Sąd ostateczny brzmi złowieszczo. Nie tylko z ust kapłanów, bo nawet kiedy wszelkich maści artyści podejmą się werbalizacji wizji boskiego sądu, nigdy nie wygląda niebiańsko. Źródeł takiego stanu rzeczy doszukiwałbym się w wyrachowaniu tych pierwszych — podsycany poczuciem winy strach jest wszak najskuteczniejszym narzędziem kontroli. Dlatego zawsze jesteśmy winni. Nawet kiedy nie wiemy czego ani czemu. Boga mierzymy też swoją miarą. A gdy nam pozwolić, nie bywamy miłosierni… Jednak boski sąd — szczególnie dla tych najmocniej wierzących — nie powinien przecież być przerażający. I według autorów Księgi Urantii wcale taki nie jest.
Jeżeli intryguje cię religijny aspekt boskich sądów, mocniej zaciekawi cię materiał o końcu świata. Tam skupiam się na potocznym rozumieniu sądu ostatecznego i na tym, jak powszechne wierzenia na ten temat kontrastują z naukami Księgi Urantii. Tym razem opowiem o bardziej literalnym, niemal prawniczym odcieniu niebiańskiej sprawiedliwości. A sięgam od razu najwyżej, bo do sądów superwszechświata. Dla uzyskania szerszego kontekstu polecam zapoznać się z materiałami o Orvontonie, naszym superwszechświecie i o jego stolicy, Uversie.
Boże prawo
Bóg jest źródłem wszechświatowego prawa i wszelkie prawa mają początek w Pierwszym Źródle i centrum; on jest prawem. Administracja tego duchowego prawa leży w naturze Drugiego Źródła i Centrum, funkcją Trzeciego Źródła i Centrum jest jego objawianie i objaśnianie. Stosowanie prawa — sprawiedliwość — wchodzi w zakres kompetencji Rajskiej Trójcy.
Boże prawo nie ustala arbitralnych zasad właściwego postępowania ani sankcji, tak jak nam się może wydawać. Boże prawo, zgodnie z wolą Ojca, ustanawia życia samo w sobie, a więc u swoich podstaw zawsze sprzeciwia się śmierci — grzechowi. Boże prawo jest życiem i tym samym niszczy grzech.
Dlatego nie musisz znać zapisów bożego kodeksu — prawdziwa religia, wespół z wolną wolą, poprowadzą cię właściwą drogą. I nawet jeśli to prawo lokalnie może podlegać celowym i (pozornie) przypadkowym modyfikacjom i dostosowaniom, jest wiecznie niezmienne i uniwersalne. Nigdy nie ma sprzeczności ani niekonsekwencji w woli Boga. Jego prawo zapewnia wieczną stabilność wszelkiego stworzenia.
Wykonawcy
Stacjonujący na Uversie dział wykonawczy administracji Orvontonu funkcjonuje pod przewodnictwem Siódmego Ducha Nadrzędnego (a w praktyce Siódmego Najwyższego Wykonawcy), jednak na jego czele stoją Pradawni Czasu. A że dział sądowy superwszechświata nie ma dedykowanego personelu — orzecznictwo leży w gestii zespołu wykonawczego, Pradawni Czasu pozostają również zwierzchnikami jego sądów. Dlatego też autorzy Przekazów sądy z Uversy nazywają czasami po prostu sądami Pradawnych Czasu.
Pełen zespół wykonawczy, a więc i sądowy, Orvontonu składa się z grup siedmiu klas istot:
- Trzech Pradawnych Czasu,
- Miliard Perfektorów Mądrości,
- 3 miliardy Niebiańskich Radców,
- Miliard Wszechświatowych Cenzorów,
- Prawie bilion Możnych Posłańców,
- Ponad 10 miliardów Posiadających Wysokie Uprawnienia,
- Ponad 100 milionów Nieposiadających Imienia i Numeru.
To oczywiście nie wszystkie istoty, które pracują przy sądach Uversy. Dział wykonawczy z Uversy rozstrzyga i jest zaangażowany w sprawy wyższej wagi, jednak zawsze ma wsparcie wielu innych klas osobowości i grup istot. Księga Urantii nie objawia przebiegu samych procesów, jednak dzięki charakterystykom istot w nie zaangażowanych możemy stworzyć sobie pewien (uproszczony) obraz funkcjonowania tych sądów. Rozwieję twoje ewentualne wątpliwości — tak kadra, jak i metody jej pracy, a co za tym idzie, jakość wyroków nadludzkich sądów nie mają wiele wspólnego z tym, co znamy na Ziemi. Wątpię, by udało nam się w ogóle wyobrazić sobie boską sprawiedliwość. Także natura i możliwości istot rajskiego pochodzenia pozostają poza granicami naszych intelektów. Dlatego wizja sądów z Uversy w największej mierze opierać się będzie na sile twojej wiary.
Pradawni czasu
Wyspa Raj i doskonały wszechświat Havona nie mają początku — istnieją od wieczności (czy raczej przez wieczność). Orvonton i superwszechświaty nazywane są w Księdze Urantii pierwszymi „kreacjami posthavonalnymi”, co oznacza, że powstały po Havonie (a mając na uwadze, że nigdy nie było takiego czasu, kiedy Havona nie istniała, powstały jako pierwsze). I tak jak superwszechświaty, ich obecna administracja nie jest wieczna: był taki czas, kiedy nie istnieli. Stwarzanie od czegoś musiało się jednak zacząć i to właśnie Pradawni Czasu są pierwszymi osobowościami wielkiego wszechświata. I nawet jeśli mają swój początek, istnieją niemal od wieczności. Nie bez powodu są „Pradawnymi” Czasu.
Wszyscy Pradawni Czasu, a w wielkim wszechświecie jest ich dokładnie dwudziestu jeden, są identycznym i „superdoskonałym” potomstwem Rajskiej Trójcy. Chociaż przejawiają indywidualność i są odmienni osobowo, nie różnią się jak Duchy Nadrzędne. Reprezentują łączny charakter i jednolitą naturę Trójcy. W obliczu zróżnicowania poszczególnych segmentów wielkiego wszechświata jednakowe rządy Pradawnych Czasu zapewniają harmonię całości.
W mocy, jurysdykcji i władzy Pradawni Czasu są najdoskonalszymi, najbardziej wszechstronnymi i najpotężniejszymi ze wszystkich bezpośrednich władców kreacji czasu i przestrzeni. Zestawiając głos Ducha z góry z głosem Synów-Michałów z dołu potrafią bezbłędnie wydedukować wolę Wszechświatowego Ojca. Dlatego ich decyzje administracyjne i wyroki zawsze są doskonałe. Praw do przywództwa nie zdobyli jednak empirycznie — zostały im nadane. Dlatego przypuszcza się, że u steru zastąpi ich kiedyś Istota Najwyższa (najpewniej pozostaną jednak namiestnikami nowego władcy).
Jako władcy superwszechświatów Pradawni Czasu zawsze służą w grupach, po trzech. W niektórych sytuacjach mogą pracować w pojedynkę albo parami, ale przy sprawach większej wagi muszą działać wszyscy trzej (jak np. przy dociekaniu, jaka jest wola Ojca). Pradawni Czasu nigdy nie opuszczają swych stolic. Dzięki zogniskowanych tam systemach odzwierciedlania nie ma takiej potrzeby.
Co intrygujące, to właśnie władcom superwszechświatów Bóg nadał moc i uprawnienia ostatecznego osądu wykonawczego. Wyłącznie Pradawni Czasu mogą wydać wyrok wiecznej i ostatecznej likwidacji istot obdarzonych wolą. Takich uprawnień nie mają nawet Synowie Stwórcy.
Sądy Uversy
Sądy Pradawnych Czasu są najwyższymi trybunałami wielkiego wszechświata (powyżej superwszechświatów, w doskonałej Havonie i w Raju sądów nie ma — nie są już potrzebne). Ich wyroki zawsze są ostateczne. W praktyce są to wyroki boskie, bo „kiedy działa trzech Pradawnych Czasu, działa Rajska Trójca”. Jurysdykcji sądów Pradawnych Czasu podlegają (niemal) wszystkie rzeczy i istoty Orvontonu. Wyjątek stanowią sprawy wszechświatów lokalnych. Sądy z Uversy działają w roli ich trybunałów odwoławczych, Synowie Stwórcy pozostają jednak w swych kreacjach wszechwładni i sami decydują o ewentualnym przedkładaniu spraw wyżej. Tu także pojawia się wyjątek: Postępowania dotyczące likwidacji istot obdarzonych wolną wolą. Pozwy w takich sprawach mogą wychodzić z wszechświatów lokalnych, ale werdykty zawsze ogłaszają sądy Uversy. Synowie Stwórcy mogą zarządzić wieczne trwanie śmiertelnego człowieka, ale o wiecznej śmierci orzekać mogą wyłącznie Pradawni Czasu. Co interesujące, Pradawni Czasu mogą istotę obdarzoną wolną wolą unicestwić bez żadnego procesu. Takie egzekucje jednak przeprowadza się „rzadko” (Zakładam, że dotyczy to sytuacji, w których bunt wobec władzy któregoś z Synów Stwórców wybucha podczas jego wcielenia w śmiertelnika. Zanim Michał obdarzył Ziemię, Jednoczący Czasu, ambasador Rajskiej Trójcy w Nebadonie, mówił tak: „W tym, chwilowym okresie twojego wcielenia, ja dzierżę instrukcje Pradawnych Czasu, z kategorycznym nakazem natychmiastowej i automatycznej likwidacji każdej istoty, dopuszczającej się buntu czy ośmielającej się inspirować powstanie we wszechświecie Nebadon, gdy ty prowadzisz swe obdarzenie, będąc tutaj nieobecny”).
Niezależnie od tematu, wyroki sądów Uversy zawsze są jednomyślne i ostateczne. Odzwierciedlają zgodne i ostateczne opinie Pradawnych Czasu oraz Ducha Nadrzędnego z Orvontonu. Od decyzji i orzeczeń władz superwszechświata nie ma odwołań.
Spotkamy się w sadzie
W jakich okolicznościach można spodziewać się pozwów? Nie licząc sądu nad nikczemnymi i zbuntowanymi jednostkami, czy osądów na koniec systemu sprawiedliwości, trudno mi sobie wyobrazić czego w ogóle mogą dotyczyć rozprawy w takich sądach. Co ciekawe, stronami w procesach mogą być nie tylko jednostki, ale też całe planety, systemy, a nawet wszechświaty. Wyrok nakazujący izolację Ziemi i innych planet Satanii podczas buntu Lucyfera prawdopodobnie zapadł właśnie na Uversie.
Procesom sądowym przewodniczą, w zależności o wagi sprawy, Pradawni Czasu, Perfektorzy Mądrości lub Niebiańscy Radcy. Kompetencje Pradawnych Czasu nie mogą budzić obiekcji. Poznajmy więc ich nie mniej znamienitych współpracowników.
Perfektorzy Mądrości mają równie wysokie pochodzenie — także pochodzą bezpośrednio od Rajskiej Trójcy. Celem ich służby i przeznaczeniem jest uosabianie boskiej mądrości. Jako klasa przyswoili mądrość Raju, Havony i rajskich sfer Wszechświatowego Ojca (z wyjątkiem Diviningtonu). Służą nie tylko w sądach Pradawnych Czasu. Są źródłem boskiej mądrości dla wszystkich istot i instytucji zajmujących się edukacją we wszechświatach i należą do najwyższych, razem z równymi im Niebiańskimi Radcami i Wszechświatowymi Cenzorami, klas istot, które mogą objawiać prawdę planetom i systemom (przedstawiciele wszystkich trzech klas uczestniczyli w objawianiu Przekazów Urantii). Pracę Perfektorów Mądrości zawsze charakteryzują najaktualniejsze i najdoskonalej wyrażone wiedza i mądrość. Możemy ich sobie wyobrażać jak istoty wszechwiedzące i wszechmądre. Księga Urantii idzie jednak o krok dalej i mówi, że Perfektorzy Mądrości nie odzwierciedlają mądrości Rajskiej Trójcy. Oni są tą mądrością. Gdzie służy Perfektor Mądrości tam obecna jest boska mądrość. Nie bez powodu otrzymali miano „Perfektorów”.
Pozostając przy nazwach klas istot, nie będzie zaskoczeniem, że — także pochodzący bezpośrednio od Rajskiej Trójcy — Niebiańscy Radcy służą wszechświatom radą Bóstwa. Oni również przyswoili mądrość Raju, Havony i rajskich sfer Ojca. I podobnie jak Perfektorzy, Niebiańscy Radcy nie odzwierciedlają doskonałej porady, jakiej mogłaby udzielić Trójca. Oni są tą radą.
Materiałami dowodowymi w postępowaniu zajmują się, zaznajomieni, a jakże, z mądrością Raju, Havony i rajskich sfer Ojca i pochodzący od Rajskiej Trójcy, Wszechświatowi Cenzorzy. To oni prezentują oraz interpretują zebrane w sprawie dowody; zarówno te świadczące na korzyść, jak i te przeciw oskarżonym. Wszechświatowi Cenzorzy nie są jednak detektywami gromadzącymi dowody. Raczej kimś, kto wygłasza końcowe przemowy. Jednak w ich przypadku nazwa klasy może wprowadzać w błąd — Wszechświatowi Cenzorzy na pewno nie zajmują się cenzurą.
Cenzorzy są osobowościami podsumowującymi we wszechświecie. Kiedy tysiąc świadków złożyło oświadczenia – albo i milion – kiedy odezwał się głos mądrości i została zarejestrowana rada boskości, kiedy zostało dodane oświadczenie wznoszącej się doskonałości, wtedy działa Cenzor i natychmiast pojawia się bezbłędne i boskie podsumowanie wszystkiego tego, co się zdarzyło; i takie orzeczenie reprezentuje boskie rozstrzygnięcie, podsumowanie i treść ostatecznej, doskonałej decyzji. Dlatego też, kiedy przemówi Cenzor, nikt już nie może się wypowiadać, ponieważ Cenzor określa prawdziwe i nieomylne podsumowanie wszystkiego tego, co uprzednio zaszło. Gdy on przemawia, nie ma odwołania.
19:4.5 (218.3)
Tak jak Perfektorzy Mądrości i Niebiańscy Rady, Wszechświatowi Cenzorzy są oddelegowanym do sądów Uversy wyspecjalizowanym personelem Rajskiej Trójcy. Reprezentują zbiorową postawę Bóstwa na temat sprawiedliwego osądu. Rozprawy sądów Pradawnych Czasu nigdy nie odbywają się bez ich udziału. Tutaj wracamy do niezrozumiałych dla mnie objaśnień: Wszechświatowi Cenzorzy nie wyrażają osądu Rajskiej Trójcy, oni są tym osądem.
Nie powinno dziwić, że to właśnie mający tak wyjątkowe kompetencje Wszechświatowi Cenzorzy wydają wyroki sądów Uversy; są wszak osądem Bóstwa. Cenzorzy zawsze jednak współpracują z Perfektorami Mądrości i Niebiańskimi Radcami. Dlatego takie postanowienia są bezbłędne — reprezentują zjednoczoną mądrość, radę i osąd Rajskiej Trójcy. „W tym prawniczym trio Perfektor Mądrości wyrażałby znaczenie «byłem», Niebiański Radca «będę», lecz Wszechświatowy Cenzor zawsze jest «jestem»”.
Tak sprofilowane, doskonałe istoty są, w obszarze egzekwowania prawa, niemal literalnie głosem Boga. A nie zapominajmy, że stały nadzór nad sądami Uversy i tak dodatkowo sprawują Pradawni Czasu i to oni ostatecznie umocowują wyroki.
Udział Pradawnych Czasu w rozprawach sądowych nie jest jednak obligatoryjny. Zakładam, że w sprawach niższej wagi rozstrzygnięcia mogą odbywać się bez ich udziału. Perfektor Mądrości, siedmiu Niebiańskich Radców i Wszechświatowy Cenzor służą w ewolucyjnych wszechświatach jako najwyższe objazdowe ciało doradczo-sądowe. Taki dziewięcioosobowy mobilny trybunał boskości Trójcy ustala fakty i ujawnia prawdę; a kiedy zasiada w roli sądu i wydaje decyzję, jest to równoznaczne z wyrokiem Pradawnych Czasu. I to prawie dosłownie — Pradawni Czasu nigdy nie podważyli werdyktu tego trybunału.
Utrójcowieni Synowie Dostąpienia
Pochodzący od Rajskiej Trójcy urzędnicy sądowi wydają się gwarantem doskonałych wyroków. I tak rzeczywiście jest. Sądy Pradawnych Czasu nie obejdą się jednak bez drugiej części personelu wykonawczego. Jak uczy Księga Urantii, pełnia mądrości pochodzi z dwóch źródeł: z wrodzonej boskiej wnikliwości, naturalnej dla istot stworzonych jako doskonałe oraz z osobistego doświadczenia, nabytego przez istoty ewolucyjne. Intuicyjnie niełatwo to uchwycić, ale ma to wiele sensu. Istota po prostu doskonała, nie wie, jak to jest stawać się doskonałym; nigdy przecież nie popełniła błędu! Istota doprowadzona do doskonałości błędy ma u podstaw swojego jestestwa; i wyłącznie ona doświadczyła nie tylko skutków tych błędów, ale i trudów wznoszenia się ponad nie. Dlatego doskonałość wodzona i nabyta zawsze będą musiały się uzupełniać. Także w sądach.
Perfektorzy Mądrości, Niebiańscy Radcy i Wszechświatowi Cenzorzy są doskonałym potomstwem Rajskiej Trójcy. Możni Posłańcy, Posiadający Wysokie Uprawnienia i Nieposiadający Imienia i Numeru (jako grupa zwani Utrójcowionymi Synami Dostąpienia) są wzniosłymi śmiertelnikami.
Perfektorzy Mądrości są boską mądrością doskonałej wnikliwości. Możni Posłańcy, Nieposiadający Imienia i Numeru oraz Posiadający Wysokie Uprawnienia (gdy działają razem) są wszechświatową mądrością doświadczenia. Istota stworzona może władać doskonałością boskiej wiedzy, śmiertelnik może zdobyć doskonałość wiedzy istot wznoszących się, jednak oddzielnie, pełnią wiedzy nie będą dysponować nigdy. Muszą współpracować. I kiedy efekty zespołowego doradztwa Niebiańskich Radców i Utrójcowionych Synów Dostąpienia zostaną zebrane, zatwierdzone i ogłoszone przez Wszechświatowego Cenzora, werdykty zbliżają się do poziomu wszechświatowej kompletności; są najbliższe absolutnej postawy Bóstwa.
Z racji swego pochodzenia, Utrójcowieni Synowie Dostąpienia mocno angażują się w służbę dla wznoszących się ludzi i zakładam, że właśnie w dotyczących nas sprawach są najbardziej pomocni. Wszyscy ci Synowie są zespolonymi z Dostrajaczami Myśli śmiertelnikami, którzy dotarli do Raju i Korpusu Finalizmu (nie są jednak finalistami). Któż może lepiej znać ludzkie problemy? Dlatego, kiedy pojawiają się wątpliwości co do punktu widzenia śmiertelnika, rozwiewa je komisja złożona z Możnego Posłańca, Posiadającego Wysokie Uprawnienia i Nieposiadającego Imienia i Numeru.
Możni Posłańcy są klasą wzniosłych śmiertelników, którzy dobitnie udowodnili swoją lojalność wobec Wszechświatowego Ojca; np. podczas buntu. Wszyscy, w trakcie swej podróży do Raju, przeszli konkretny sprawdzian wierności: niezłomnie i lojalnie trwali w obliczu zdrady swych zwierzchników albo aktywnie działali jako ich zastępcy. Niektórzy skutecznie wybuchowi buntu zapobiegli. Z takimi osobistymi dowodami lojalności dotarli do Raju. Tam zostali utrójcowieni i przydzieleni administracji Pradawnych Czasu. Jeżeli pozwanymi w sądach Uversy są śmiertelnicy (albo ich planety), Możni Posłańcy działają w roli obrońców.
Posiadający Wysokie Uprawnienia jako wznoszący śmiertelnicy odznaczali się wyjątkowymi predyspozycjami do zarządzania. Wszyscy są obdarzeni zdolnościami przywódczymi, co wykazywali podczas całej swej drogi wznoszenia się do doskonałości. W sądach Pradawnych Czasu (zakładam, że również w procesach w jakimś stopniu dotyczących istot ewolucyjnych) to ich można nazywać oskarżycielami — Posiadający Wysokie Uprawnienia w imieniu trybunałów superwszechświata przedstawiają szczegóły toczących się spraw.
W ławie przysięgłych sądów Uversy zasiadają Nieposiadający Imienia i Numeru. Te wzniosłe osobowości wykazały się nadzwyczajnymi umiejętnościami czczenia, dzięki czemu lepiej niż inni ewolucyjni śmiertelnicy przyswoiły duchową ideę wiecznego celu Wszechświatowego Ojca. Księga Urantii Nieposiadających Imienia i Numeru nazywa „wyższymi umysłami duchowymi”. Taka wrażliwość czyni ich najlepszymi kandydatami na ławników i do wydawania opinii, kiedy potrzebny jest duchowy punkt widzenia; zwłaszcza gdy przebycie drogi wznoszenia się ułatwia zrozumienie zaistniałych okoliczności. Orzecznictwo jest najwyższą funkcją rządów. W trybunałach Pradawnych Czasu zasiadających w ławach przysięgłych i sędziów cechuje najlepiej rozwinięta mentalność duchowa. To najszlachetniejsze, najbardziej doświadczone i wyrozumiałe jednostki superwszechświata.
Komisje rozjemcze
Na obszarze całego Orvontonu, niezależnie od sądów na Uversie, działają mniejsze sądy objazdowe, zwane komisjami rozjemczymi. Członkowie komisji rozjemczych nie należą do personelu wykonawczego administracji Orvontonu, ale funkcjonują pod nadzorem Pradawnych Czasu; bezpośrednio podlegają Pomocnikom-Wyobrażeniom Zwierciadlanym.
W komisjach rozjemczych służą, konkretnie do tych zadań stworzeni, Wszechświatowi Rozjemcy. Wszyscy są bezpośrednim potomstwem Nieskończonego Ducha i jako klasa istot należą do grupy Zastępów Posłańców Przestrzeni. Rozjemcy nie są wprawdzie nieomylni w mądrości i osądzie, jak Perfektorzy Mądrości czy Wszechświatowi Cenzorzy, zawsze jednak pracują rzetelnie i są lojalni — nigdy nie pobłądzili. Pochodzą ze stolic superwszechświatów, gdzie wraz z awansami w końcu wracają.
Komisje rozjemcze pracują w stałych, ustanowionych na wieczność, grupach po czterech Wszechświatowych Rozjemców. Trzech z nich to istoty duchowe, jeden jest istotą częściowo materialną. Pewnie to niezbyt fortunne porównanie, ale mi ich służba kojarzy się pracą sądów 24-godzinnych — zajmują się szybkim orzecznictwem w drobnych problemach, odciążając tym samym wyższe trybunały z Uversy. Komisje rozjemcze nie rozpatrują spraw wykraczających poza doczesny byt i kosmiczne dobro istot czasu, a kiedy okaże się, że i te, nad którymi pracują, wykraczają poza ich kompetencje, przekazują je wyżej. Niemniej, kiedy już decyzje wydadzą, te również są ostateczne.
Każdy z czwórki Wszechświatowych Rozjemców pełni w komisji dedykowaną mu rolę:
- Sędzia-arbiter to wyznaczony przez grupę sędzia i przewodniczący,
- Nominowany przez sędziego-arbitra Duch-adwokat przedstawia dowody i dba o prawa osobowości objętych rozstrzyganą sprawą. Duch-adwokat nie uczestniczy aktywnie w pracach komisji — bierze udział wyłącznie w przygotowywaniu werdyktu (dlatego komisje rozjemcze nazywane są czasami arbitrażowym triem),
- Boski wykonawca jest wyznaczony do kontaktów z istotami materialnymi oraz do egzekwowania wyroków komisji (Boscy wykonawcy są prawie widzialni dla ludzkiego oka),
- Protokolant pilnuje, aby zapisy z pracy komisji były właściwie przygotowane dla archiwów superwszechświata i rejestrów wszechświata lokalnego. Jeżeli Rozjemcy działali na planecie ewolucyjnej, powstaje (przy wparciu Boskiego wykonawcy) trzeci raport dla rządu systemu sprawującego nad tą planetą zwierzchnictwo.
Komisje rozjemcze są aktywne we wszystkich segmentach superwszechświata, ale nowo stworzeni Wszechświatowi Rozjemcy, zaczynają pracę na samym dole — na planetach takich jak Ziemia. Awansują z doświadczeniem, by rozstrzygać kwestie coraz to większej wagi. Z każdym awansem ewoluują także kompetencje i zakres obowiązków poszczególnych członków komisji. Księga Urantii objawia 7 grup komisji rozjemczych, w zależności od ich obszaru pracy i wprawy:
- Rozjemcy dla światów wspierają władców poszczególnych planet,
- Rozjemcy dla zarządu systemu zajmują się sporami pomiędzy klasami i grupami istot pojawiającymi się w stolicach systemów,
- Rozjemcy konstelacji interweniują w przypadku rozbieżnościami, jakie występują w relacjach pomiędzy całymi systemami (problemy w zarządach konstelacji raczej nie podlegają ich jurysdykcji),
- Rozjemcy dla wszechświatów lokalnych wspierają władców konstelacji, Melchizedeków i Synów-Arbitrów; także serafinów i mieszkańców stolic wszechświatów lokalnych. Służą pomocą wszystkim zaangażowanym w koordynację i administrację konstelacjami,
- Rozjemcy dla mniejszych sektorów. Im bardziej komisje rozjemcze oddalają się od ewolucyjnych planet, tym mniej materialnych obowiązków ma Boski wykonawca. Stopniowo przyjmuje nową rolę — interpretatora miłosierdzia-sprawiedliwości,
- Rozjemcy dla większych sektorów stopniowo przeistaczali się z sędziów w nauczycieli-interpretatorów. Im bliżej doskonałej Havony, tym mniej pojawia się nieporozumień do rozstrzygnięcia, a więcej tajemniczych zjawisk do wytłumaczenia i interpretacji,
- Rozjemcy dla superwszechświata to czterech rozumiejących się i doskonale uzupełniających się arbitrów-nauczycieli. Boski wykonawca traci moc wykonywania orzeczeń i staje się materialnym głosem duchowego tria.
Wszechświatowi Rozjemcy stykają się z większością rzeczywistych problemów związanych z zarządzaniem superwszechświatem. Zaczynają od rozsądzania sporów tych, którzy w wyniku swej ignorancji te problemy stwarzali, by móc awansować na instruktorów tych, którzy są na tyle inteligentni i tolerancyjni, że chcą takowych unikać. Wraz ze zdobytym doświadczeniem Wszechświatowi Rozjemcy stają się ekspertami od mniejszego prawa i jego najlepszymi wykonawcami.
W czasie objawiania Przekazów rejestry Uversy informowały o 18 bilionach aktywnych w Orvontonie komisji rozjemczych (to ponad 70 bilionów Wszechświatowych Rozjemców). Komisje mogą jednak działać na obszarze całego wielkiego wszechświata, a bazy superwszechświata nie obejmują tych, które wyszły spod jego jurysdykcji. W rzeczywistości liczba urodzonych w Orvontonie Wszechświatowych Rozjemców będzie wielokrotnie większa.
Urzędnicy sądowi
Nie sposób uchwycić wszystkich gałęzi sądowych Orvontonu i służących w nich osobowości. Nie tylko z oczywistych względów, bo nie wszystko nam objawiono, ale także dlatego, że aparat prawny superwszechświata rozciąga się na wszystkie jego składowe, angażując niezliczone klasy istot. W systemach, konstelacjach i wszechświatach lokalnych działają sądy niższych instancji, a jako urzędnicy pracują nie tylko śmiertelnicy i istoty do tego celu stworzone, ale także np. istoty pośrednie, czy przedstawiciele klas anielskich.
Podczas lektury Księgi Urantii wielokrotnie natkniesz się na informacje o współpracownikach Pradawnych Czasu. Ba, z szerszej perspektywy wszyscy nimi przecież są. Bardziej szczegółowe charakterystyki różnych klas istot wielkiego wszechświata będą pojawiać się w dedykowanym im segmencie tej strony, myślę jednak, że warto wspomnieć jeszcze o dwóch, bliżej związanych z sekcją sądową Uversy: Doradcach Proceduralnych oraz zwanych urzędnikami Pradawnych Czasu, Niebiańskich Opiekunach.
Doradcy Proceduralni
Doradcy Proceduralni należą do Zastępów Posłańców Przestrzeni i w większości są potomstwem Nieskończonego Ducha. Nie zostali jednak stworzeni jako Doradcy. Pierwszych mianował sam Nieskończony Duch, desygnując ich spośród wczesnych supernafinów i omniafinów i to oni stanową rdzeń grupy. Obecnie wciąż najczęściej wywodzą się z grona służb anielskich (powyżej cherubinów), ale Doradcami Proceduralnymi mogą zostać również wznoszący się śmiertelnicy i istoty pośrednie.
Doradcy proceduralni to eksperci od prawa stosowanego. Raczej nie uczestniczą w rozprawach sądowych bezpośrednio, ale są kimś w rodzaju żywych baz danych na temat prawa. Zawsze istnieje właściwa (dobra) metoda prowadzenia spraw — boska procedura perfekcji — i Doradcy Proceduralni potrafią na nią nakierować zainteresowanych. Interpretują i tłumaczą osobowościom czasu formy i tryby proceduralne akceptowane przez władców wieczności; umożliwiają tym, którzy pracują w ograniczonych czasem i przestrzenią wszechświatach harmonijną współpracę z wymaganiami Raju. Ich działalność zapobiega powracaniu tych samym problemów i niepotrzebnym opóźnieniom. Ja wyobrażam ich sobie jako specjalistów od sądowych precedensów.
Doradcy Proceduralni mogą działać i działają jako jednostki, ale do celów służby zorganizowani są w grupach po siedmiu, gdzie stałych musi być co najmniej pięciu członków. Wspierają nie tylko wspomniane komisje rozjemcze, ale również Nosicieli Życia, Melchizedeków i władców wszystkich składowych superwszechświata; nawet Wszechświatowych Cenzorów. Jeżeli w grę wchodzi prawidłowe postępowanie i procedury prawne spraw duchowych, doradzać mogą każdej klasie istot (nie współpracują jednak z istotami materialnymi).
Praca w roli Doradcy Proceduralnego jest dobrowolna. Wymaga oczywiście odpowiednich predyspozycji i doświadczenia. A później i kompleksowego szkolenia. Dla wznoszących się przydział jest tymczasowy (i nie uczestniczą we wszystkich szkoleniach), ale usługujące duchy, które podejmą się takiej służby, nie mogą już zrezygnować; wyłącznie Pradawni Czasu mogą zmienić im przydział. W czasie objawiania Przekazów na Uversie zarejestrowanych było ponad 60 bilionów stałych Doradców Proceduralnych. Nie wiemy ilu śmiertelników i pośrednich uzupełniało to grono.
Szkolenie Doradców Proceduralnych zaczyna się w kolegiach Melchizedeków, we wszechświatach lokalnych i jest kontynuowane aż do sądów Pradawnych Czasu. Po tym szkoleniu w superwszechświecie idą oni dalej, do „szkół siedmiu orbit”, zlokalizowanych na światach pilotujących orbit Havony. Ze światów pilotujących przyjmowani są do „kolegium etyki prawnej i metodyki Najwyższości” – do rajskiej szkoły instruktażowej, doskonalącej Doradców Proceduralnych.
25:4.14 (280.2)
Wszyscy Doradcy Proceduralni są istotami sprawdzonymi i lojalnymi. Nie słyszano, by którykolwiek z nich pobłądził. Służą i uczą się na obszarze całego wielkiego wszechświata; nawet u bram Raju.
Niebiańscy Opiekunowie
Niebiańscy Opiekunowie w rejestrach Uversy widnieją jako Utrójcowieni Synowie w grupie Synów Boga (razem z wcześniej omówionymi Utrójcowionymi Synami Dostąpienia). Faktycznie są grupą specyficzną, bo byli utrójcowieni dwukrotnie: najpierw przez stworzonych — i taki jest ich rodowód, a następnie zostali wytypowani przez swoich przełożonych, Nauczycieli-Synów, do objęcia przez Rajską Trójcę (nigdy jednak nie mają Dostrajaczy ani się nie zespalają). Także z polecenia Nauczycieli-Synów Trójcy ruszają potem do służby w superwszechświecie. Najlepsi z tak Utrójcowionych Synów otrzymują misje Asystentów Wysokiego Syna. Reszta zostaje Niebiańskimi Opiekunami. W Orvontonie jest ich ponad miliard.
Księga Urantii nie objawia wielu informacji na temat służby Niebiańskich Opiekunów. Jednak to, czego się dowiadujemy, w kontekście funkcjonowania sądów Pradawnych Czasu, wydaje się szczególnie interesujące: Niebiańscy Opiekunowie działają jako posłańcy sądowi i doręczyciele pozwów i decyzji rządów Orvontonu. Moglibyśmy ich nazwać specjalną jednostką Policji. To oni wykonują nakazy zatrzymań i doprowadzają istoty, które muszą stawić się przed sądem. A mogą zatrzymać dowolną osobowość. Być może to właśnie Niebiańskich Opiekunów Lucyfer nazwał „katami Pradawnych Czasu” i prawdopodobnie to oni go aresztowali.
Kancelaria bożego prawa
Tak mocno przywykliśmy do wszechobecnej biurokracji, niesprawiedliwości i przekupstwa, że organizacja nadludzkich sądów będzie trącać granice naszej wiary. Trudno uwierzyć, że gdzieś rzeczywiście może panować autentyczna uczciwość i nieskalana sprawiedliwość; nawet w niebie. I kiedy niektórzy boży sąd wyobrażają sobie jako arbitralną decyzję kostuchy (którą uda im się oszukać pobożnością i sakramentem), okazuje się, że Bóg działa metodycznie, angażując rzesze najlepszych specjalistów. Zarówno tych stworzonych w doskonałości, jak i tych, którzy osiągnęli ją własną determinacją. Bo liczy się prawda. Bożych sądów nie można oszukać i nic się przed nimi nie ukryje. A ich wyroki są bezbłędne — wyobraź sobie, że te nakazujące likwidację osobowości są tak uczciwe i sprawiedliwe, że zyskują aprobatę samego zainteresowanego!
I taka wizja nadludzkich sądów powinna nieść ci ulgę. Bo tak właśnie będziesz sądzony — nie wedle pozorów czy za głosem (nie)przychylnych świadków, ale zgodnie z faktycznym stanem twojej duszy.