzictwem wszystkich religii i wszystkich ludzi.
120:3.6 (1330.1)
6. Abyś ewentualnie nie przyczynił się niepotrzebnie do stworzenia późniejszych, stereotypowych systemów wierzeń religijnych na Urantii, czy innych rodzajów nie rozwojowych lojalności religijnych, radzimy ci jeszcze: nie pozostawiaj po sobie na planecie piśmiennictwa. Wystrzegaj się wszelkich zapisów na trwałym materiale; nakaż swym towarzyszom, aby nie robili obrazów czy innych twoich podobizn cielesnych. Gdy będziesz odchodził, sprawdź, czy nic potencjalnie bałwochwalczego nie pozostało na planecie.
120:3.7 (1330.2)
7. Gdy będziesz żył normalnym, przeciętnym życiem społeczeństwa tej planety, jako normalny osobnik płci męskiej, prawdopodobnie nie wstąpisz w związki małżeńskie, które to związki byłyby zaszczytne i w pełni zgodne z twym obdarzeniem; muszę ci jednak przypomnieć, że jedno z zaleceń Sonaringtonu, dotyczące wcielenia, zabrania obdarzającemu Synowi, przybywającemu z Raju, pozostawiania po sobie ludzkiego potomka na jakiejkolwiek planecie.
120:3.8 (1330.3)
8. We wszystkich innych szczegółach zbliżającego się obdarzenia, powierzamy cię przewodnictwu zamieszkującego cię Dostrajacza, nauczaniu zawsze obecnego Boskiego ducha, który przewodzi człowiekowi oraz rozumowaniu-osądowi odziedziczonego przez ciebie ludzkiego, wciąż rozwijającego się umysłu. Takie połączenie atrybutów stworzonego i Stwórcy pomoże ci żyć doskonałym, w naszym pojęciu, życiem ludzkim na sferach planetarnych, niekoniecznie doskonałym w rozumieniu każdego człowieka, w każdym pokoleniu i na każdym świecie (zwłaszcza na Urantii), ale całkowicie i w najwyższym stopniu pełnym, według oceny doskonalszych i doskonalących się światów twego rozległego wszechświata.
120:3.9 (1330.4)
A teraz, niech twój i mój Ojciec, który zawsze nas wspierał we wszystkich naszych minionych zadaniach, prowadzi cię i wspiera i niech będzie z tobą, od momentu, kiedy nas opuścisz i stracisz świadomość osobowości, poprzez stopniowe poznawanie na nowo twej Boskiej tożsamości, wcielonej w ludzką formę i dalej, przez całe doświadczenie twego obdarzenia Urantii, aż do wyzwolenia z ciała i wyniesienia do prawej ręki władzy u twego Ojca. Kiedy znów będę cię widział na Salvingtonie, będziemy cię witać wracającego do nas jako najwyższego i absolutnego władcę wszechświata, który sam stworzyłeś, któremu służysz i który w pełni rozumiesz.
120:3.10 (1330.5)
Ja panuję teraz na twoim miejscu. Przejmuję jurysdykcję całego Nebadonu jako tymczasowy władca, na czas twego siódmego obdarzenia w ciele śmiertelnym na Urantii. A tobie, Gabrielu, powierzam bezpieczeństwo przyszłego Syna Człowieczego, zanim wkrótce wróci do mnie w mocy i chwale, jako Syn Człowieczy i Syn Boży. I, Gabrielu, teraz ja jestem twoim władcą aż do powrotu Michała”.
120:3.11 (1330.6)
Zaraz po naradzie, w obliczu całego zgromadzonego Salvingtonu, Michał opuścił stolicę. Sługo wyczekiwane siódme — ostatnie obdarzenie miało się właśnie zacząć.
Ziemia, chluba Nebadonu
Żyjemy w wyjątkowym miejscu. Pod wieloma względami — Ziemia jest ewenementem na skalę całego wszechświata. Stwórca, można powiedzieć, że sam Bóg, wybrał naszą planetę na scenę swojego ostatecznego tryumfu, a nasz gatunek, spośród miliona podobnych, jako podwalinę dla objawienia swojej miłości. Tym samym wyróżnił nas na wieczność. Siódme obdarzenie, rzecz oczywista, również zakończyło się sukcesem. Rajski Syn Michał — odtąd już Mistrz Michał — nie tylko uzyskał dzięki temu doświadczeniu najwyższą władzę i jurysdykcję nad swym wszechświatem, zapracował również na przywilej reprezentowania najwyższej możliwej władzy Rajskiej Trójcy.
Wszystko to — w obliczu panujących tu religijno-politycznych perturbacji czy okrucieństw, do jakich w imieniu boga lub dobra ludzkości jesteśmy zdolni — brzmi wręcz surrealistycznie. Ale Bóg nie popełnia błędów. Potencjał, jaki w nas drzemie, rozświetli w końcu każdy mrok. Prawda o Chrystusie Michale zwycięży. Nie stanie się to cudownie z dnia na dzień. Długa droga przed nami, ale i ty i ja możemy być strugami tego światła już dzisiaj.
Urantia jest świątynią dla całego Nebadonu, z którą wszyscy związani są uczuciowo, najważniejszą z milionów zamieszkałych światów, ludzką ojczyzną Chrystusa Michała, władcy całego Nebadonu, melchizedekowego opiekuna domen, zbawiciela systemu, adamicznego odkupiciela, brata seraficznego, towarzysza wznoszących się duchów, zaawansowanego w morontii, Syna Człowieczego w ciele materialnym i Planetarnego Księcia Urantii. I wasze zapisy prawdę mówią, kiedy stwierdzają, że ten sam Jezus obiecał kiedyś wrócić do świata swego końcowego obdarzenia, do Świata Krzyża.
119:8.8 (1319.1)