Rezerwowy korpus przeznaczenia

R

Ojciec Wszechświatowy prowadzi oraz kontroluje rozwój gatunków istot inteligentnych na niezliczoną ilość sposobów. Jednym z nich jest powołanie do służby różnorakich rezerwowych korpusów. Choć Księga Urantii niezbyt szczegółowo opisuje zadania takich grup, pokusiłem się, by zebrać przedstawione w Przekazach informacje na ich temat. Jak się za moment okaże, zerkając z przyziemnej perspektywy, przeznaczenie takich korpusów jest tak samo interesujące, jak niepokojące.

Rezerwiści

Wiele klas istot, niezależnie od poziomu, na jakim pełnią swoją służbę, posiada korpusy rezerwowe. Czy są to Jednoczący Czasu, Michałowie, albo serafini, zawsze istnieje grupa rezerwistów ich grupy – istot tymczasowo bez przydziału. Członkowie korpusów rezerwowych wyznaczani są do pracy (niekoniecznie standardowej dla swojej klasy), kiedy zajdzie taka potrzeba. Mogą zgłaszać się, a potem otrzymać przydział zgodny z klasowym przeznaczeniem, ale bywają również kierowani do zadań specjalnych. W żadnym wypadku nie są dzięki temu uprzywilejowani czy w szerokim rozumieniu lepsi; raczej wynika to z ich predyspozycji oraz dyspozycyjności. Dostarczenie Przekazów Urantii było właśnie jedną z takich nadzwyczajnych misji, w której również brały udział rezerwowe korpusy.

Niniejszy wpis dotyczy jednak przede wszystkim rezerwowego korpusu przeznaczenia, a więc ludzi spośród nas, mianowanych do „specjalnej służby w nadludzkiej administracji spraw światowych”.

Zapobiegać

Wasz odosobniony świat nie został zapomniany w radach wszechświata. Urantia nie jest kosmiczną sierotą, napiętnowaną grzechem i odciętą od boskiej opieki na skutek buntu. Od Uversy do Salvingtonu i w dół do Jerusem, nawet w Havonie i w Raju, wszyscy wiedzą, że tu jesteśmy; a wy śmiertelnicy, żyjący teraz na Urantii, jesteście kochani taką miłością i tak dokładnie nadzorowani, jak gdyby ta sfera nigdy nie została zdradzona przez niewiernego Księcia Planetarnego, a nawet bardziej. Jest wieczną prawdą, że „sam Ojciec was kocha”.

114:7.17 (1259.2)

Podstawowym zadaniem rezerwistów korpusu przeznaczenia jest „zagwarantowanie ciągłości postępu ewolucyjnego”. Serafini nadzorcy, których my nazwalibyśmy aniołami, szkolą, prowadzą, a w razie potrzeby uaktywniają jego członków. To boska profilaktyka — „metody zapobiegania katastrofom”.

Przeciętny zamieszkały świat, posiada 70 niezależnych korpusów przeznaczenia; na Ziemi jest (lub było — wszystkie liczby, z racji upływu czasu mogły ulec zmianie) ich jednak tylko 12 — po jednym dla każdej planetarnej grupy seraficznego nadzoru.

W sumie, wszystkie planetarne korpusy Urantii, w momencie przygotowywania Przekazów, liczyły 962 osoby. Największy miał 172 członków, najmniejszy 41.
Grupy te najliczniejsze były w czasach Adami i Ewy. Z upływem lat ulegały stopniowej redukcji, by mniej więcej w okresie, kiedy ukrzyżowano Jezusa osiągnąć najniższy stan w historii. Odtąd liczebność ziemskiego korpusu rezerwowego stopniowo zaczęła się zwiększać.

Bezpośredni nadzór nad rozwojem planety sprawują serafini. Z praktycznego punktu widzenia, prawdopodobnie największy wpływ na członków korpusów rezerwowych mają jednak istoty pośrednie. Obecnie jedno z ich głównych zadań polega na „niezauważalnym kontakcie z mężczyznami i kobietami, którzy tworzą planetarny, rezerwowy korpus przeznaczenia”. Pośredni służą również jako sprawni opiekunowie i kiedy Dostrajacz Myśli rezerwisty jest od niego odłączony, mogą porozumieć się z ludzkim umysłem. Nie potrafię powiedzieć, jak wygląda takie porozumiewanie się, aczkolwiek Przekazy Urantii jednoznacznie wyjaśniają, że nie ma to żadnego związku z seansami spirytystycznymi ani szeroko pojętym zjawiskiem mediumizmu. Pośredni działają poza postrzeganiem ludzkich zmysłów. Niektóre istoty pośrednie potrafią również utrzymywać kontakt z samymi Dostrajaczami Myśli odpowiednio ukształtowanych śmiertelników. I tacy, potencjalnie kontaktowi ludzie, organizowani są w korpusy rezerwowe. Rezerwistą pewnie była osoba kontaktu, za której pośrednictwem zarejestrowano cześć Przekazów Urantii.

W momencie nawiązywania i kończenia łączności pomiędzy śmiertelnym umysłem rezerwisty przeznaczenia a planetarnymi nadzorcami, zamieszkujący człowieka Dostrajacz jest czasem w takiej sytuacji, że może przekazać śmiertelnikowi-partnerowi wiadomość. Nie tak dawno, wiadomość taka została przekazana na Urantii przez samodzielny Dostrajacz jego ludzkiemu towarzyszowi, członkowi rezerwowego korpusu przeznaczenia. Wiadomość ta została przedstawiona w takich słowach: „A teraz, bez krzywdy czy niebezpieczeństwa dla osoby mego troskliwego oddania i bez intencji przytłoczenia czy zniechęcenia go, czynię ode mnie zapis mojego wstawiennictwa za nim”. Potem następuje piękne, wzruszające i wymowne pouczenie. Między innymi Dostrajacz orędował „że wierniej mi ofiaruje swoją szczerą współpracę, radośniej znosi zadania, które nakładam, wierniej wykonuje plan przeze mnie zaaranżowany, cierpliwiej idzie przez próby, które wybrałem, bardziej wytrwale i radośnie stąpa ścieżką, którą naznaczyłem, pokorniej przyjmuje uznanie, które może być wynikiem moich nieustannych wysiłków – tym samym przekazuję moje pouczenie człowiekowi, którego zamieszkuję. Obdarzam go najwyższym oddaniem i uczuciem Boskiego ducha. I dalej mówię mojemu ukochanemu podopiecznemu, że będę działał z mądrością i mocą, aż do samego końca, aż ostatnie ziemskie trudy się skończą; pozostanę oddany osobie, której zaufałem. I usilnie namawiam go do wiecznego życia, aby mnie nie rozczarował, nie pozbawił mnie nagrody za moje cierpliwe i wytrwałe wysiłki. Nasze osiągnięcie osobowości zależy od ludzkiej woli. Okręg za okręgiem, cierpliwie wynosiłem ten ludzki umysł i mam dowód, że spotkałem się z aprobatą szefa mojej klasy. Okręg za okręgiem posuwam się ku sądowi. Z radością i bez obawy czekam apelu przeznaczenia; gotów jestem przedłożyć wszystko trybunałom Pradawnych Czasu”.

110:7.10 (1213.5)

Wybrani

Rezerwowy korpus przeznaczenia składa się z żyjących mężczyzn i kobiet, którzy zostali przyjęci do specjalnej służby w nadludzkiej administracji spraw światowych. Korpus ten tworzą mężczyźni i kobiety, wybrani z każdego pokolenia przez duchowych władców domeny, aby pomagali w służbie miłosierdzia i mądrości, prowadzonej dla dzieci czasu na światach ewolucyjnych. Już się utarło, że w trakcie wypracowywania elementów składowych planów wznoszenia się, zaczyna się korzystać z tej łączności z obdarzonymi wolą istotami śmiertelnymi, jak tylko są one kompetentne i godne zaufania, aby podjąć się takich obowiązków. Dlatego też, kiedy na scenie działań doczesnych pojawią się mężczyźni i kobiety z odpowiednimi zdolnościami umysłowymi, właściwym statusem moralnym i wymaganą duchowością, są oni szybko przydzielani do właściwej, niebiańskiej grupy osobowości planetarnych, jako ludzcy łącznicy, śmiertelnicy-asystenci.

114:7.1 (1257.1)

Grupy rezerwistów Urantii tworzą ludzie przygotowani do zajmowania „ważnych pozycji na Ziemi”. Wszyscy utrzymywani są w gotowości, aby mogli działać w ewentualnych, nagłych kryzysach planetarnych. Nie, raczej nie będą to samozwańczy guru-mesjasze ani oświeceni przywódcy religijni. Oprócz około 20 osób kontaktu (sądzę, że mowa o dr. Williamie Sadlerze i jego towarzyszach), członkowie rezerwowych korpusów przeznaczenia nie wiedzą zupełnie nic o swoim przygotowaniu i przynależności. Całe ich szkolenie odbywa się „w głębi umysłu” i jest całkowicie nieświadome. (Rezerwiści szkoleni są przez służbę opiekunów seraficznych „metodami Dostrajacza Myśli”; w takich przygotowaniach biorą udział również istoty pośrednie, a czasem także inne, niebiańskie osobowości). Nie potrafię sobie wyobrazić, na czym może polegać takie szkolenie.

W jednym z Przekazów nazwano ich „umysłowo nadnormalnymi” — ludźmi, którzy „podejmują wielkie decyzje i posiadają niewątpliwy potencjał dokonań duchowych”. To ci, którym udało się wypracować odpowiedni kontakt z zamieszkującymi ich Dostrajaczami Myśli, aczkolwiek wszyscy rezerwiści mają Dostrajacze samoświadome. Te Dostrajacze są nadzwyczaj wszechstronne i prawdopodobnie wcześniej już, poza Ziemią, zdobyły unikalne doświadczenie, radząc sobie z trudnościami planetarnymi.

Członkowie rezerwowych korpusów przeznaczenia nie stają się medialnymi gwiazdami. Księga Urantii nie mówi zresztą wiele o ich konkretnych zadaniach, poza tym, że „nieświadomie działają jako konserwatorzy istotnej informacji planetarnej”. Wprawdzie w wyjątkowych okolicznościach, „w rzadkich, społecznych sytuacjach krytycznych i duchowych skrajnościach, w których osoby rezerwowe zapobiegają załamaniu się kultury ewolucyjnej albo wygaśnięciu światła żywej prawdy”, mogą stać się bardziej znani, o rezerwistach przeznaczenia raczej nie czytamy na kartach naszej historii. Ci wybrańcy nie dość, że muszą mieć odpowiednia warunki umożliwiające ich przygotowanie, to całym sercem oddają się jakiejś specjalnej, społecznej, ekonomicznej, politycznej, duchowej (lub innej) sprawie; gotowi są służyć bez uznania i wynagrodzenia ze strony ludzi. Pośród tłumu żądnych poklasku i samozwańczych namiestników pańskich, w czasach wypaczanej przez organizacje religijnej duchowości, byłoby niezwykle trudno wskazać takich ludzi.

Serafini zawsze ochotniczo zgłaszają się do służby opieki osobistej, do funkcji aniołów jako opiekunów przeznaczenia. W mieście tego właśnie nawiedzenia, nie tak dawno pewien śmiertelnik został przyjęty do rezerwowego korpusu przeznaczenia, a ponieważ wszyscy tacy śmiertelnicy mają osobistych aniołów stróżów, ponad stu wykwalifikowanych serafinów ubiegało się o ten przydział. Szef planetarny wybrał dwanaście bardziej doświadczonych jednostek a potem mianował tego serafina, którego oni wybrali, jako najlepiej pasującego do przewodzenia tej ludzkiej istocie w jej życiu. Oznacza to, że wybrali pewną parę jednakowo wykwalifikowanych serafinów; jeden z tej pary seraficznej zawsze będzie na służbie.

113:2.7 (1243.4)

Co ciekawe (i trudne do zrozumienia — rezerwiści przecież nie wiedzą, że nimi są), rezerwowy korpus przeznaczenia posiada swoje stałe rady, które stanowią jego strukturę rządzącą: radę historyczną, radę sądowniczą, radę do spraw suwerenności politycznej i inne. Korpus przeznaczenia Urantii nie ma stałego zwierzchnika, aczkolwiek od czasu do czasu rady wyznaczają przywódcę tymczasowego. Kadencja takiego szefa rezerwistów trwa zazwyczaj kilka godzin i ogranicza się do wypełnienia jednego bieżącego zadania.

W momencie śmierci rezerwisty, dzięki łączności dwóch Dostrajaczy Myśli, istotne dane z jego umysłu zostają przeniesione do młodszego następcy. Możliwe więc, że niektórzy członkowie korpusów rezerwowych nawet nie dożywają momentu, kiedy ich służba staje się na Ziemi potrzebna.

Po naszemu

Jako że członkowie korpusu nie są świadomi swojego członkostwa, można by uznać, że są niebiańskimi marionetkami; w najlepszym wypadku, że zostali zmanipulowani. Wszelakie opętania, bo do tego sprowadzałoby się takie angażowanie niczego nieświadomych ludzi, były domeną zbuntowanych istot i od wielu lat nie mają już miejsca. Ponadto, takie wyjaśnienie koliduje z przewijającą się przez całą Księgę Urantii ideą wolności oraz nieingerencji w rozwój śmiertelnych istot inteligentnych; więc je odrzucam. Byłbym skłonny przyjąć, że osoby powołane do korpusu w pewien sposób na to członkostwo sobie zasłużyły — ich wolicjonalne wybory są źródłem pokładanego w nich zaufania, a ewentualne działania jako zrzeszonych w korpusie są nie tylko wskazane, ale do przewidzenia. To wyjaśnienie nijak jednak nie współgra z radami, tymczasowymi przywódcami oraz z tym, że rezerwistów aktywuje się w razie potrzeby. Nie potrafię zrozumieć, jak mieliby nieświadomie uczestniczyć w tym wszystkim. Skoro nawet szkolenie odbywa się bez ich wiedzy! Myślałem również o tym, że rezerwiści rzeczywiście mogą być marionetkami: pustymi mechanizmami bez potencjału duchowego, które żyjąc pośród nas, nas udają, a gdy przyjdzie potrzeba, wypełniają powierzone im zadania. Po śmierci, czy raczej zużyciu byliby wymieniani na nowe modele. Ta teoria jednak też się nie sprawdza. Rezerwistów zamieszkują przecież Dostrajacze Myśli. Księga mówi zresztą wprost o ich „niewątpliwym potencjale dokonań duchowych”.

Doprawdy nie wiem jak ugryźć temat rezerwowego korpusu przeznaczenia. Z jednej strony powołanie go wydaje się całkiem rozsądne i pożądane, z drugiej jednak trudno mi pojąć mechanizmy, według których funkcjonuje. Wielokrotnie czytałem Przekazy, na których oparłem ten tekst (także w oryginale), niemej wciąż odnoszę wrażenie, że coś mi umyka.

PS Rezerwowy korpus kosmiczny

Jeden z Przekazów Urantii wspomina o rezerwowym korpusie kosmicznym śmiertelników Urantii. Grupa ta składa się z ponad 1000 osób. Wszyscy oni są świadomi spraw wszechświata, a ich „wnikliwość wynikająca z obywatelstwa kosmicznego znacznie przekracza sferę ziemskiego pobytu”. Jednak członkom Komisji Istot Niebiańskich zabroniono objawienia ich prawdziwej natury i działalności.