Kapłani, snując historie o tamtym, lepszym świecie, raczej nie przekazują konkretów; a jeżeli już, są dziecinne. Dlatego wierzący, i to niezależnie od wyznania, precyzują własne wyobrażenia życia po śmierci. Zazwyczaj równie dojrzałe — podszyte lenistwem i egotyzmem. Taka nasza natura.
Księga Urantii z właściwą jej dozą czułości zachęca do zmiany perspektywy. Przy tym bezceremonialnie wywraca nie tylko definicje religii i modlitwy, ale też śmierci czy zmartwychwstania; a nawet sądu ostatecznego. Mimo to wizja życia po życiu, jaką rysuje, choć bardziej wiarygodna, też nie obfituje w szczegóły. Lepiej, żebyśmy wierzyli i dociekali, aniżeli wiedzieli i spoczęli na laurach. Dlatego w treściach Przekazów możemy doszukiwać się małych podpowiedzi. I chociaż nie jest to sedno ich jestestwa, także w charakterystyce i opisie służby istot zwanych Morontiańskimi Towarzyszami.
Posłańcy Przestrzeni
Morontiańscy Towarzysze należą do środkowej grupy potomstwa Nieskończonego Ducha; poniżej wyższych osobowości Nieskończonego Ducha, ale powyżej duchów usługujących. Z sześcioma innym klasami istot zwani są Posłańcami Przestrzeni i wspólnie pracują jako ogniwa łączące pozostałe grupy. Posłańców Przestrzeni można spotkać na obszarze całego wielkiego wszechświata, służba Morontiańskich Towarzyszy ogranicza się jednak do wszechświatów lokalnych.
Zorganizowani
Jako dzieci Nieskończonego Ducha, Morontiańscy Towarzysze powoływani są do życia aktem Matki Ducha wszechświata lokalnego. Pojawiają się w grupach po 100 000 (do służby jako Morontiańscy Towarzysze wyznaczani są także cherubini morontialni). W Nebadonie, w czasie objawiania Przekazów było ich ponad 70 miliardów; na światach morontialnych Satanii „kilka milionów” (jeżeli mieliby być rozdzielani równomiernie, byłoby ich tu ok. 7 milionów). Swoje centrale-świątynie utrzymują na pierwszych światach-mieszkaniach wszystkich systemów Nebadonu (w sumie 10 000); przy Jerusem umiejscowioną w centrum okręgów administracyjnych.
Morontiańskich Towarzyszy spotkać można w całym Nebadonie. Od najniższych światów-mieszkań Jerusem po najwyższe planety Uniwersytetu Salvingtonu; rzadko na światach ewolucyjnych. Zasadniczo działają pod nadzorem Synów Boga; bezpośrednio podlegają Melchizedekom (którzy też szkolą ich, zanim będą mogli podjąć się swoich wszechświatowych zadań). W praktyce jednak są niemal samorządni. Przeznaczeniem Morontiańskich Towarzyszy jest coraz bliższa współpraca z członkami Korpusu Finalizmu.
Wszyscy Morontiańscy Towarzysze są społeczni i uczuciowi. Istoty tej klasy przejawiają dwa stadia osobowości. My (tak jak Synowie Materialni i midsonici) różnimy się jako mężczyźni i kobiety; u Morontiańskich Towarzyszy (podobnie jak u serafinów, cherubinów i sanobinów) różnice te określane są jako ofensywne (lub pozytywne) i ustępliwe (lub negatywne). I tak jak w przypadku ludzi, stadia te wzajemnie się uzupełniają; żadnego nie można nazwać gorszym ani lepszym. Chociaż Morontiańscy Towarzysze nie mają płci, jako klasa bytu są blisko z nami spokrewnieni. Są ze sobą zżyci i przejawiają głębokie uczucia do siebie. Jednocześnie są bardzo inteligentni i lojalni, niemniej zdarza się, że błądzą. Księga Urantii mówi, że podczas buntu Lucyfera utracono tysiące z ich klasy. Straty te zostały już uzupełnione.
Towarzysze
Księga Urantii Morontiańskich Towarzyszy nazywa przyjaciółmi i, zgodnie z ich mianem, towarzyszami wznoszących się przez życie morontialne — między innymi zmartwychwstałych śmiertelników. Zakładam, że Morontiańscy Towarzysze współpracują z wieloma klasami wszechświatowych istot i działają na wielu poziomach, Księga Urantii w największej mierze jednak skupia się na ich służbie w odniesieniu właśnie do takich jak my śmiertelników.
Chociaż na morontialnych światach szkoleniowych Nebadonu będziecie mieli do wykonania poważne i stopniowo coraz trudniejsze zadania, zawsze będziecie mieć regularne okresy odpoczynku i rozrywki. W całej podróży do Raju zawsze będzie czas na odpoczynek i duchową zabawę; na drodze światłości i życia zawsze jest czas na czczenie i nowe osiągnięcia.
25:7.2 (282.6)
I kiedy mowa o niebiańskiej rozrywce i odpoczynku, na scenę wchodzą Morontiańscy Towarzysze. Co więc faktycznie robią? Uprzyjemniają życie po życiu. Morontiańscy Towarzysze opiekują się tymi, którzy przetrwali śmierć i rozpoczynają swoją kosmiczną przygodę. Inicjują rozrywkę, są przewodnikami i tłumaczami; także dla gości. Będą z nami przez całą drogę do stolicy wszechświata. Ich praca nie jest nam wprawdzie w pośmiertnych doświadczeniach niezbędna, ale na pewno potrzebna. Moglibyśmy wznieść się przez Satanię i Nebadon bez nich, aczkolwiek po opuszczeniu Salvingtonu będziemy ubolewać nad tym, że nie mogą iść z nami i będziemy za nimi tęsknić.
Z Księgi Urantii dowiadujemy się, że na każdym etapie wznoszenia się wszystkie napotykane osobowości będą przyjazne i towarzyskie. Nie ma jednak drugiej (poza Rajskimi Towarzyszami) grupy istot tak zaangażowanej w przyjaźń i towarzystwo jak Morontiańscy Towarzysze. Z przyziemnej perspektywy nazwałbym ich dobrymi duchami.
W zależności od charakteru pracy Morontiańskich Towarzyszy można podzielić na następujące grupy:
- Opiekunowie Pielgrzymów koordynują pracę pozostałych opiekunów morontialnych i opiekunów przejścia. Nie mają obowiązków bezpośrednio związanych ze wznoszącymi się — odpowiadają za ogólny bieg spraw morontialnych.
- Przyjmujący Pielgrzymów i Wolni Towarzysze, zwani także kompanami nowo przybyłych do światów-mieszkań. Myślę, że ich służba na tym etapie najbardziej nas zainteresuje, bo to jeden z nich powita nas, kiedy obudzimy się w halach zmartwychwstania. Wygląda na to, że właśnie Morontiański Towarzysz będzie pierwszą osobą, jaką zobaczymy po śmierci. Kiedy mam na uwadze to, jak Księga Urantii ich zachwala, wydaje się, że zostali wręcz stworzeni do takich zadań. Jeżeli istnieje ktoś, kto może pomóc nam oswoić się z tym skądinąd abstrakcyjnym przeżyciem, na pewno będzie to Morontiański Towarzysz.
Na drodze ku duchowości czeka nas wiele przemian morontialnych. Każdą z nich inicjuje sen przejścia (a więc w pewnym sensie śmierć), a finalizuje przebudzenie (a więc w pewnym sensie zmartwychwstanie). Po dopełnieniu się takich przemian zawsze przywita nas, któryś z przyjmujących Towarzyszy. Jako wolni towarzysze, istoty te mogą (aczkolwiek nie jest to regułą) pozostać obok wznoszących się na stałe. - Gospodarze Niebiańskich Gości umilają czas badaczom i innym nadludzkim istotom przebywającym na światach przejściowych.
- Koordynatorzy i Kierownicy Kontaktów pomagają w nawiązywaniu morontialnych relacji i zapobiegają dezorientacji. Pamiętajmy, że kultury i zasady społeczne innych zamieszkałych światów mogą (i będą) drastycznie różnic się od naszych — to, co dla nas normalne dla innych wznoszących się może być nie do pomyślenia, i vice versa; nie tylko my możemy czuć się zagubieni w tak obcych okolicznościach. Morontiańscy Towarzysze są więc instruktorami zachowań społecznych. Organizują zajęcia i aktywności grupowe wznoszących się śmiertelników. Czasami pomagają im w tym niebiańscy twórcy i organizatorzy powrotu.
- Interpretatorzy i Tłumacze znają wszystkie języki wszechświata lokalnego. Co przez pryzmat nauk Księgi Urantii logiczne, nowych języków nie nauczymy się ot tak; postęp zawsze jest stopniowy i wymaga zaangażowania. Dlatego w początkowym okresie życia po życiu, będziemy potrzebować najpierw tłumaczy, ale potem też nauczycieli nowych form komunikacji. W tych rolach również odnajdują się Morontiańscy Towarzysze.
- Organizatorzy Wycieczek i Powrotu asystują wznoszącym się podczas ich podróży do Jerusem i do otaczających stolicę światów. Morontiańscy Towarzysze planują, prowadzą i nadzorują wszystkie jednostkowe i grupowe wycieczki po światach kultury przejściowej systemu.
- Opiekunowie Terenu i Budynków. Księga Urantii nie podaje szczegółów służby tych Towarzyszy. Możemy się jednak domyślać, że kiedy wznoszący się dostają możliwość przemeblowania miejsc, gdzie przebywają, potrzebne będą istoty pracujące w charakterze niebiańskich dozorców.
Bezpieczni
Jesteśmy bezpieczni; niezależnie od mniej czy bardziej racjonalnych lęków. W tej chwili rzecz jasna to kwestia czystej wiary, jednak jeżeli zaufać naukom Księgi Urantii, w końcu otrzymamy na to namacalne dowody. Opis służby Morontiańskich Towarzyszy objawia nam prawdę, że niebiańska opieka nigdy nie ustaje i że wszędzie możemy (powinniśmy!) czuć się jak w domu. Pomału rozwiewa też nasze mętne wizje pośmiertnych awansów. Wbrew co poniektórym religijnym podaniom życie w ciele nie jest jedyną i ostateczną próbą, dzięki której posłuszni ot tak uzyskają wszelkie niebiańskie zdolności i zaszczyty. To proces. A Morontiańscy Towarzysze są tymi, którzy nie tylko uprzyjemnią nam początkowe, więc jakże trudne kroki ku wieczności, ale też uśmierzą prawdopodobnie największy szok naszego istnienia.
PS Klasyfikacja
W rajskiej klasyfikacji istot żywych Morontiańscy Towarzysze widnieją jako „Istoty o pojedynczym pochodzeniu” (pochodzące od jednego Rajskiego Bóstwa albo stworzone przez inną istotę o takim pochodzeniu) w rodzinie Nieskończonego Ducha. Uversański rejestr osobowości zapisuje ich w grupie osobowości Nieskończonego Ducha jako posłańców przestrzeni.