Obdarzenia

O

Księga Urantii o obdarzaniu mówi często. Sprawdzisz losową stronę i wielce prawdopodobne, że trafisz na coś o obdarzaniu. Angielski wyraz „bestow” (w polskim przekładzie także zamiennie tłumaczony jako „nadać”) pojawia się tam w wielu kontekstach, wszystkie jednak mają wspólny mianownik: Obdarzenia są darami. A że poruszam się w obszarze u źródeł religijnym, można dodać, że darami z niebios.

Dary z niebios lubimy, a już najbardziej rozumieć je opacznie, lecz nie o mannie z nieba będzie mowa. Starałem się wyłapać z Przekazów definicję samego słowa i na tym oparłem niniejsze opracowanie, obdarzeń jednak nie zrozumiemy bez przykładów. A szukając odpowiedzi na pytania, czym są obdarzenia i co niby nam dają, nie można zacząć w innym miejscu niż u Źródła.

Ojciec obdarzający

Nieskończony i wieczny Władca wszechświata wszechświatów jest mocą, formą, energią, procesem, wzorem, zasadą, obecnością oraz uwzniośloną rzeczywistością. Ale jest on również czymś większym, jest osobowy; posiada niezależną wolę, doświadcza samoświadomej boskości, wykonuje zalecenia twórczego umysłu, przeżywa zadowolenie z realizacji wiecznego celu i przejawia Ojcowską miłość oraz uczucia wobec swych wszechświatowych dzieci. A wszystkie te, bardziej osobowe cechy Ojca można lepiej zrozumieć, gdy się je obserwuje, jak przejawiały się w obdarzającym życiu Michała, waszego Syna Stwórcy, kiedy był wcielony na Urantii.

3:6.7 (53.5)

Ojciec Wszechświatowy jest źródłem wszystkiego. Jest nieskończony i wieczny. Jako Pierwsze Źródło i Centrum stanowi pierwotną przyczynę wszystkich przyczyn. „Żadna rzecz ani istota, żadna względność czy ostateczność nie istnieje inaczej niż w bezpośrednim lub pośrednim związku i zależności wobec pierwszeństwa Pierwszego Źródła i Centrum”. Boga ograniczyć może wyłącznie jego wola — decyzja, aby narzucić sobie warunki lub granice.

Mocą swej nieskończonej woli, kiedyś, w wieczności, Ojciec Wszechświatowy wdrożył zasadę dzielenia się i zrezygnował z wszystkich funkcji, które może pełnić ktoś inny. Zachowuje dla siebie tylko te władze i kompetencje, które (najwidoczniej) są nie do przekazania. Resztą obdarza.

Jeżeli w naturze Boga jest dzielić się, to w naturach stworzonych istot inteligentnych jest działać i doświadczać. Pozostaje więc bezczynny na ich rzecz, a rozpiętość boskiego obdarzenia jest nie do ogarnięcia; nawet z typowo przyziemnej perspektywy. Bóg obdarza życiem i wolną wolą (czyż to nie definicja miłości?). Bóg obdarza osobowością. Nas, śmiertelników, obdarza sobą i to dosłownie — jako zamieszkujący człowieka Dostrajacz Myśli.

Plan

Zróbmy jednak krok wstecz. Wiemy, że Ojciec Wszechświatowy zdecydował, że będzie się dzielił. Z Księgi Urantii dowiemy się także, po co to robi: Tym oto sposobem — we współpracy z Wiecznym Synem i Nieskończonym Duchem — realizuje działania prowadzące całe wszechświatowe stworzenie do wiecznej perfekcji.

My także jesteśmy częścią tego projektu. To o nas rzekli: „Uczyńmy istoty śmiertelne na nasz własny obraz”; to właśnie ten mityczny sens życia. Cała przeszłość i cała przyszłość, wszystko, co się stało i co się wydarzy — to wszystko, co teraz jest, dzieje się z tego powodu.

Na boży plan osiągania doskonałości składają się trzy równoległe przedsięwzięcia:

  1. Plan stopniowych osiągnięć. Plan Ojca Wszechświatowego; pozwala ewolucyjnym istotom, wzrastać i wznosić się, by stać się podobnym Ojcu.
  2. Plan obdarzenia. Zadanie Wiecznego Syna; w roli partnerskich Synów objawia wszechświatom Ojca.
  3. Plan służby miłosierdzia. Służba Nieskończonego Ducha wprawia wszechświaty w ruch.

Wieczny plan osiągania doskonałości urzeczywistnia się dzięki obdarzaniu i poprzez obdarzanie. Ojciec Wszechświatowy obdarzając swych partnerów, Synów i niezliczone istoty inteligentne, pozwala im działać i w jego imieniu ten plan realizować; nam również. Razem, trzy Osoby Bóstwa łączą się i przenikają, współpracują w sposób tak złożony i spójny, że funkcjonują jako Jeden Bóg. Bóg, który zapewnia przestrzeń, czas i bezpieczeństwo, żebyśmy mieli gdzie doświadczać i jak się rozwijać; abyśmy mogli objąć i spoić to, czym byliśmy i jesteśmy, to, czym stajemy się i to, czym się staniemy, obdarza osobowością; wolną wolą, żebyśmy mogli zdecydować, czy chcemy stawać się jemu podobni; abyśmy zobaczyli, że to możliwe, obdarza Synami; umysłem, żebyśmy mieli nadzieję to wszystko zrozumieć.

Rozdawnictwo

Pierwsze obdarzenie jest u Źródła, jednak potomstwo zawsze będzie mieć coś z natury rodzica. Dlatego, tak jak i Ojciec, jego dzieci (i dzieci ich dzieci…) się dzielą. Wszechświatowy Ojciec przekazuje Wiecznemu Synowi wszystko, co jest możliwe do przekazania; Wieczny Syn obdarza całą możliwą władzą i mocą Wspólnego Stwórcę — Nieskończonego Ducha. Razem zaś cedują możliwe do przekazania obowiązki i przywileje na swoje dzieci.

Wieczny Syn jako boskie objawienie tożsamości Ojca Wszechświatowego, nie rozdrabnia swej czysto osobowej natury. Nie może więc, w takim sensie jak (za pośrednictwem Dostrajaczy Myśli) Ojciec, zostać partnerem w doświadczaniu. Omija to ograniczenie, obdarzając sobą jako nieograniczony duchowy wpływ i poprzez zstępujące klasy boskiego synostwa; nawet do punktu, w którym staje przed człowiekiem, sam jako człowiek. Tym, czym dla Ojca Wszechświatowego są doświadczenia cząstkowych bytów, dla Wiecznego Syna są doświadczenia wcieleń jego Rajskich Synów. Dzięki Dostrajaczom Myśli Ojciec Wszechświatowy doświadcza razem z nami, dzięki obdarzającym Synom, Wieczny Syn tak jak my.

Nieskończony Duch jest wszechobecnym i wiecznym działaniem. Księga Urantii nazywa go też „Wspólnym Aktywizatorem”, zatem i Ojciec i Syn obdarzają światy w przestrzeni w nim i poprzez niego. Z naszej, w największej mierze materialnej perspektywy Duch jest wszędzie, a wszystko wokoło jest Duchem i w Duchu. Obdarza także we własnym imieniu służbami miłosierdzia, ale co chyba najciekawsze, Nieskończony Duch jest źródłem inteligencji i rozumowania: obdarza całe wszechświatowe stworzenie umysłem.

Synowskie

Dary obdarzeniowe mogą mieć różną formę. O ile obdarzenia życiem, umysłem, czy nawet fragmentami samego Ojca Wszechświatowego są w miarę logiczne — w końcu coś dostajemy (a Przekazy mówią też np. o obdarzaniu „kosmiczną siłą” jako funkcji Wyspy Raj), o tyle obdarzenia zstępujących Synów mogą już wprowadzać w konsternację. A to im Księga Urantii poświęca najwięcej miejsca. Jednak nawet jeśli są mniej intuicyjne, wpasowują się w definicję daru; dar ów ma jednak nieco inny wydźwięk.

Oświeceni

Synowie obdarzają dla oświecenia wielkiego wszechświata, a więc i na rzecz jego rozwoju. Dawno temu (nasz wszechświat jeszcze wtedy nie istniał), w czasach kiedy pierwszy śmiertelnik docierał do Havony, Wieczny Syn dokonał pierwszych obdarzeń. Jako Michał, pierworodny Syn Stwórca, wzniósł się przez doświadczenia swoich dzieci, od orbity do orbity, przechodząc ten etap jak oni (Nieskończony Duch „w pełni uczestniczył” w tych obdarzeniach). Osobiście pokazał, że można wznieść się ku Ojcu i dał przykład jak zrobić to bezbłędnie. Dzięki temu sam podziela przeżycia, które przygotowują wznoszące się istoty na dotarcie do Ojca.

I ta nauka przewija się w Księdze Urantii wielokrotnie. Synowie obdarzający, zupełnie jak pierworodny Wieczny Syn, są wzorem postępowania dla inteligentnych istot, które zechcą wznieść się do Ojca. Oświecają.

Obdarzenia, dokonane przez Wiecznego Syna w Havonie, przekraczają możliwości ludzkiej wyobraźni; były one transcendentalne. Syn przydawał doświadczenia całej Havonie, zarówno wtedy jak i potem, ale nie wiemy, czy dodawał coś do domniemanie empirycznych właściwości swej egzystencjalnej natury; gdyby tak było, byłaby to tajemnica obdarzenia dokonanego przez Rajskich Synów. Wierzymy jednak, że Wieczny Syn zachował to, co osiągnął w czasie tych misji obdarzających, jednak nie wiemy, co to jest.

7:5.7 (87.1)

Synowie obdarzający

Ojciec Wszechświatowy wyzbył się każdej części siebie, którą można było obdarzyć. Tak też robi Wieczny Syn. Zstępuje z Wyspy Raj w osobach swych Synów, nadając im całą możliwą do przekazania władzę. Tak realizuje plan objawiania Wszechświatowego Ojca.

Wieczny Syn ma trzech synów w Raju. Przynajmniej tylu nam objawiono. Rajscy Synowie Boga to trzy odrębne, acz powiązane grupy istot: Synowie Stwórcy — Michałowie, Synowie-Arbitrzy — Avonale oraz Nauczyciele-Synowie TrójcyDaynale. Rajscy Synowie Boga są boscy z pochodzenia i z natury. Mowa o nich jako o potomstwie Wiecznego Syna, ale przedstawiciele poszczególnych grup mają bardziej złożone pochodzenie. Synowie Stwórcy pochodzą od Ojca Wszechświatowego i Wiecznego Syna, Synowie-Arbitrzy są potomstwem Wiecznego Syna i Nieskończonego Ducha, a Nauczyciele-Synowe Trójcy powoływani są przez Ojca, Syna i Ducha (Nauczyciele-Synowie Trójcy nie pełnią jednak misji obdarzających).

We wszystkich swych atrybutach Rajscy Synowie Boga są doskonałym zobrazowaniem Pierwszego Syna. Istnieje pomiędzy nimi unikalny, bezpośredni kanał komunikacyjny splatający ich więzami niemal absolutnego połączenia duchowego. Łączność ta jest natychmiastowa — zupełnie niezależna od czasu (choć czasami warunkowana przestrzenią). Mimo różnego pochodzenia, z perspektywy służby, modlitwy i czczenia, wszyscy Synowie są jak jeden. Ich duch jest jeden, a praca identycznie doskonała. Służą, jakby każdy z nich był tym pierwszym i jedynym Synem Boga. A służą wszędzie. Od Wyspy Raj, skąd pochodzą, po najmłodsze, zacofane planety takie jak Ziemia. Z ludzkiego punktu widzenia każdy Rajski Syn jest tym Pierwszym; a „kto zobaczył Rajskiego Syna, zobaczył Wiecznego Syna Boga”.

Wieczny Syn jest mocą, ale też inspiracją dla wszystkich Rajskich Synów. Osobiście i ich głosem szerzy boskie przykazanie „Bądźcie doskonali, nawet tak jak wasz Ojciec w Havonie jest doskonały”. Od czasu pierwotnych obdarzeń, Synowie Stwórcy i Synowie-Arbitrzy zawsze gotowi są obdarzać sobą i oświecać różnorodne klasy stworzonego życia; także jako ci stworzeni. Synowie urzeczywistniają się i uosabiają, aby wyobrażać i urealniać miłość Ojca i miłosierdzie Syna w stosunku do istot stworzonych — oświecają. Nie wznieślibyśmy się do Raju, gdyby nie ich służba (ani bez obdarzającej opieki Nieskończonego Ducha i jego córek). I robią to na wzór pierwszego z nich.

Poznajemy także niższe klasy zstępujących Synów; ci również mogą obdarzać. Czytamy więc o obdarzających życiem Nosicielach, czy obdarzaniu krwią Materialnych Synów i Córek; o kryzysowym wcieleniu Machiventy Melchizedeka Księga Urantii również mówi jako o obdarzeniu. I chociaż wszystko to synowskie dary, obdarzenia najczęściej łączy się ze specyficzną służbą Synów z Raju.

Z takiej perspektywy obdarzenia można rozumieć jako wcielenie się wyższej istoty w istotę niższej klasy. Niemniej nie o sam fakt wcielenia chodzi. Raczej o uzewnętrznienie boskiego jestestwa i to jak taka obecność wpływa na istoty stworzone.

Wcielenia

Księga Urantii nie ujawnia, jaki charakter ma praca Rajskich Synów Boga na wyższych szczeblach superwszechświatów i dla wszechświata centralnego — plan obdarzenia realizują we wszechświatach lokalnych.

Z ekspansją wielkiego wszechświata Wieczny Syn deleguje Rajskiego Michała do każdej nowo planowanej kreacji lokalnej. Syn Stwórca buduje nowy wszechświat i bierze odpowiedzialność za jego stabilność. Przyjmuje zarazem obowiązek realizacji planu obdarzenia: Przysięga, że nie przejmie pełnej władzy w swej domenie, zanim nie ukończy siedmiu obdarzeń w formie istoty stworzonej. Ukończywszy je, każdy Syn Stwórca zostaje wyniesiony jako prawowity, najwyższy władca swej domeny — zostaje Synem-Mistrzem i rządzi na mocy aktualnego, nabytego tak doświadczenia. Aby wziąć udział w doświadczeniach osobowości stworzonych, Rajscy Synowie Boga muszą posiąść ich rzeczywistą naturę i wcielić swe Boskie osobowości w te właśnie istoty.

Władza Synów-Michałów w ich kreacjach od początku jest niemal nieograniczona. Jednak do chwili ukończenia misji obdarzających rządzą jedynie jako namiestnicy Ojca Wszechświatowego. Zgodnie z jego wolą dokonują kolejno siedmiu obdarzeń, na siedmiu planetach swych wszechświatów, w siedmiu różnych formach istot żywych; istot, które sami stworzyli.

Misje obdarzeniowe Michałów (ale także Avonali, kiedy wcielają się w śmiertelników) nie sprowadzają się do samego pojawienia się pośród stworzonych. Syn obdarzający prowadzi normalne życie, jako istota zamieszkują dany świat. Wyłania się lub przybywa na planetę w postaci dorosłego, rozwiniętego osobnika; a w przypadku obdarzeń śmiertelników, początkiem obdarzenia jest zwyczajne poczęcie i poród. Syn Stwórca, sięgając po najwyższą władzę we wszechświecie, poznaje go w każdym detalu. Ale jednocześnie każdy z tych detali daje coś wszechświatowi w zamian. Obdarzenia w tej definicji są konkretnymi życiami Michała czy Avonala — Wiecznego Syna, w formie i w otoczeniu, w jakich żyją istoty stworzone. To nie przejęcie ciała przez opętanie. Wcielenia Wiecznego Syna i jego Rajskich Synów jednoczą, faktycznie zespalają, Boską naturę Stwórcy z rozwijającą się naturą stworzonego.

Rajscy Synowie obdarzający są wzorem. Z impetem wpływają na duchowy postęp tych, z którymi żyją. Bo kiedy boskość stanie się podobna człowieczeństwu, jest szansa, że człowieczeństwo może stać się boskie. Owoce ich doskonałego życia są nieocenione — to właśnie obdarzeniowe dary Synów. Został jeszcze ktoś na Ziemi, kto nie słyszał o Jezusie (i jak o nas świadczy obojętność na jego nauki)? Rajscy Synowie zawsze przewodzą i inspirują. Tym sposobem nie tylko zbierają bezcenne doświadczenie, ale demonstrują własne zdolności przywódcze. Obdarzające wcielenia są częścią procesu, podczas którego stają się niezawodnymi i wyrozumiałymi władcami (w przypadku Synów Stwórców) i sędziami (w przypadku Synów-Arbitrów). Nie istnieje przecież lepszy sposób na poznanie czyichś słabości i dylematów niż wejście w jego buty.

Czemu od Michałów wymaga się akurat siedmiu obdarzeń, zapytasz? Bo to magiczna liczba? To raczej jedna z jej magii. Obdarzenia objawiają naturę i obrazują siedmiorakie stanowisko Rajskich Bóstw — stanowisko Ojca-Syna-Ducha, Ojca-Syna, Ojca-Ducha, Syna-Ducha, Ducha, Syna, Ojca. Siedem obdarzeń obejmuje pojawianie się Michała na siedmiu poziomach bytu istoty stworzonej, a żeby je dopełnić, prowadzone są w siedmiu ekspresjach woli Bóstwa.

(Nie)śmiertelni

Nie znamy rzeczywistości nadmaterialnych (wielu w takowe w ogóle nie wierzy). Dlatego obdarzenia Michałów, kiedy wcielają się w wyższe klasy istot morontialnych czy duchowych, są dla nas abstrakcyjne. Czytamy jednak w Księdze Urantii o obdarzeniach w formie istot śmiertelnych; a co najważniejsze, o tym, że 2000 lat temu jeden z Rajskich Synów Stwórców osobiście obdarzył Ziemię.

Zgodnie z planem obdarzenia, każdy ewolucyjny świat będzie gościł Rajskich Synów. Ten sam plan zakłada, że każdy Avonal i Michał kiedyś taki świat obdarzy. Standardowo, kiedy intelektualny i etyczny rozwój gatunku śmiertelnego dociera do ewolucyjnych granic, na misji arbitrażowej wciela się Rajski Syn Avonal (tych jednak Księga Urantii nie nazywa obdarzeniami). Później, dopiero kiedy i duchowy rozwój mieszkańców danej planety osiągnie swe naturalne granice, przybywa Syn obdarzający. Ci Synowie też najczęściej należą do klasy Avonali. Tylko raz w historii każdego świata lokalnego w roli Syna obdarzającego działa Michał; tym sposobem stwórca i władca wszechświata dopełnia swoje siódme obdarzenie. To bardzo rzadki przypadek. Syn Stwórca obdarzy tylko jedną planetę na 10 milionów. W naszym wszechświecie była to Ziemia. (Trudno przyznać, żebyśmy docierali do swych ewolucyjnych granic; tym bardziej duchowych. Rozwój naszej planety i gatunku nie przebiega jednak zgodnie z pierwotnymi założeniami. Dlatego też historia Ziemi jest wyjątkowa, a obdarzenie Syna Stwórcy niespodziewane). Księga Urantii podkreśla jednak, że obdarzenia Avonali, choć inne od tych Michałowych, w najmniejszym nawet szczególe nie są gorsze; w swej służbie są tak samo bosko efektywni, jak ich bracia. I kiedy osobowy duplikat Pierwszego Syna rozpoczyna misję obdarzającą pośród śmiertelników, literalnie staje się prawdą, że boskie „Słowo stało się ciałem”.

Obdarzając gatunki ludzkie, Rajscy Synowie zawsze rodzą się z kobiety jako istota płci męskiej. Dojrzewają i żyją zwyczajnym życiem (nigdy jednak nie mają potomstwa). Pochodzą z przeciętnych rodzin, borykają się więc z typowymi ludzkimi problemami i dylematami. Jezus, aby utrzymać rodzinę, zarabiał jako cieśla, ale obdarzający mogą parać się dosłownie każdą pracą. Prawdopodobnie nie istnieje zawód, jakiego nie wykonywałby któryś z Rajskich Synów. Co ciekawe Jezus jako dziecko nie miał świadomości swojej boskości ani nie znał swojego przeznaczenia. Dorastając, dzięki własnej, prawdziwej religii odnalazł Boga; tak jak może zrobić to każdy.

Synowie obdarzający zaczynają głośniejszą część służby, której celem jest oświecenie ludzkich umysłów, dopiero kiedy opanują doświadczenie śmiertelnego życia i gdy osiągną doskonałość w zestrojeniu się z zamieszkującymi ich Dostrajaczami Myśli. Jezus nie ruszył oficjalnie nauczać, dopóki nie był w pełni świadomy swojej roli we wszechświecie. Warto zaznaczyć, że Synowie obdarzający nigdy nie wprowadzają nowych zasad życia na planetach swoich wcieleń ani nie zmieniają tych już obowiązujących. Działają jako nauczyciele, ale poświęcają się wyłącznie duchowemu oświeceniu gatunku śmiertelnego danego świata. A te inspiracje są uniwersalne. Obdarzenia i nauki Synów są wzorem nie tylko dla tych, pośród których przebywali, ale dla całego wszechświata. Pozwalają istotom stworzonym poznać naturę i charakter boskiej osobowości. Powinniśmy mieć takie obdarzenia za niezawodne i pewne źródło informacji o Ojcu, Synu i Duchu.

Rajscy Synowie obdarzający przeżywają swe życie w pełni. Od narodzin i niemowlęctwa, przez młodość, dorosłość aż do śmierci. I rzadko spotyka ich taki tragiczny los jak Jezusa. Zdecydowana większość planet zapewnia tym Synom bardziej troskliwe przyjęcie. Muszą jednak umrzeć. Jak inaczej mogliby doświadczyć pełni ludzkiego życia? Boski plan nie wymaga jednak, aby ich śmierć była nagła czy spektakularna.

Obdarzenia w ciele, oprócz wspomnianych już korzyści, niosą kluczową zmianę w strukturze duchowej świata, na którym żyli Rajscy Synowie. Odchodząc, zostawiają swój duchowy wpływ — Ducha Prawdy, który przyciąga wszystkie inteligentne istoty ku Ojcu i daje podwaliny pod powszechne obdarzanie Dostrajaczami Myśli (Dostrajacze nie przychodzą powszechnie, zanim Duch Prawdy nie pojawi się na planecie). I ten dar jest pewny. Mogą jednak przy okazji tak przekształcać funkcjonowanie wzajemnych związków duchowych i materialnych czynników na planecie, że stworzą sytuacje bez precedensu. Tak też stało się u nas.

Wcielenia Synów obdarzających mają również bezpośredni związek z tym, co Księga Urantii nazywa „osądem systemu sprawiedliwości”. I chociaż w naszych wierzeniach ów osąd nazywamy końcem świata, nie ma nic wspólnego z przerażającymi apokaliptycznymi wizjami zniszczenia.

Obdarzenie waszego świata Rajskim Synem było naturalne, w obliczu końca epoki planetarnej; było nieuniknione, ale nie było konieczne dla zjednania łaski Bożej. Obdarzenie to było również końcowym, osobistym działaniem Syna Stwórcy, w jego długiej epopei zdobywania empirycznej niezależności wszechświata. Cóż za parodię nieskończonego charakteru Boga! stanowi to nauczanie, że ojcowskie serce, w całym swym surowym chłodzie i zatwardziałości, było tak niewzruszone nieszczęściami i smutkami istot stworzonych, że Bóg nie okazał wrażliwego miłosierdzia, zanim nie zobaczył swego niewinnego Syna, krwawiącego i umierającego na krzyżu Kalwarii!

4:5.6 (60.5)

Chrystus Michał

Michał z Nebadonu rozpoczął budowę swojego (naszego…) wszechświata lokalnego jakieś 400 miliardów lat temu. 399 miliardów lat później gotowy był do pierwszej misji w roli Syna obdarzającego; kolejne pełnił w przybliżeniu co 150 milionów lat. Od ukończenia siódmego i ostatniego obdarzenia, kiedy boska osobowość syna Wiecznego Syna wcieliła się w człowieka jako Jezus z Nazaretu, minęło prawie 2000 lat.

Historia Urantii usiana jest niepowodzeniami. Przyłączenie się Księcia Caligastii do buntu Lucyfera opóźniło nasz rozwój o dziesiątki tysięcy lat. Odstępstwo adamiczne było w tym wszystkim jak kropka nad i. Nie oznacza to jednak, że Ziemia potrzebowała Syna Stwórcy, żeby zrobił porządek w jej pogmatwanych sprawach. Raczej zło i grzech na naszej planecie dostarczyły mu bardziej zajmującego tła do objawienia niedościgłej miłości, miłosierdzia i cierpliwości Rajskiego Ojca.

Siódme obdarzenie Michała z Nebadonu zakończyło bunt w systemie. Dzięki niemu najniższe istoty zwierzęcego pochodzenia poznały rajską drogę dosięgania boskości. Nie tylko tutaj. Jezus żył życiem podbudowującym ducha każdej inteligentnej istoty, ludzkiej i nadludzkiej, jaka żyła, żyje i będzie żyć na wszystkich zamieszkałych i możliwych do zamieszkania w przyszłości planet całego wszechświata.

Wciąż nie zdajemy sobie sprawy z doniosłości tego faktu ani zaszczytu, jaki nas spotkał. A to, jak potraktowaliśmy Chrystusa Michała, oddaje poziom naszego intelektualnego, etycznego i duchowego rozwoju. Rajski Syn wybrał nas i Ziemia na zawsze pozostanie istotnym punktem wszechświata. My Rajskiego Syna nie tylko odrzuciliśmy (i odrzucamy), ale po dziś dzień profanujemy jego nauki i jego samego.

Dla nas

Obdarzanie sobą niczego Bogu nie zabiera. Ani potencjału, ani mocy, ani zapasów energii, potrzebnych do podtrzymywania wszechświatów. Nigdy nie traci siły, mądrości ani miłości. Wszystko i zawsze zostaje w objęciach centralnej osobowości bóstwa. I choć Stwórca odsuwa się od tak wielu działań, uczestniczy — dzięki stworzonym — w zdarzeniach, które ci wywołali. A ten udział jest prawdziwy i osobisty.

Księga Urantii objawia obdarzenia, jako (nie do końca uchwytne) dary. Te boskie zostawiają obdarzonym coś z obdarzającego; obdarzającemu dają zaś obdarzanego poznać. To przejawy dzielenia się, z intencją, aby wnieść coś dobrego i oryginalnego do wszechświatowego stworzenia. Obdarzanie to obdarowywaniem czymś, a jak podpowiada słownik języka polskiego — czymś cennym; w tym kontekście wręcz najcenniejszym.