Ewolucja

Ewolucja

E

Jak się za moment okaże, Księga Urantii także w tym obszarze odbiega od reszty religijnych podań. W ewolucji sieje jednak ferment. Nie aż tak mocny, żeby znaleźć zwolenników wśród religijnych ortodoksów — sprzyja nauce, zatem i ewolucji. Ateiści wyśmieją jednak nie tylko źródło tak definiowanej ewolucji, ale też jej domniemany cel...

Ewolucja życia

E

Przypadek jest wygodnym uzasadnieniem. To na swój sposób zabawne, bo ateiści drwią z religii, kiedy te doszukują się boskich ingerencji w niewyjaśnionych jeszcze zjawiskach, ale jednocześnie nie przeszkadza im kiedy takie zjawiska dzieją się przypadkowo. Życie pojawiło się przypadkowo. Ewolucja działa od przypadku do przypadku, zatem i człowiek przypadkiem wyrósł ponad zwierzęce instynkty...

Zaranie życia

Z

Ewolucja postępuje cierpliwie i niepowstrzymanie. Nie zwraca uwagi na fanaberie hierarchów kościelnych ani na megalomanię środowisk naukowych. I chociaż wciąż będziemy się spierać i błądzić w sprawie jej źródeł czy zasad funkcjonowania, ewolucja zawsze robi swoje. To dzięki niej tu jesteśmy...

Brakujące ogniwo ewolucji

B

Brakujące ogniwa ludzkiej ewolucji elektryzują zainteresowanych teorią powstawania gatunków. Tak jej zwolenników, jak i przeciwników. Według tych pierwszych odkrycie brakujących form przejściowych jest wyłącznie kwestią czasu; same braki nie są zresztą jakimś wielkim problemem — teoria ewolucji broni się i bez nich...

Epoki życia

E

Epoki życia, tak jak przedstawiono je w Księdze Urantii, są czymś w rodzaju kamieni milowych ewolucji gatunków istot obdarzonych wolą. Od chwili powstania życia, do czasu jego ostatecznego rozkwitu w epoce światłości i życia, takich epok pojawia się co najmniej siedem. Następują po sobie kolejno, wraz z planetarnymi misjami Boskich Synów; faktycznie to właśnie ich obdarzenia warunkują nadejście...

Era światłości i życia

E

Ewolucja gatunków ludzkich wielkiego wszechświata nie przebiega jednakowo. Z punktu widzenia biologii; na linii intelektualnej czy technologicznej; w sferach społecznych. Pomimo tych różnic wszystkie ewolucyjne planety i ich mieszkańcy podążają w dobrze zdefiniowanym kierunku; łączy nas również ten sam duchowy cel...

Duchy przyboczne

D

Nie jesteśmy we wszechświecie sami. Tak przynajmniej wynika z Księgi Urantii. I, mimo że nadal nie mamy na to jednoznacznych dowodów, wielu czuje pod skórą, że tak właśnie jest. Przeczucia takie mają jednak swoje ograniczenia. Bo o ile nie trudno wyobrazić sobie obcych z innych planet — istoty podobne do nas czy nawet istoty niematerialne (duchy lub anioły), to gdy mowa o bytach nieposiadających...