Planety dziesiętne

P

W wielkim wszechświecie żyją biliony gatunków ludzkich; istnieją miliardy zamieszkałych światów. Tak przynajmniej wynika z zapisów Księgi Urantii. Wszyscy ci ludzie, wszystkie ich planety, mimo iż posiadają niezliczone cechy wspólne, wykazują jeszcze więcej różnic. Nas – Urantian, z racji przebytych perturbacji, wyjątkowych wydarzeń i zbiegów okoliczności dotyczy to szczególnie.

Ogólny zarys położenia, w którym się znaleźliśmy, przedstawiłem w dedykowanym Ziemi tekście. Dzisiaj bliżej przyjrzę się jednej z przesłanek naszej wyjątkowości.

900 miliardów lat temu, z Jerusem, stolicy systemu, przybyła na Ziemię pierwsza grupa zwiadowcza niebiańskich istot . Zwiadowcy mieli za zadanie zbadać niezamieszkałą jeszcze planetę, aby ocenić jej ewentualną przydatność dla życia eksperymentalnego.

Ene due rabe

Ewolucja, tak jak my ją rozumiemy, nie ma miejsca. Wprawdzie to stwierdzenie jest przekoloryzowane i w wielu aspektach naszych badań definiujemy ją właściwie, naturalny dobór biologiczny nie jest przypadkowy ani niekontrolowany. Fakt, ewolucja jest progresywna, zróżnicowana i zmienna; rzeczywiście działa sama. Ale nigdy na ślepo.

Większość światów zamieszkałych zaludniana jest według ustalonych wcześniej, znanych metod. Tam Nosiciele Życia muszą ściśle trzymać się planu zaszczepienia życia, które dostosowuje się do warunków planetarnych zgodnie z przygotowanymi wzorami. Jednak niektóre planety, mniej więcej jedna na dziesięć, wytypowane zostają na planety dziesiętne. Na nich przeprowadza się „eksperymenty życiowe”, mające na celu udoskonalenie standardowych gatunków istot żywych.

Składająca się z dwudziestu czterech istot, m.in. z Nosicieli Życia, Lanonandeków, Melchizedeków i serafinów, grupa zwiadowcza z Jerusem, po przeprowadzeniu dokładnych badań naszej planety, złożyła Władcy Systemu meldunek. Zgodnie z ich rekomendacją, Ziemia została zarejestrowana jako planeta dziesiętna. W konsekwencji udzielono Nosicielom Życia zezwolenia na wprowadzenie tutaj nowych „form aktywizacji mechanicznej, chemicznej i elektrycznej”.

Ziemia jest sześćdziesiątą planetą dziesiętną Satanii — planetą życia eksperymentalnego. W momencie objawiania Przekazów Urantii w naszym systemie planet takich było już 61. Docelowo będzie ich około 100.

Przygotowania, zmierzające do przekształcenia planety w zamieszkałą, zostały dokonane w odpowiednim czasie na Jerusem, przez mieszaną komisję złożoną z dwunastu istot i zatwierdzone na Edentii, przez planetarną komisję złożoną z siedemdziesięciu istot. Plany te, przedstawione przez pomocniczych doradców Nosicieli Życia, zostały ostatecznie zatwierdzone na Salvingtonie. Niedługo potem transmisje z Nebadonu przyniosły komunikat, że Urantia ma zostać tym miejscem, gdzie Nosiciele Życia przeprowadzą sześćdziesiąty w Satanii eksperyment, mający na celu rozwinięcie i udoskonalenie satanijskiego typu nebadońskich wzorców życia.

57:8.9 (661.3)

Eksperyment

Mimo iż planety dziesiętne nazywane są również w Przekazach światami życia eksperymentalnego, tworzenie życia nigdy nie jest czysto eksperymentalne. Nigdy nie próbuje się czegoś zupełnie nieznanego.

Nie znalazłem w Księdze Urantii wielu szczegółów uwypuklających różnice pomiędzy światami standardowymi a dziesiętnymi. Napisano, że planety wyznaczane dla eksperymentów, same w sobie, najczęściej są idealnie dostosowane do typowych form życia. Jak można dowiedzieć się z opisów naszego systemu lokalnego, Ziemia jest typowym średniakiem. Nie tylko pod względem rozmiarów, ale również, gdy wziąć pod uwagę rodzaj panującej tu atmosfery, średnie temperatury czy sposoby pobierania energii przez organizmy żywe. Jesteśmy zawsze w połowie stawki. Myślę więc, że to podstawowa cecha planet dziesiętnych – muszą zapewniać odpowiednie, nieekstremalne warunki.

Tworzenie życia, tak jak przedstawia to Księga, jest niezwykle złożonym procesem. Sam eksperyment owiany jest tajemnicą. O ile dobrze interpretuję treści Przekazów, w Nebadonie odbywa się to na zasadzie laboratoryjnych prób. Życie najpierw jest projektowane oraz w pewnym sensie symulowane na światach Nosicieli Życia Salvingtonu; stamtąd, po akceptacji przez wszechświatowe władze, Nosiciele dostarczają je na planety czasu i przestrzeni. Idąc tym tokiem, wydaje mi się, że życie, jakie rozwija się na standardowych planetach, było już uprzednio sprawdzone – kiedyś już wyszło z laboratoriów poza obszar testów i gdzieś istnieje. Życie eksperymentalne jest zaś w jakimś stopniu modyfikacją tego już sprawdzonego, ale prawdopodobnie nie było jeszcze nigdy w takiej formie wykorzystane.

Życie planetarne nigdy nie jest zupełnie inne – np. wszyscy obdarzeni wolą śmiertelnicy, są dwunożnymi istotami pochodzenia zwierzęcego. Sądzę jednak, że to zaszczepiane na planetach dziesiętnych jest w jakichś kluczowych aspektach oryginalne i wzorcowe dla przyszłych jego modyfikacji. Możliwe, że każda pierwsza planeta danego wszechświata lokalnego zawsze jest dziesiętną – eksperymentalną. Kolejne dziewięć korzysta z jej już sprawdzonych wzorów. Niemniej wszystko to są wyłącznie moje przypuszczenia.

Wspomniane laboratoria, zwane „laboratoriami planowania życia planetarnego” znajdują się na orbicie Salvingtonu. To tam Nosiciele Życia próbują udoskonalać życie, które zostanie następnie zaszczepione na planetach dziesiętnych Nebadonu; tam też zaplanowano życie, które znamy.

Nosiciele Życia mogą używać wszelkich „środków naturalnych” i mogą korzystać ze wszystkich „przypadkowych okoliczności”, jakie będą sprzyjać rozwojowi w trakcie eksperymentu życia. Nie wolno im jednak ingerować bezpośrednio. Ani w życie roślin, ani w ewolucję zwierząt; nie wolno im manipulować jej przebiegiem ani kierunkiem. Ewolucja, choć zaplanowana, zawsze przebiega własnym torem.

Księga Urantii wyraźnie zaznacza, że Ziemia znacząco różni się od innych światów w systemie. Pojawiło się tutaj wiele form życia nieznanych nigdzie indziej; wiele pospolitych gatunków u nas nie występuje. Nosiciele Życia wypracowali i zademonstrowali na Urantii co najmniej 28 cech zmodyfikowanego życia, które w przyszłości mogą być użyteczne w całym Nebadonie. Ziemia, z racji statusu planety dziesiętnej ulegała licznym nieprawidłowościom i niezwykłym ewolucyjnym przypadkom.

Wszystkie nebadońskie planety o zmodyfikowanym życiu zgrupowano w jedną serię. Stanowią odrębny, dodatkowo administrowany obszar spraw wszechświatowych. Przewodzi im finalista-weteran – w Satanii znany jako Tabamantia. Wszystkie takie światy, a więc i Ziemia, podlegają okresowym kontrolom.

Efekty

Nie wiem, do czego zmierza ewolucja; choć przypuszczam, że zdecydowanie bliżej nam do początków niż rozwojowego szczytu. Nie umiem powiedzieć, jaki jest konkretny cel naszego eksperymentu. Wiem za to, że następstwa buntu Lucyfera dodatkowo zmąciły jego przebieg. Niemniej, jak można dowiedzieć się z Księgi, zamęt ten w żadnym wypadku nie wpłynie na powodzenie tego eksperymentu.

Przekazy Urantii ujawniają kilka efektów modyfikacji życia na naszej planecie. Są to m.in.:

  • Jednym z celów eksperymentu było wytworzenie w ewolucyjnym życiu wczesnych przejawów woli. Wola raczej nie pojawia się, dopóki nie rozwiną się rasy kolorowe i z reguły w pierwszej kolejności wykazują ją wyższe odmiany człowieka czerwonego. Ziemia jest jedyną planetą w Satanii, gdzie ludzki rodzaj woli pojawił się w rasie poprzedzającej rasy kolorowe. Cel więc osiągnięto. Jest też pierwszym światem w Satanii, na którym sześć ras kolorowych powstało w jednej rodzinie. Normalnie powstają one w różnych grupach ludzkich, pojedynczo i kolejno, oddzielone długimi odcinkami czasu.
  • Dzięki eksperymentowi na Ziemi Nosiciele Życia ulepszyli metodę gojenia się ran. Metoda ta znacznie łagodzi ból i lepiej kontroluje zdolności rozmnażania się komórek, otaczających te uszkodzone; została już wprowadzona na innym świecie Satanii.
  • Modyfikacja życia na Ziemi opóźniła przybycie Księcia Planetarnego. Z reguły książę pojawia się na planecie mniej więcej w czasie ukształtowania się woli; u nas miało to miejsce 500 000 lat później.
  • Na planetach dziesiętnych, oprócz gatunków ewolucyjnych, zawsze żyją istoty pośrednie. Tak jest też u nas.

Jednak w całej naszej biologicznej epopei największego zawodu doznaliśmy wtedy, gdy pewne prymitywne formy życia roślinnego wróciły do przedchlorofilowych poziomów bakterii pasożytniczych, na tak szeroką i niespodziewaną skalę. Taki wypadek, w ewolucji życia roślinnego, spowodował powstanie wielu dokuczliwych chorób u wyższych ssaków, zwłaszcza u bardziej na nie podatnego gatunku ludzkiego. Kiedy zetknęliśmy się z tą kłopotliwą sytuacją, w pewnym sensie nie uwzględnialiśmy trudności z tym związanych, ponieważ wiedzieliśmy, że późniejsza domieszka adamicznej plazmy życia może tak wzmocnić siły odpornościowe powstałej w jej rezultacie mieszanej rasy, że praktycznie uodporni ją na wszelkie choroby, wytwarzane przez organizmy typu roślinnego. Jednak nasze oczekiwania się nie spełniły, z uwagi na nieszczęście adamicznego odstępstwa.

65:5.2 (736.5)

Sprzyjaj Bogu

Wyznaczenie Urantii na planetę dziesiętną było jedną z tych okoliczności i ich zbiegów, które bezkompromisowo wpłynęły na tok naszej ewolucji. To także jedno z ogniw napędowych ateizmu i konfliktów na polu nauka – wiara. Jesteśmy inni; naznaczeni. M.in. dlatego też jesteśmy agondonterami.

I choć wydaje mi się, że rozumiem coraz więcej, nie umiem przekonująco powiedzieć „po co to?”; ani „czemu tak?”. Nie wiem „dlaczego akurat my?”. To ten rodzaj pytań, na które odpowiedzieć może tylko prawdziwa religia.

Wszechświat wszechświatów, wraz z małym światem zwanym Urantią, nie jest rządzony ani po to, aby zyskać naszą aprobatę, ani też po to, aby służyć naszej wygodzie a jeszcze mniej, aby zaspokajać nasze kaprysy i zadośćuczynić naszej ciekawości. Mądre i wszechmocne istoty, odpowiedzialne za kierowanie wszechświatem, bez wątpienia dokładnie wiedzą, o co im chodzi; zatem przystoi Nosicielom Życia i wypada ludzkim intelektom cierpliwie czekać i serdecznie współpracować z władaniem mądrości, z rządami mocy i z marszem postępu.

65:5.3 (736.6)
Powiązanie materiały