Nebadon

N

Z kosmicznego puntu widzenia podział administracyjny superwszechświatów ma coś z matrioszki. Kiedy wyobrazisz sobie, że zamieszkała planeta jest najmniejszą lalką, wszechświat lokalny będzie tą, która obejmie ją jako trzecia. W systemie Satania i wewnątrz konstelacji Norlatiadek Ziemia uzupełnia wszechświat lokalny Nebadon. Razem z dziesięcioma milionami podobnych planet.

Niniejsze opracowanie uzupełnia serię, w której zagłębiam się w strukturę wielkiego wszechświata; tak jak objawia ją Księga Urantii. Znajomość pozostałych materiałów z cyklu na pewno pomoże ci się w tym wszystkim lepiej odnaleźć.

Zawieszeni w czasie i przestrzeni

Poszczególne nadludzkie administracje wielkiego wszechświata, chociaż na rzecz boskiego planu działają wspólnie, mają odrębne zakresy obowiązków: Rządy systemów interesują się przede wszystkim stanem fizycznym i biologicznymi problemami istot żywych z podległych im światów. Zadaniem władz konstelacji jest jednoczenie i stabilizacja swych składowych, dlatego największą uwagę zwracają na warunki społeczne i rządy, jakie panują w ich systemach i na poszczególnych planetach. Władze wszechświatów lokalnych najmocniej zajmuje duchowy status planet pod ich rządami.

Mimo iż w pionowej strukturze administracyjnej wszechświaty lokalne znajdują się mniej więcej pośrodku, są podstawowymi, żeby nie powiedzieć najważniejszymi sekcjami wielkiego wszechświata. Wszelkie podziały, czy to szersze, grupujące je w sektory i superwszechświaty, czy też wewnętrzne, na konstelacje i systemy, wydają się wtórne. Wszechświaty lokalne stanowią punkty centralne materialnej, czasowo-przestrzennej rzeczywistości.

Wszystkie składniki superwszechświatów mają charakter skończony. Oznacza to, że lokalne wszechświaty mają swój ewolucyjny początek i że wciąż się rozwijają. Bo zgodnie z planem Ojca Wszechświatowego, doskonałość, poza Wyspą Raj i Havoną, możliwa jest do osiągnięcia tylko tak — ewolucyjnie. Bóg jednak nie jest bezpośrednim stwórcą materialnych składników przestrzeni kosmicznej. Powierza to zadanie swoim Rajskim SynomMichałom, zwanym skądinąd Synami Stwórcami — i działa w lokalnych wszechświatach poprzez nich. Początkowe koncepcje planowanych wszechświatów snują Architekci Wszechświata Nadrzędnego, podwaliny pod nie układają Organizatorzy Siły, ale to Synowie Stwórcy wybierają miejsca, gdzie powstaną i to oni je przygotowują. Synowie ci nie są więc projektantami, ale budowniczymi wszechświatów; a potem i niezależnymi, nawet od Ojca, władcami i prawodawcami. Zacznijmy jednak od początku.

Prolog

Światło, ciepło, elektryczność, magnetyzm, chemizm, energia i materia są – w swej genezie, naturze i przeznaczeniu – jedną i tą samą rzeczą, razem z innymi rzeczywistościami materialnymi, jak dotąd nie odkrytymi na Urantii.

42:4.1 (472.12)

To Bóg, rzecz jasna, jest Pierwszym Źródłem i Centrum. Wszechświatowy Ojciec wszystko poprzedza, jest początkiem wszystkiego i wszystko podtrzymuje przy życiu. Niezależnie od późniejszych przekształceń, to jego boska światłość od zawsze i na zawsze przenika całość stworzenia.

Jesteśmy jednak ciekawscy. I nawet jeśli tego typu podniosłe prawdy przyjmiemy na wiarę (jak na agondonterów przystało), i tak pytamy: Skąd wziął się nasz wszechświat? Współczesna nauka, badając ten temat, wciąż brodzi w (kosmicznych) ciemnościach. Dlatego szukając odpowiedzi, nie powinniśmy oczekiwać, że będą łatwe. Bo nie są.

Księga Urantii objawiając genezę materialnych wszechświatów, znacząco wyprzeda aktualną wiedzę naukową. Nie wykluczone zresztą, że nauka, z racji swego ateistycznego podejścia, jeszcze długo będzie utykać w ślepych zaułkach. Mi do naukowca daleko, dlatego poruszam się po tym temacie zupełnie po omacku. Nie obejdzie się więc bez subiektywnych uproszczeń i niedomówień. W całym tym przedsięwzięciu biorą też udział różnorakie istoty, jednak żeby tego jeszcze bardziej nie komplikować, pominę przy tej okazji ich klasowe podziały i charakterystyki. Oczywiste są również kompromisy wynikające z naszej skończonej natury. Bo nie zrozumiemy istnienia, które nigdy nie miało początku. Dlatego, tak jak i autorzy Przekazów, przeszłą wieczność rozbiję na sekwencję zdarzeń.

Dawno, dawno temu…

Najpierw, w wiecznej przeszłości, Ojciec Wszechświatowy wyraził nieskończoną osobowość swojego duchowego ja w bycie Wiecznego Syna, a potem objawił nieskończony potencjał swojego nieosobowego ja jako Wyspę Raj (w tej samej chwili został także uosobiony Nieskończony Duch, niemniej w tym wprowadzeniu jego osobę można pominąć). To pierwotne zróżnicowanie wyłoniło dwie rzeczywistości: deifikowaną — możliwą do uosobienia oraz niedeifikowaną — niemożliwą do uosobienia. Rozpatrując początki wszechświatów, skupię się na tej drugiej.

Wyspa Raj jest źródłem wszelkich nieosobowych wpływów i całej materii wszechświata wszechświatów. Wszystko, co istnieje, wywodzi się z Raju i tam też powróci. Ta niedeifikowana rzeczywistość, która wypływając z Raju, wszystko przenika, w Księdze Urantii nazywana jest Absolutem Nieuwarunkowanym. Nie jest to jeszcze przestrzeń. Raczej nieskończona i nigdy niewyczerpująca się możliwość jej zaistnienia. Przestrzeń pojawia się później. I chociaż objawia się poprzez Absolut Nieuwarunkowany, stanowi jedynie jeden z jego przejawów. Absolut Nieuwarunkowany jest więc czymś więcej niż praprzestrzenią, ale przy tych rozważaniach go z nią zrównam — stanowi podwalinę wszelkiego nieosobowego, a więc i materialnego istnienia w kosmosie. Taki przedprzestrzenny atrybut Absolutu Nieuwarunkowanego w Przekazach nazwano „potencją przestrzeni”; na Uversie, zakładam, że jako obiekt badań, absolutą. (Przekaz (126.4) 11:8.8 wyraźnie jednak zaznacza, że potencja przestrzeni nie określa tego, co poprzedza przestrzeń. To raczej te wpływy i potencjały, które emitowane z Raju ustanawiają przestrzenną obecność Absolutu Nieuwarunkowanego). Z naszej perspektywy potencja przestrzeni — absoluta ciągle jest nicością.

Przy próbie uchwycenia początków wszechświatów, Absolut Nieuwarunkowany i jego potencję przestrzeni traktuję więc jako punkt wyjściowy. Zanim jednak przejdę dalej, muszę doprecyzować znaczenia wyrazów „siła”, „energia”, „moc” i „grawitacja”.

Definicje

Zdarza się, że autorzy Księgi Urantii tych samych wyrazów używają w różnych kontekstach. Szczególnie kiedy mowa o czymś, czego sami nie odkryliśmy, bądź jak dotąd nie nazwaliśmy. Tak jest też w przypadku określeń wskazujących na odmienne formy fizycznych wpływów Wyspy Raj. Ja postaram się je zdefiniować na potrzeby tego opracowania:

  • Siła wskazuje na wywodzące się z Absolutu Nieuwarunkowanego wpływy, które nie reagują jeszcze na grawitację Raju.
  • Energia to przeobrażone siły, które reagują na grawitację Raju, ale nie reagują jeszcze na grawitację liniową.
  • Moc to wszystkie formy przekształconej energii, które reagują i na grawitację Raju i na grawitację liniową. Niektóre przejawy mocy potrafimy zaobserwować i zbadać.
  • Grawitacja Raju jest absolutna — tylko siła i przestrzeń nie reagują na grawitację Raju.
  • Grawitacja liniowa to grawitacja materialna, jaką znamy i rozumiemy.

Coś z niczego

Pierwszą zmianę potencji przestrzeni inicjują Organizatorzy Siły. Uwalniają jej przedmaterialny potencjał spod panowania Absolutu Nieuwarunkowanego, przekształcając go w energetyczne przejawy rzeczywistości fizycznej — siłę; na Uversie zwaną segregatą. To moment, w którym z niczego zaczyna wyłaniać się coś. Nawet jeśli nasza nauka istnienia tego czegoś nie jest jeszcze świadoma. Co ciekawe do takich wstępnych przeobrażeń wystarcza sama obecność Organizatorów Siły. Na początku są więc bierni. Dopiero teraz, w takim pobudzonym polu przestrzeni zaczynają działać aktywnie. Uruchamiają wokół swej obecności gigantyczne cyklony siły, które raz zapoczątkowane, nigdy nie mogą zostać zatrzymane ani ograniczone. To narodziny mgławic. Ogromna i silnie reagująca już-nie-siła masowo wprowadzona w ruch przekształca się w energię — aktywną przodkini całej materii wszechświata; na Uversie nazywana jest ultimatą. W reakcji na działania Organizatorów Siły potencja przestrzeni gwałtownie przechodzi ze stadium siłowego do energetycznego, zaczynając tym samym reagować na cyrkularny uchwyt grawitacji Raju. Jeżeli coś jest, rusza w kierunku Ojca.

Wypełniając swe zadanie, Organizatorzy Siły mogą odejść. Do pracy wyruszają wtedy Dyspozytorzy Mocy, ich potomstwo Centra Mocy oraz współpracujący z nimi Kontrolerzy Fizyczni. Ustanawiają kierunkowe kanały przepływu energii i jej obwody, dzięki czemu w przestrzeni pojawia się moc; a w konsekwencji materia fizyczna reagująca na liniową grawitację; na Uversie taka moc nazywana jest grawitą. Tym sposobem energia dojrzewa do punktu, w którym może być kształtowana, żeby służyć celom Michałów-Stwórców. Rajski Syn nie może rozpocząć organizowania swojego wszechświata, dopóki Dyspozytorzy Mocy nie zapewnią mu materialnych podwalin — słońc i planet. Kiedy Syn Stwórca, z małżonką Stwórczą Córką Nieskończonego Ducha wkraczają na scenę, budowa wszechświata wchodzi w kolejne stadium.

We wczesnym okresie tworzenia wszechświata, nawet Rajscy Stwórcy interesują się głównie równowagą materialną. Forma wszechświata lokalnego nabiera kształtu nie tylko na skutek działań centrów mocy, ale także w wyniku przestrzennej obecności Stwórczego Ducha. I w takich wczesnych epokach tworzenia wszechświata lokalnego, Syn Stwórcy przejawia trudną do zrozumienia właściwość kontroli materialnej i nie opuszcza on swej planety stołecznej, zanim się nie ustali ogólna równowaga wszechświata lokalnego.

116:5.13 (1274.3)

Ciąg dalszy nastąpił

Wszechświaty rozwijają się i stabilizują przez setki miliardów lat. Po przybyciu Syna Stwórcy rozpoczynają się prace nad stolicą jego wszechświata i światami zarządów konstelacji oraz systemów. I podczas gdy składowe lokalnych kreacji są ewolucyjne, siedziby nadludzkich rządów zawsze są sferami zaprojektowanymi i utworzonymi wedle gotowych projektów.

Centra Mocy i Kontrolerzy Fizyczni odpowiadają za prowadzenie materialnej ewolucji pojawiających się kolejno generacji gwiezdnego i planetarnego potomstwa zainicjowanych przez Organizatorów Siły mgławic. W Nebadonie taki materialny nadzór nad prawszechświatem został w pełni skoordynowany z planami Michała-Stwórcy. Dyspozytorzy Mocy i ich towarzysze służą w doskonałej symbiozie z tymi Rajskimi Synami i na zawsze pozostają z nimi związani w procesach kontrolujących moc, którą pierwotnie zorganizowali i objęli obwodem. Ta sama setka Centrów Mocy, która współpracowała z Synem Michałem w procesie wstępnego formowania Nebadonu, działa na Salvingtonie do dzisiaj.

Jedna mgławica może zasilać pojedynczy wszechświat lokalny, ale nie jest to regułą. W przypadku Nebadonu Księga Urantii najwięcej mówi o Andronover, nasz wszechświat powstał jednak z kilku mgławic. I nawet kiedy jego planety mają niejednorodne pochodzenie, wszystkie cechuje wspólny ruch w przestrzeni. Dyspozytorzy Mocy przetwarzając siłę z różnych źródeł, wyłonili jedno skupisko ciał niebieskich, które odtąd wspólnie krążą po orbicie Orvontonu.

Wszechświaty lokalne różnią się rozmiarami i zawartością materii widzialnej. Wszystkie jednak zawierają zbliżony potencjał energii: Mniej więcej jedną stutysięczną część wyposażenia siły superwszechświata, do którego przynależą (co wydaje się logiczne). Ładunek mocy i potencjalne wyposażenie pojedynczego wszechświata lokalnego w materię zależy od funkcjonowania Dyspozytorów Mocy i samych Synów Stwórców. Nebadon pod tym względem plasuje się nieco poniżej średniej.

Matrioszka

Organizacja administracyjna wielkiego wszechświata jest wyraźnie podzielona na rządy Havony, superwszechświatów, wszechświatów lokalnych itd. Takie rozgraniczenia odpowiadają jednocześnie podziałom astronomicznym – wszechświat centralny oddzielony jest o superwszechświatów, a w nich widać linie rozgraniczające poszczególne sektory. Nie istnieją jednak (w związku ze wspomnianym wcześniej podziałem energetycznym) tak jednoznaczne, fizyczne granice wszechświatów lokalnych.

Zjawiskiem przestrzennym, które jednoznacznie wyodrębnia jeden wszechświat od drugiego, jest obwód Stwórczej Córki Nieskończonego Ducha. Wszystkie wszechświaty przepełnia coś w rodzaju kosmicznej obecności tych Córek. Odnoszę wrażenie, że to właśnie one je wytyczają. To, co przenika Stwórcza Córka z Salvingtonu, jest Nebadonem; to, co leży poza jej przestrzenną obecnością, Nebadonem już nie jest — to obszary innych wszechświatów lokalnych zamieszkiwane przez siostrzane Stwórcze Córki. Stwórcza Córka jest więc wszędzie, a jej obwód kończy się dokładnie na granicach wszechświata.

Orbitując

Wszystkie ciała niebieskie cechuje ruch obrotowy i okrężny. Tak działają grawitacje. Planety w układach krążą wokół swoich gwiazd, to dla nas już oczywiste, ale większe części superwszechświatów (one same zresztą też) również mają swoje orbity. Wszechświat, niezależnie od pochodzenia jego składowych — cały i jako te skupiska ciał — krąży wokół Havony i Wyspy Raj; po prostu jeszcze o tym nie wiemy.
Nebadon orbituje wewnątrz swego mniejszego sektora (jego centrum obrotowe mieści się w chmurze gwiezdnej Strzelca), a jako jego składowa, przemieszcza się określoną i dla niebiańskich astronomów przewidywalną ścieżką, w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, obiegając centrum wszystkiego po obwodzie. Także wewnątrz Nebadonu wszystko jest w ciągłym rotacyjnym ruchu.

Dzień Nebadonu trwa 18 dni, 6 godzin i dwie i pół minuty czasu ziemskiego. Rok Nebadonu to okres, jaki jest mu potrzebny, aby przemieścić się po orbicie (prawdopodobnie jedynie po pewnym jej wycinku) Uversy i wynosi 100 dni; to jakieś 5 lat naszego czasu. Czas Nebadonu jest czasem standardowym dla wszystkich jego konstelacji i systemów. I o ile sprawy konstelacji toczą się według czasu Nebadonu, to systemy i poszczególne planety posługują się własnymi metodami obliczania czasu.

Życie

Realizacja planu budowy wszechświata zbliża się ku końcowi. Istnieje materialny kosmos; i staje się przyjazny. Kiedy ewolucyjna cierpliwość niesie stabilizację, Syn Stwórca i Stwórcza Córka stwarzają życie. Boskim aktem powołują do bytu ich pierwszą, wspólną ideę tożsamości i ideału boskości, która jako istota — Gwiazda Jasna i Poranna — staje się prawą ręką Stwórcy i głównym administratorem jego wszechświata. Wkrótce po niej pojawiają się kolejne zróżnicowane i równie wspaniały istoty. W tak rozrastającym się wszechświecie i jego konstelacjach obejmują funkcje rządowe, kierownicze, doradcze i dydaktyczne. Dalsza stabilizacja pozwala Stwórcom podjąć się realizacji, z naszej perspektywy najważniejszego, Ojcowskiego zamiaru: Stworzenia człowieka śmiertelnego na ich boskie podobieństwo.

Nebadon

Nebadon jest stosunkowo młodą kreacją siódmego superwszechświata — Orvontonu. Organizacja jego mieszkalnych światów wciąż trwa, dlatego w momencie objawiania Przekazów w Nebadonie było dopiero 3 840 101 zamieszkałych planet. Będzie 10 milionów.

Nebadon jest osiemdziesiątym czwartym, ze stu wszechświatów lokalnych mniejszego sektora — Ensy. W tamtym czasie znajdował się w południowo-wschodniej części Orvontonu. Najbliższe, sąsiadujące z nami wszechświaty to: Avalon, Henselon, Sanselon, Portalon, Wolvering, Fanoving i Alvoring.

Przeciętna średnica gwiazdy w Nebadonie wynosi około 1 600 000 kilometrów; objętość największej jest 60 milionów razy większa niż objętość Słońca. Wszystkie planety poszczególnych wszechświatów lokalnych cechuje zauważalne, materialne pokrewieństwo, aczkolwiek ewentualne życie planetarne zawsze jest oryginalne. Tak też jest w Nebadonie.

Początek

Centrum wszystkiego — Havona — ustanawia wzór doskonałości. To, co na zewnątrz od Havony stopniowo się doskonali. Synowie Stwórcy zawsze są oryginalni, dlatego ich wszechświaty charakteryzują się niemal nieskończoną różnorodnością. Choć duchowo pokrewne, wszak wszystkie pochodzą od Wszechświatowego Ojca, nie ma i nie będzie dwóch identycznych wszechświatów lokalnych.

Pierwszy w Nebadonie, kompletny akt materialnego stworzenia, polegał na zorganizowaniu świata zarządu, zaprojektowanej sfery Salvington, razem z jego satelitami. Od czasu wstępnych czynności centrów mocy i kontrolerów fizycznych, do przybycia żywego personelu na ukończone sfery Salvingtonu, upłynęło nieco ponad miliard lat waszego obecnego czasu planetarnego. Zaraz po zbudowaniu Salvingtonu, stworzono sto światów zarządu dla projektowanych konstelacji oraz dziesięć tysięcy sfer zarządu dla planowanych lokalnych systemów kontroli planetarnej i administracji, wraz z ich zaprojektowanymi satelitami. Te zaprojektowane światy przystosowane są do zamieszkania zarówno przez osobowości materialne jak i duchowe, jak również przez pośrednie między nimi, morontialne albo przejściowe stadia bytu.

32:2.3 (358.5)

Michał z Nebadonu rozpoczął formowanie swojego (naszego) wszechświata lokalnego około 400 miliardów lat temu. Mogę sobie tylko wyobrażać, jak stwarzanie wszechświata właściwie wygląda. Że Dyspozytorzy Mocy, Organizatorzy Siły i Kontrolerzy Fizyczni wyłaniają materię i wprawiając w ruch kosmiczne siły, udostępniają je i popychają do przewidzianego przez Stwórców celu. Myślę, że wygląda to podobnie jak w przypadku ewolucji biologicznej. Kiedy nadludzcy planiści na długo przed zaszczepieniem życia, wiedzą, w jakim kierunku pójdzie. Wystarczy uruchomić odpowiednie ewolucyjne mechanizmy. I czekać.

Po kolei

Uproszczona chronologia organizacji Nebadonu wygląda następująco:

  • 987 miliardów lat temu. Pojawiają się pierwsze sygnały o sprzyjających „fenomenowi materializacji” warunkach przestrzennych na interesującym nas obszarze Orvontonu. Jeżeli miałbym szukać naszych materialnych początków, to by była ta data (a za niedługo bilionowa rocznica…).
  • 900 miliardów lat temu. Rada Równowagi z Uversy wydaje zezwolenie na wysłanie Organizatora Siły we wskazany rejon. Co ciekawe, władze Orvontonu wyznaczyły do tego zadania, tego samego Organizatora Siły, który 87 miliardów lat wcześniej odkrył potencjał nowej kreacji materialnej. Ów Organizator Siły, pełniący wtedy obowiązki inspektora o numerze 811 307, jest zatem nie tylko odkrywcą naszego wszechświata, ale i w pewnym sensie jego praojcem.
  • 875 miliardów lat temu.

875.000.000.000 lat temu olbrzymia mgławica Andronover, numer 876.926, została odpowiednio zapoczątkowana. Do zapoczątkowania tego zawirowania energii, które się w końcu rozwinęło w rozległy cyklon przestrzenny, potrzeba było tylko obecności organizatora siły i związanego z nim personelu. Po zapoczątkowaniu takich obrotów mgławicowych, żywi organizatorzy siły po prostu odlecieli, prostopadle do płaszczyzny obrotowej dysku, a później właściwości nieodłączne energii zapewniły stopniową i uporządkowaną ewolucję tego, nowego układu materialnego.

57:1.6 (652.2)
  • 500 miliardów lat temu. Andronover wytwarza pierwsze słońce. Syn Stwórca z Raju wybiera mgławicę Andronover na miejsce dla swojego wszechświata. Mniej więcej wtedy rozpoczęto budowę stolicy i zarządów konstelacji. Trwało to, co najmniej 100 miliardów lat. To też czas, kiedy zaczęły powstawać pierwsze zarządy systemów. Przypuszczam, że te budowane są na bieżąco w ramach potrzeb, bo ostatni ukończono wiele miliardów lat później.
  • 300 miliardów lat temu. Personel Michała przybywa do gotowej, wytworzonej wedle projektu stolicy.
  • 200 miliardów lat temu. Pierwsze ewoluujące światy Nebadonu stają się gotowe do zaludnienia (300 miliardów lat po pojawieniu się pierwszego słońca). Nebadon zostaje zarejestrowany w Havonie jako kreacja, w której żyją śmiertelnicy. Z ludzkiej perspektywy to moment zaistnienia naszego wszechświata lokalnego.
  • 6 miliardów lat temu. Kończy się rozpad mgławicy Andronover. To też czas, kiedy powstało się nasze Słońce. W sumie matczyna mgławica zapoczątkowała 1 013 628 gwiazd; tylko 56 z nich nie ma swoich układów planetarnych (rzecz jasna nie wszystkie zawierają zaludnione planety).
  • 5 miliardów lat temu. Dobiega końca budowa zaprojektowanych planet zarządów systemów lokalnych Nebadonu. W sumie w naszym wszechświecie istnieje 647 591 zaprojektowanych światów.

Administracja

Zgodnie z przyjętymi i praktykowanymi metodami stwarzania, kiedy wstępny, materialny plan budowy Nebadonu został zrealizowany, Michał i Stwórczy Duch z Salvingtonu rozpoczęli stwarzanie życia. Przypuszczam, że działo się to sporo ponad 200 miliardów lat temu.

Syn zapoczątkowuje stwarzanie określonych rodzajów dzieci wszechświatowych, podczas gdy Duch odpowiedzialny jest wyłącznie za powołanie do bytu licznych klas osobowości duchowych, które sprawują opiekę i służą pod kierownictwem i przewodnictwem tej właśnie Matki-Ducha. Przy stwarzaniu innych rodzajów osobowości wszechświatowych, zarówno Syn jak i Duch działają razem, a w każdym akcie stwórczym jedno nie czyni nic bez porady i aprobaty drugiego.

33:3.8 (369.3)

Pierwszym ich stwórczym aktem było, zgodnie z zasadą, powołanie do bytu Gwiazdy Jasnej i Porannej. Gwiazda Jasna i Poranna z Nebadonu — Gabriel — został (została?) głównym administratorem wszechświata, osobistym asystentem Michała oraz rzecznikiem jego małżonki. Każdy wszechświat ma tylko jednego takiego administratora, ale wraz z powoływaniem do życia kolejnych istot i klas istot, powstawał rząd, rozciągający się od najwyższych rad wszechświata, przez ojców konstelacji, po władców systemów i Książąt Planetarnych. Potomstwo Rajskiego Syna Stwórcy i Matki Ducha z wszechświatów lokalnych składa się m.in. z Synów Melchizedeków, Synów Vorondadeków, Synów Lanonandeków, czy Nosicieli Życia. Samodzielnie Michał stwarza Synów Materialnych (Adamów i Ewy), Stwórczy Duch serafinów (anioły).

Władze

Organizacja administracji wszechświatów lokalnych jest „w pewnym sensie” duplikatem tej istniejącej w doskonałej kreacji centralnej — Havonie. Z jednym wyjątkiem. W zarządach wszechświatów zatem i na Salvingtonie przebywają wszystkie osobowości, które reprezentują niezależną władzę i administracyjną autonomię, ale nie Ojciec Wszechświatowy. Jego zawsze reprezentuje Rajski Syn Stwórca. Najpierw jako namiestnik, a później jako najwyższy i działający według własnych praw władca. Od czasu swego siódmego obdarzenia, Syn Stwórca z Nebadonu, zwany także Chrystusem Michałem, sprawuje nad swoim wszechświatem najwyższą władzę.

Nadzór nad Nebadonem, w związku z tym, że przynależy do siódmego superwszechświata, sprawuje pierwsza osobowość Nieskończonego Ducha — stale przebywający w Raju Duch Nadrzędny Orvontonu. Taki nadzór w rzeczywistości jest tylko pośredni, ponieważ w odniesieniu do mieszkańców jego funkcje pełni Stwórczy Duch z Salvingtonu, małżonka Syna Stwórcy. A że Duchy Nadrzędne są stwórcami m.in. Dyspozytorów Mocy, współpraca Ducha Nadrzędnego Orvontonu ze Stwórcą-Michałem przebiegała dwutorowo: Najpierw udzielał mu wsparcia przy kształtowaniu materialnej organizacji Nebadonu (za pośrednictwem Dyspozytorów Mocy), potem brał udział w procesach stwarzania życia (za pośrednictwem Stwórczego Ducha).

Pod każdym względem to Ojciec Wszechświatowy rządzi całym stworzeniem. Jednak zgodnie ze swoim zwyczajem, rezygnuje ze wszystkich funkcji, które może pełnić ktoś inny. Dlatego zarządzanie wszechświatami powierzył Rajskim Synom i Stwórczym Duchom. To oni ustalają plany, zasady i akty administracyjne. I je wprowadzają w życie. Władzę wykonawczą powierzają Gwieździe Jasnej i Porannej, sądowniczą Ojcom Konstelacji, Władcom Systemów i Książętom Planetarnym. Zarządzanie wszechświatem cechuje zstępujące powierzanie władzy. Aż do pełnej samorządności jednostki.

Małżonkowie z Salvingtonu

Wbrew katolickim wierzeniom wcielony Michał z Nebadonu — Jezus z Nazaretu nie jest drugą osobą Trójcy. I nie jest to bluźnierstwo. Chrystus Michał dysponuje wszystkimi boskimi atrybutami i mocami, jakie Wieczny Syny przejawiałby, gdyby tu przebywał. Ba, ma jeszcze dodatkową moc i władzę, ponieważ uosabia nie tylko Wiecznego Syna, ale też w pełni reprezentuje i ucieleśnia obecność Wszechświatowego Ojca. Czyni to z niego najpotężniejszego, najbardziej wszechstronnego i wpływowego ze wszystkich boskich istot. Michał ma do swojej pracy kompetencje. Doskonałe partnerstwo ze Stwórczym Duchem czyni go osobowym powiernikiem, pełni przejawiającej się w Nebadonie boskości. Tak Ojca, jak Syna, a dzięki Stwórczemu Duchowi i Ducha.

Mistrz-Syn Stwórca osobiście zarządza swoim wszechświatem, ale we wszystkich szczegółach tych rządów Duch Wszechświata rządzi razem z Synem. Chociaż Duch zawsze uznaje Syna za monarchę i władcę, Syn zawsze przyznaje Duchowi partnerską pozycję i jednakową władzę we wszystkich sprawach ich domeny. Syna Stwórcę, w całym jego obdarzaniu miłością i życiem, nieustannie i zawsze doskonale podtrzymuje i mądrze wspomaga wszechmądry i zawsze wierny Duch Wszechświata oraz cały różnorodny orszak jej anielskich osobowości. Ta Boska Opiekunka jest w rzeczywistości matką duchów i osobowości duchowych, zawsze obecną i wszechmądrą doradczynią Syna Stwórcy, wiernym i prawdziwym przejawem Rajskiego, Nieskończonego Ducha.

33:3.3 (368.3)

Michał z Nebadonu utrzymuje w swoim wszechświecie najwyższą władzę. Stwórczy Duch działa z nim w idealnym związku. W takim właśnie partnerstwie powinniśmy widzieć ideał męża i żony, a ostatecznie ojca i matki. Nic zresztą nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy nazywali ich naszymi kosmicznymi rodzicami. To oni stworzyli nas i nasze najbliższe kosmiczne sąsiedztwo.

(Władza, którą Ojciec Wszechświatowy oddaje Michałom, jest niemal pełna. Ograniczają ją wyłącznie istniejące uprzednio „obwody grawitacji”, zogniskowane w Raju, oraz klauzule Pradawnych Czasu dotyczące sądów wykonawczych i likwidacji osobowościstwórcy nigdy nie sądzą istot, które stworzyli).

Stolica

Wytworzona wedle projektu stolica Nebadonu, Salvington, leży dokładnie w jego centrum. To osobista siedziba Władcy Michała. W początkowych epokach wszechświatów Synowie Stwórcy nie mogą opuszczać swojej stolicy. Teraz w razie potrzeby zastępuje go Gabriel, a kiedy i jego nie ma w Salvingtonie, Ojciec Melchizedek. Któryś z asystentów Syna Stwórcy zawsze jest obecny. Jeszcze nigdy nie zostawili Salvingtonu bez opieki. Co logiczne, Stwórczy Duch zawsze jest w stolicy.

Zarząd Nebadonu rozlokowano na 491 planetach. Wszystkie są sferami zaprojektowanymi. Salvington okrąża 490 światów: 70 podstawowych, z których każdy obiega 6 mniejszych sfer podległych. Razem tworzą obszar duchowego szkolenia dla takich jak my wznoszących się śmiertelników — Uniwersytet Melchizedeków. To oczywiście niejedyne przeznaczenie tych planet.

Dyplomacja

Wprawdzie administracja istot pochodzących bezpośrednio od Trójcy (ani Syn Stwórca, ani Stwórczy Duch nie pochodzą od Trójcy) kończy się w rządach superwszechświata, osobowości z Havony i Raju obecne są również w każdym wszechświecie lokalnym. W Nebadonie, na czele tej grupy stoi ambasador Rajskiej Trójcy — Emanuel z Salvingtonu — Jednoczący Czasu.

Emanuel jest jedyną istotą w Nebadonie, która nie ogłosiła podporządkowania się Michałowi i która nie podlega prawom jego rządu. Sam też nie ma prawa ingerować w sprawy Nebadonu (wyjątek stanowi nadzór, jaki sprawuje nad swoimi braćmi — Wiernymi Czasu, którzy pełnią funkcje w zarządach konstelacji). Emanuel-ambasador działa wyłącznie w charakterze doradcy Michała-Władcy i jego asystentów. Nigdy nie udziela się nieproszony.

Nebadon ma także własnych ambasadorów, którzy reprezentują nasz wszechświat wobec innych wszechświatów Orvontonu. Konsulowie zaś, działający w granicach danego wszechświata lokalnego, reprezentują jego konstelacje; tak w sprawach całego wszechświata, jak i w kontaktach z innymi konstelacjami. Najniższy szczebel wszechświatowej dyplomacji stanowią obserwatorzy, którzy w zarządach konstelacji reprezentują swoje systemy (w granicach swojego wszechświata).

Po ichniejszemu

Każdy superwszechświat posiada swą własną mowę, język, którego używają jego osobowości i który obowiązuje w jego sektorach. W naszym superwszechświecie nazywany jest on językiem Uversy. Każdy wszechświat lokalny ma również swój własny język. Wszystkie wyższe klasy Nebadonu posługują się dwoma językami, zarówno językiem Nebadonu jak i mową Uversy. Kiedy spotkają się dwie osoby z różnych wszechświatów lokalnych, porozumiewają się mową Uversy; jednak, jeśli ktoś przybywa z innego superwszechświata, trzeba się uciekać do pomocy tłumacza. We wszechświecie centralnym język nie jest specjalnie potrzebny; istnieje tam doskonałe i prawie całkowite zrozumienie; tam tylko Bogowie nie są w pełni rozumiani. Zostaliśmy pouczeni, że okazjonalne spotkanie dwóch istot w Raju daje więcej wzajemnego zrozumienia, niż można by przekazać w języku śmiertelników przez tysiąc lat. Nawet na Salvingtonie „poznajemy tak, jak i zostaliśmy poznani”.

44:4.3 (503.3)

Nadludzkie języki są bardziej złożone niż nasze. I chociaż w zapisie język Nebadonu ma zaledwie 48 podstawowych jednostek alfabetu, w mowie za jego pomocą można w 30 minut streścić przebieg całego ludzkiego życia. Jak to brzmi? Trudno powiedzieć…

Oratorstwo świata ducha jest jedną z bardziej wyszukanych przyjemności, jakie czekają na was, którzy słyszeliście tylko uproszczone i pełne potknięć oracje na Urantii. Istnieje muzyczna harmonia i eufonia ekspresji w oracjach Salvingtonu i Edentii, tak niesłychanie inspirujących. Owe płonące idee są jak klejnoty piękna w diademach chwały. Ale ja nie potrafię! Nie potrafię przekazać ludzkiemu umysłowi rozmiaru i głębi tych rzeczywistości z innego świata!

44:4.8 (503.8)

Godni obywatelstwa

Jesteśmy obywatelami Nebadonu. Razem z braćmi z pozostałych czterech milionów (a w przyszłości z wszystkich dziesięciu milionów) zamieszkałych planet, reprezentujemy i będziemy w wieczności reprezentować go na arenie wszechświata nadrzędnego. Nebadon jest naszym domem. Stwórczy Duch, obejmujący nas niemal dosłownie jak matrioszka, na zawsze pozostanie naszą matką; Chrystus Michał, Rajski Syn, który spośród swoich planet wyróżnił właśnie Ziemię, naszym ojcem.

Trudna droga za nami. Wcale nie łatwiejsza wciąż przed. Niezależnie jednak od okoliczności i tego, co przyniesie przyszłość, możemy być dumni ze swego pochodzenia. Tak ziemskiego, jak nebadońskiego. Teraz od nas zależy, czy Nebadon będzie mógł w końcu być dumny także z nas.

PS Obwody

W Nebadonie funkcjonują trzy oddzielne „obwody duchowe”:

  1. Obdarzający duch Syna Stwórcy, Pocieszyciel, Duch Prawdy;
  2. Obwód duchowy Boskiej Opiekunki, Duch Święty;
  3. Obwód służby inteligencji związany z funkcjonowaniem siedmiu przybocznych umysłów-duchów.