Nieobjawione

N

Za Wikipedią „objawienie”, dla wyznawców religii oznacza przesłanie lub wydarzenie, poprzez które Bóg daje się poznać jednostkom lub grupom ludzi. Ta krótka definicja jest wyczerpująca, ale też zgodna z tym, jak to słowo traktuje Księga Urantii. Gdy zgłębić temat wyjdzie, że Bóg niekoniecznie musi dawać nam się poznać osobiście; najczęściej to zdanie jego wysłanników. W zupełnym uproszczeniu objawieniami są więc wszelkie informacje przekazywane z góry — ze świata duchowego.

Przez pryzmat Księgi Urantii objawieniami będą np. nauki Rajskich Synów obdarzających lub te wynikające z ewentualnych anielskich wizyt; także (czy raczej przede wszystkim) subiektywne wnioski wypływające z nieuchwytnej duchowej wnikliwości. Objawienia kształtują religię objawieniową, a ta może wykiełkować z ludzkiego serca jako prawdziwa religia. Warto w tym miejscu wspomnieć także o religii ewolucyjnej, która stoi na przeciwnym biegunie tej objawieniowej — jest wymysłem typowo ludzkim; najczęściej pełnym zabobonnych, egotycznych błędów.

Objawień na Ziemi było wiele. Z Księgi Urantii wynika jednak, że zaledwie 5 z nich miało „znaczenie epokowe”. Były to nauki cielesnego personelu Księcia Planetarnego Urantii — Caligastii, nauki Adama i Ewy w czasach Edenu, nauki Melchizedeka z Salemu, który to był mentorem Abrahama (wskazane w Starym Testamencie rozmowy Abrahama z Bogiem były w rzeczywistości dyskusjami pomiędzy Abrahamem a Melchizedekiem) i nauki Jezusa z Nazaretu. Najbardziej aktualnym objawieniem są Przekazy Urantii.

5. Przekazy Urantii. Przekazy – z których jednym jest ten właśnie – stanowią najświeższe zobrazowanie prawdy dla śmiertelników Urantii. Przekazy te różnią się od wszystkich poprzednich objawień tym, że nie są dziełem pojedynczej osobowości wszechświatowej, ale kompleksowym przedstawieniem dokonanym przez wiele istot. Tym niemniej żadne objawienie poniżej tego punktu, w którym dociera się do Ojca Wszechświatowego, nigdy nie może być kompletne. Wszystkie inne niebiańskie posługi są tylko częściowe, przemijające i praktycznie dostosowane do lokalnych warunków czasu i przestrzeni. Podczas gdy oświadczenia takie jak te mogą ewentualnie pomniejszyć bezpośredni zakres działania i autorytet wszystkich objawień, przyszedł czas, kiedy na Urantii wskazane jest dokonanie tak otwartych oświadczeń, nawet, gdy się ryzykuje redukcję przyszłego oddziaływania i autorytetu tego, najświeższego ze wszystkich objawień prawdy dla gatunku ludzkiego Urantii.

92:4.9 (1008.2)

Odrębnymi, acz związanymi tematem kwestiami są zarzuty ateistów pytających „Dlaczego Bóg objawia się akurat tak, a nie np. wprost?”, ale też wątpliwa wiarygodność osób lub społeczności, które objawienia głoszą. Samym objawieniom jednak, a więc i tym problemom więcej uwagi poświęciłem, definiując prawdziwą religię. Niniejszy tekst dotyczy tego, co nieobjawione.

Przeczytałem książkę…

Księga Urantii może być przytłaczająca. Dla mnie była. Ba, nawet po kilkuletniej pracy z nią, momentami wciąż jest. Składa się na to kilka czynników, związanych czy to z językiem, jakim się posługuje, czy też z jej przekładem. Niemniej ogrom przedstawionego tam wszechświata, jego złożoność wraz z towarzyszącą temu rzeszą boskich istot jest onieśmielający.

Choć podczas pierwszych kontaktów z Przekazami fakt ten może umknąć, Księga Urantii nie daje, i nigdy nie miała dawać pełnego obrazu boskiego stworzenia. I nie próbuje tego ukrywać. Wręcz przeciwnie. To, czego możemy się stamtąd dowiedzieć, to wciąż niewielki fragment całości — ten związany z naszą drogą do Raju. Cała reszta wciąż jest nieobjawiona.

Przekazy Urantii mówią o nieobjawionych istotach; nawet o całych klasach takich istot. O nieobjawionych aspektach pracy, jaką co poniektóre duchowe byty mogą wykonywać. Nie objawiono nam wielu fizycznych konstrukcji, związków chemicznych i rodzajów energii. Nie objawiono celu, do jakiego zmierza ewolucja superwszechświatów; nawet naszego ostatecznego przeznaczenia.

Mając przy okazji świadomość, że to (prawdopodobnie) ewolucyjny człowiek jest najniższą istotą obdarzoną wolą, ogrom tego, co nieobjawione będzie jeszcze większy. To, że najmniejszy wie najmniej, jest przecież logiczne. W Księdze można jednak natrafić na deklaracje samych autorów Przekazów, siłą rzeczy wyższych od nas istot duchowych, że również im czegoś nie objawiono. Skoro istnieje tyle obszarów, do których oni dostępu nie mają, to ile faktyczne możemy wiedzieć my?

Ograniczanie zakresu objawień ma kilka przyczyn. Najbardziej prozaiczna z nich — wielu rzeczy po prostu nie bylibyśmy w stanie pojąć. Niektórych informacji nie mają sami objawiający, innych nie da się wyrazić zrozumiałym dla nas językiem, a są też takie, o których zabroniono nam mówić. Do części faktów np. naukowych musimy dojść samodzielnie, a objawienie innych mogłoby zaburzyć nasz rozwój. Pewne informacje są nam na ten moment zwyczajnie zbędne, ale istnieją również takie obszary boskiego stworzenia, o których nie dowiemy się nigdy (z drugiej strony niektórych naszych doświadczeń nigdy nie podzielą nawet wysokie duchowe istoty). Ma to też wszystko związek z wiarą. Jak mówi sama Księga — „Ludzki umysł musi znajdować się w tak trudnym położeniu, że zawsze wie mniej, niż może uwierzyć”.

Przekazów świadczących o nieobjawionych informacjach są w Księdze Urantii dziesiątki; jeżeli nie setki. Poniżej przytoczę kilka z nich (są one rzecz jasna wyrwane z kontekstu). Zachęcam przy okazji, aby czytając Księgę, samemu czasem zwrócić na to uwagę.

Dwadzieścia jeden satelitów Raju służy wielu celom, nieujawnionym w tych narracjach, zarówno dla wszechświata centralnego jak i dla superwszechświatów. Tak niewiele potraficie zrozumieć o życiu na tych sferach, że nie możecie się spodziewać wyrobienia sobie czegoś w rodzaju sensownej opinii, zarówno o ich naturze jak i funkcjonowaniu; odbywa się tam tysiące rodzajów działalności, wam nie objawionych. Tych dwadzieścia jeden sfer zawiera potencjały funkcjonowania wszechświata nadrzędnego. Przekazy te dają jedynie przelotny wgląd w pewne, określone działania, odnoszące się do obecnego wszechświatowego wieku wielkiego wszechświata, a raczej do jednego z jego siedmiu sektorów.

13:0.7 (143.7)

Nigdy w pełni nie zrozumiecie tych tajemniczych procesów, zanim nie dotrzecie do Ascendingtonu. I właśnie dlatego cały Ascendington otworzy się przed waszymi zdziwionymi oczami. Wstęp do jednej siódmej Ascendingtonu jest dla mnie wzbroniony, do tego właśnie sektora, który dotyczy tajemnicy, jaka jest (lub będzie) wyłącznym doświadczeniem i własnością waszego rodzaju istot. Doświadczenie to jest właściwe waszej, ludzkiej klasie bytu. Moja klasa osobowości bezpośrednio nie interesuje się tymi sprawami. Dlatego dla mnie jest to niedozwolone a wam będzie w końcu objawione. Ale nawet kiedy zostanie wam to objawione, z pewnych przyczyn na zawsze zostanie to waszą tajemnicą. Nie objawicie tego nam ani żadnej innej klasie istot. Wiemy o wiecznym połączeniu Boskiego Dostrajacza i nieśmiertelnej duszy ludzkiego pochodzenia, ale wznoszący się finaliści znają takie właśnie doświadczenie jako absolutną rzeczywistość.

13:1.23 (147.4)

Światy orbity wewnętrznej są raczej światami określonego statusu czy światami zbratania niż rzeczywistymi sferami mieszkalnymi. Śmiertelnicy osiągną pewien status na każdym ze światów Ojca, za wyjątkiem jednego. Na przykład, kiedy wy śmiertelnicy przybywacie do Havony, otrzymujecie zezwolenie na pobyt na Ascendingtonie, gdzie jesteście najmilej widziani, ale nie dostajecie zezwolenia na odwiedziny sześciu innych świętych światów. Po waszym przejściu przez porządek Raju i po przyjęciu do Korpusu Finalizmu, otrzymacie zezwolenie na Sonarington, skoro jesteście synami Boga jak również istotami wznoszącymi się – a nawet czymś więcej. Jednak jedna siódma Sonaringtonu pozostanie zawsze dla was zamknięta, sektor tajemnic wcielenia Boskich Synów, którego nie będziecie mogli oglądać. Te tajemnice nigdy nie będą objawione wznoszącym się synom Boga.

13:2.6 (148.5)

Siedem Duchów Nadrzędnych ma swoich osobistych reprezentantów, działających w całym wielkim wszechświecie, ponieważ jednak znaczna większość tych podwładnych im istot nie zajmuje się bezpośrednio schematem wznoszenia się, postępem śmiertelnika na drodze do rajskiej doskonałości, niewiele lub wręcz nic nie zostało o nich objawione. Wiele, bardzo wiele funkcji Siedmiu Duchów Nadrzędnych niemożliwe jest do zrozumienia przez człowieka, gdyż w żaden sposób nie odnoszą się one bezpośrednio do kwestii waszego wznoszenia się do Raju.

16:4.7 (190.1)

Istnieją jeszcze inne typy inteligentnego życia, zaangażowane w administrację wszechświata lokalnego, jednak plan tych narracji nie przewiduje dalszego objawienia owych klas stworzonych. Jest tutaj zobrazowane odpowiednio dużo, gdy idzie o życie i administrację tego wszechświata, żeby dać śmiertelnemu umysłowi pojęcie o rzeczywistości i majestatyczności istnienia po życiu. Dalsze doświadczenie, zdobywane podczas waszej zaawansowanej działalności, będzie coraz lepiej wam objawiać te interesujące i przemiłe istoty. Narracja ta nie może wykraczać poza skrócony zarys natury i działalności różnych osobowości, od których roją się wszechświaty w przestrzeni, które kierują tymi kreacjami jak ogromnymi kształcącymi szkołami, tymi szkołami w których pielgrzymi czasu promowani są z życia do życia i ze świata do świata, aż zostaną z miłością wyekspediowani poza granice wszechświata, z którego pochodzą ku wyższemu porządkowi edukacyjnemu superwszechświata, a stamtąd ku światom Havony dla nauczania duchowego i ostatecznie do Raju oraz wzniosłego przeznaczenia finalistów – wiecznego przydziału do misji nie objawionej jeszcze wszechświatom czasu i przestrzeni.

37:10.6 (416.6)

Patrzymy w przyszłość, ku tym czasom, kiedy wszechświat może zostać ustanowiony w światłości i życiu, ku czwartemu stadium bytu, w którym powinniśmy być zupełnie duchowi, ale nigdy nam nie objawiono, jaką metodą możemy osiągnąć ten pożądany i zaawansowany stan.

65:1.9 (731.4)

Ludzkość powinna zrozumieć, że my, którzy zajmujemy się objawianiem prawdy, jesteśmy bardzo rygorystycznie ograniczeni instrukcjami naszych zwierzchników. Nie wolno nam o tysiące lat wyprzedzać odkryć naukowych. Objawiający prawdę muszą działać zgodnie z tymi wytycznymi, które stanowią część rozporządzenia objawieniowego. Nie widzimy sposobu pokonania tych trudności, czy to teraz, czy kiedykolwiek w przyszłości. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że chociaż fakty historyczne i prawdy religijne tego szeregu prezentacji objawieniowych trwać będą w zapisach przyszłych epok, wiele naszych twierdzeń dotyczących nauk fizycznych wymagać będzie korekty w ciągu kilku krótkich lat, w wyniku dalszego rozwoju nauki oraz nowych odkryć. Te nowe odkrycia przewidujemy nawet teraz, ale nie możemy dołączyć do zapisów objawieniowych faktów nie odkrytych przez ludzi. Wyjaśnijmy, że objawienia niekoniecznie są natchnione. Kosmologia tych objawień nie jest natchniona. Jest ograniczona naszym zezwoleniem na koordynację i porządkowanie wiedzy współczesnej. Podczas gdy boska i duchowa wnikliwość jest darem, ludzka mądrość musi się rozwijać.

101:4.2 (1109.3)

Z punktu widzenia czasu, Aktualne jest to, co było i to, co jest; Potencjalne jest to, co się staje i to, co będzie; Pierwotne jest to, co jest. Z punktu widzenia wieczności, różnice pomiędzy Pierwotnym, Aktualnym i Potencjalnym nie są tak oczywiste. Te trójjedne jakości nie są tak odróżnialne na poziomach Raju-wieczności. W wieczności wszystko jest – tylko nie wszystko zostało jeszcze objawione w czasie i przestrzeni.

115:3.11 (1262.8)

…wiem wszystko

Księga Urantii uczy pokory. Obnaża nie tylko brak dojrzałości w ludzkim pojmowaniu szeroko rozumianej duchowości czy religii, ale i ograniczenia w postrzeganiu całości naszego doświadczenia. Egocentryzm regularnie wybija się na pierwszy plan, więc od zawsze wydaje nam się, że wiemy już wszystko. I nieważne czy mowa o naukowcach — ateistach, którzy już dzisiaj znają, chociażby wszystkie możliwe procesy inicjujące powstanie życia, czy też o samych wierzących, którym Biblia czy inny Koran (ale też Księga Urantii) bezbłędnie i na wieki objawiły wszystkie istotne dla ludzkości fakty. Sam raz po raz łapię się na tym, że już teraz i od razu chciałbym wiedzieć wszystko. Rozumiem więc, jak bardzo to niewinne kłamstewko może być uspokajające. Dlatego oprócz pokory, Księga Urantii uczy także cierpliwości. Życzę więc sobie, abyśmy umieli być nie tylko pokorni — otwarci na inne punkty widzenia, nawet jeśli te miałyby zburzyć nasze bezpieczne strefy komfortu, ale także cierpliwi. Bo na wszystko przyjdzie w końcu pora.

PS My, wznoszący się

Zerkając na objawienia zawarte w Księdze Urantii z bardziej przyziemnej perspektywy, ciekawe może wyglądać Przekaz 30 — Osobowości wielkiego wszechświata.

OSOBOWOŚCI oraz byty inne niż osobowe, działające teraz w Raju i w wielkim wszechświecie, obejmują prawie nieograniczoną liczbę istot żywych. Nawet liczba głównych klas i typów, bez uwzględniania niezliczonych podtypów i odmian, mogłaby oszołomić ludzką wyobraźnię. Wskazane jest jednak przedstawienie co nieco z dwu podstawowych klasyfikacji istot żywych – wyciągu z klasyfikacji Raju oraz skrótu z Rejestru Osobowości Uversy.

30:0.1 (330.1)

Sformułowanie wyczerpującej i konsekwentnej klasyfikacji osobowości wielkiego wszechświata jest niemożliwe, gdyż nie wszystkie grupy są objawione. Aby przeprowadzić systematyczną klasyfikację wszystkich grup, potrzeba by licznych dalszych przekazów, zawierających kolejne objawienia. Takie konceptualne rozszerzenie byłoby raczej niewskazane, gdyż pozbawiłoby myślących śmiertelników bodźca dla twórczych domysłów na tysiące kolejnych lat, tego bodźca, którego dostarczają częściowo objawione idee. Jest znacznie lepiej, żeby człowiek nie dostał nadmiernego objawienia – wygasza ono wyobraźnię.

30:0.2 (330.2)

Przygotowując niniejszy materiał, zwróciłem szczególną uwagę na „rajską klasyfikację istot żywych”; konkretnie na punkty, w których pojawiają się klasy istot wznoszących się.

W rozdziale dotyczącym wznoszących się istot pochodzących od pojedynczego Bóstwa mowa o klasach, do których należą: Uosobieni Dostrajacze, Wznoszący się Synowie Materialni, Ewolucyjni serafini, Ewolucyjni cherubini i „nieobjawione istoty wznoszące się”. Wymienione, objawione klasy istot są blisko z nami powiązane; można nawet rzec, że służą nam wsparciem w rozwoju (to m.in. planetarni Adamowie, czy aniołowie). Dodatkowa klasa może zatem sugerować, że obok żyją jeszcze inne niosące nam pomoc istoty. Być może jeszcze bliższe niż najniższe klasy anielskie. Pytanie nasuwa się mimowolnie: Dlaczego nie zostały nam objawione? Czyżby dlatego, że są wyraźniej widoczne? Gdyby rzeczywiście tak było, objawienie ich obecności lub wpływów mogłoby przynieść wiele zamętu; ale także opacznych interpretacji. Tym bardziej, kiedy okazałoby się, że to np. intuicja, albo wciąż spierające się z nami ego.

To wszystko oczywiście wyłącznie moje luźne przemyślenia, które nie mają odzwierciedlenia w treści Księgi. Niemniej jeszcze ciekawiej zrobi się, kiedy w przytoczonej klasyfikacji przyjrzymy się grupie wznoszących się istot, do której (potencjalnie) zaliczamy się my sami — zespoleni z Dostrajaczem śmiertelnicy. Obok znajdziemy śmiertelników, a zatem mieszkańców ewolucyjnych planet wielkiego wszechświata, którzy zespalają z Synem oraz z Duchem. To pierwsza trójka. Na czwartym miejscu umieszczono naszych kuzynów — istoty pośrednie, którzy też przecież są praktycznie materialni. Wreszcie na piątej, ostatniej pozycji, ponownie widnieją „nieobjawione istoty wznoszące się”. Kim są te nieobjawione istoty? Wiele wskazuje na to, że tak jak reszta grupy również one mogą być klasy materialnej. Dlaczego ich nie objawiono? Dlatego, że spotykamy albo wręcz widujemy je na co dzień? Przez moment myślałem, że może dotyczyć to zwierząt, ale Księga Urantii wyraźnie przecież mówi, że zwierzęta się nie wznoszą. Ale czy żadne? A może to jakieś odmiany nieodkrytych jeszcze (albo i odkrytych) wirusów albo bakterii? A może istoty zrzeszone w rezerwowym korpusie kosmicznym — ludzie, którzy wiedzą więcej?