Wielki wszechświat z objawień Księgi Urantii ma coś z matrioszki. Mniejsze składowe objęte są przez większe, a te przez jeszcze większe; finalnie formując zorganizowaną strukturę. Każda z takich administracyjnych sekcji ma swoją centralę i zarazem siedzibę rządu.
Ośrodek konstelacji Norlatiadek, naszej konstelacji, rozmieszczono na siedmiuset siedemdziesięciu jeden zaprojektowanych światach. Tam swoje kolejne szkolenia przyjmują wznoszący się ku Bogu śmiertelnicy. W samym centrum tego skupiska planet leży największa z nich — Edentia — stolica i siedziba Najwyższych Ojców. Więcej o samym Norlatiadeku dowiesz się z dedykowanego materiału; teraz skupię się na samej stolicy.
Uczelniany korowód
Edentia jest 100 razy większa od Ziemi. Jeżeli założymy, że mowa o średnicy, stolica Norlatiadeku może być wielkością zbliżona do Słońca. Jeżeli takie przypuszczenia są słuszne, Edentia pomieściłaby w sobie sporo ponad milion Ziemi. Wokół Edentii orbituje 70 głównych światów szkoleniowych; wszystkie dziesięciokrotnie większe od Ziemi. Kiedy będziemy trzymać się poprzednich założeń, każdy z nich byłby mniej więcej wielkości Jowisza, największej planty Układu Słonecznego. Jeden taki świat pomieściłby wtedy prawie 1500 Ziemi. A to nie koniec. Każdy z tych siedemdziesięciu światów ma 10 własnych planet-satelitów. Wszystkie podobnych rozmiarów co Ziemia. Centrum Norlatiadeku musi wyglądać imponująco. Jeżeli system oświetlania tych planet działa podobnie, jak ten przy Jerusem (a prawdopodobnie działa), zarząd naszej konstelacji nie świeci w przestrzeni. Zatem nawet gdyby Edentia była blisko Ziemi (a nie jest) i tak nie byłaby stąd widoczna.
Cały pobyt na światach szkoleniowych konstelacji, który osiąga swą kulminację w obywatelstwie Edentii, jest dla zaawansowanych w morontii okresem prawdziwego, niebiańskiego szczęścia. W czasie waszego pobytu na światach systemu przekształciliście się z istoty bliskiej zwierzęciu w istotę morontialną; byliście wtedy bardziej materialni niż duchowi. Na sferach Salvingtonu będziecie rozwijać się od poziomu istot morontialnych do statusu prawdziwego ducha; będziecie bardziej duchowi niż materialni. Ale na Edentii wznoszące się istoty znajdują się pośrodku, pomiędzy ich stanem pierwotnym a przyszłym, pośrodku ich wędrówki od ewolucyjnego zwierzęcia do wznoszącego się ducha. Podczas całego waszego pobytu na Edentii i jej światach jesteście „jak aniołowie”; wciąż się rozwijacie, ale chwilowo posiadacie generalny, typowy status morontialny.
43:9.2 (495.4)
Szkoła życia
W centrum szkoleniowym Norlatiadeku, co nie będzie zaskoczeniem, wznoszący się mieszkańcy planet konstelacji poszerzają swoją wiedzę. A tą już zdobytą, uczą się stosować w praktyce. Na sferach stolic systemów przeszli ewentualne szkolenie wyrównawcze. Teraz są gotowi na kosmiczne, „przedduchowe” uspołecznianie. Jak dowiadujemy się z Księgi Urantii, pobyt w sercu konstelacji jest dla śmiertelnika najbardziej jednolitym i stabilnym okresem całej jego drogi wznoszenie się.
70 światów otaczających Edentię to „światy kultury społecznej” (w odróżnieniu od „światów kultury przejściowej” Jerusem). Pobyt w stolicy i na orbitujących wokół niej sferach „skupi się przede wszystkim na opanowaniu etyki grupowej, tajników serdecznych i wartościowych relacji pomiędzy różnymi wszechświatowymi i superwszechświatowymi klasami inteligentnych osobowości”. Po przyjęciu wznoszącej się istoty na którykolwiek z tych światów otrzymuje ona jednocześnie dostęp do dziesięciu otaczających je planet-satelitów. Dopiero po ukończeniu kursów ostatniego, siedemdziesiątego świata kultury społecznej otrzyma miano obywatela Edentii. (Prawdopodobnie chodzi o pobyt stały w stolicy. Mając na uwadze, że w późniejszym okresie wznoszenia się, z planet orbit Havony możliwe są „próbne” podróże do Raju, zakładam, że wznoszący się, w ramach wycieczek, się mogą także odwiedzać Edentię).
700 najmniejszych planet-satelitów to „sfery techniczne”. Prowadzi się tam praktyczne lekcje związane z funkcjonowaniem całego wszechświata lokalnego. Nie tylko konstelacji. Mają do nich dostęp wszystkie klasy wszechświatowych istot, jednak najliczniejszą grupę tamtejszych studentów stanowią wznoszący się śmiertelnicy. Otrzymują wiedzę techniczną i uczą się tam „specjalnych umiejętności”. O bardziej praktycznych aspektach tych nauk opowiem innym razem.
Na samej Edentii działają dwie specjalnie uczelnie Melchizedeków. Jak przystało na służbę tych Synów, nie są to zwykłe szkoły. W pierwszej, od sytuacji nadzwyczajnych, omawia się problemy wynikające z buntu Lucyfera. Druga, szkoła obdarzenia, od 4000 lat zajmuje się tematami związanymi z końcowym obdarzeniem władcy wszechświata lokalnego, które ukończył na jednej z planet Norlatiadeku — Ziemi.
W niebie
Na Edentii jest dużo przepięknych wzgórz, obszernych wzniesień z materii fizycznej, ukoronowanych życiem morontialnym i rozpościerających się w duchowej chwale, nie ma tam jednak strzelistych grzbietów górskich, takich, jakie występują na Urantii. Jest tam dziesiątki tysięcy połyskujących jezior i tysiące łączących je potoków, jednak nie ma tam ani wielkich oceanów ani rwących rzek. Tylko na wzniesieniach nie ma potoków.
43:1.1 (485.5)
Fizyczne wyposażenie Edentii i powiązanych z nią planet jest „niemal doskonałe”. Nie dorównują wprawdzie duchowemu majestatowi sfer Salvingtonu, dalece jednak przewyższają wspaniałość światów szkoleniowych Jerusem. Wygląda na to, że im bliżej Raju, tym objawienie tego, co możemy nazywać pięknem, jest pełniejsze. Wszystkie, podobnie jak w przypadku sfer zarządu pozostałych sekcji wielkiego wszechświata, zasilane są bezpośrednio, energią „prądów przestrzennych”.
I tak jak sfery Jerusem, planety Edentii usłane są powierzchniowymi i podziemnymi systemami nawadniającymi; w ciągłym obiegu jest również para. Co ciekawe, woda takich zaprojektowanych światów nie różni się od tej, którą znamy. Mimo iż wszelki transport odbywa się drogą powietrzną, Edentię da się opłynąć jej drogami wodnymi.
Stolica i obiegające ją światy mają, standardową dla zaprojektowanych sfer, atmosferę — mieszaninę trzech gazów. Dwa z nich występują także na Ziemi (zakładam, że będzie to azot i tlen). Trzecim, nam nieznanym, jest „gaz morontialny”. Taka atmosfera jest więc jednocześnie materialna i morontialna. I zawsze stabilna. Nie ma tam huraganów ani burz. Ani pór roku.
Wzgórza Edentii cechuje wspaniałe piękno naturalne a ich majestat podkreśla nieskończona różnorodność życia, przelewającą się przez nie wzdłuż i wszerz. Na tych wzgórzach nie ma wytworów rąk istot stworzonych, za wyjątkiem kilku, raczej odosobnionych struktur. Zdobnictwo materialne i morontialne ogranicza się do terenów mieszkalnych. Na niższych wzniesieniach, zdobionych tak sztuką biologiczną jak i morontialną, znajdują się specjalne rezydencje.
43:1.4 (486.3)
Dowiadujemy się też co nieco o topografii Edentii. Może dlatego, że nas to w pewnym sensie dotyczy, Księga Urantii mówi m.in. o halach zmartwychwstania. Rozmieszczono je na szczycie siódmego pasma wzgórz Edentii. Tam, po śmierci (lub transponowaniu), budzą się śmiertelnicy z drugiej, zmodyfikowanej klasy wznoszenia się. Ci, którym doświadczenia zdobyte na ich rodzimych, zaawansowanych planetach ewolucyjnych, zapewniły zwolnienie ze szkoleń światów mieszkań systemu. Podobne hale zmartwychwstania mieszczą się również na pierwszej, przyjmującej sferze Edentii. Wszystkie działają pod nadzorem Melchizedeków.
Góra obrad
Każda konstelacja pozostaje pod obserwacją ambasadorów Rajskiej Trójcy. Nie inaczej jest w przypadku Norlatiadeku. Wierny Czasu, przedstawiciel Jednoczącego Czasu z Salvingtonu (Emanuela), przebywa na Edentii od samych jej początków. Wspólnie utrzymują łączność z istotami ich klasy służącymi we wszystkich konstelacjach i wszechświatach; także z tymi w Havonie i w Raju. Podczas gdy Jednoczący Czasu służą radą Michałom zawiadującym wszechświatami lokalnymi, ich młodsi bracia, Wierni Czasu doradzają władcom konstelacji — Najwyższym Ojcom. Wierny Czasu na Edentii zamieszkuje rezydencję zwaną „najświętszą górą obrad” lub „górą rajskich obrad”. Jak przystało na doradców klasy czasu, Wierni Czasów nigdy nie angażują się nieproszeni.
Najświętsza góra obrad mieści się na północ od miejsca zamieszkania Najwyższych Ojców. I choć przepiękna, w porównaniu z ich siedzibą jest skromna. Księga Urantii nazywa ją „konstelacyjnym centrum rajskiego systemu komunikacji pozawszechświatowej”. W rezydencji Wiernego Czasu z Edentii odbywają się okresowe zgromadzenia Władców Systemów. Śmiertelnicy mogą tam czasem posłuchać przemów samego gospodarza.
Po wybuchu buntu Lucyfera w pobliżu góry obrad wzniesiono tymczasową siedzibę łącznika Najwyższych Ojców. Łącznik — Syn Vorondadek, będący dzięki temu w stałym kontakcie z Wiernym Czasu, doradza szefom konstelacji w kwestiach dotyczących nielojalności istot stworzonych.
Centrum administracyjne
Połowę Edentii stanowią oddziały administracyjne konstelacji — 70 sekcji w kształcie trójkątów. Księga Urantii przedstawia ogólny rozkład tego terenu, jednak ten opis nie jest dla mnie do końca jasny.
Trójkąty administracyjne muszą być ogromne. Mieszczą się w nich zarówno centra zrządzania, jak i obszary mieszkalne dla siedemdziesięciu głównych kategorii życia niebiańskiego; każda z tych sekcji powiązana jest z jednocześnie jednym z siedemdziesięciu głównych obszarów nauczania morontialnego. Teren Edentii wyznaczony dla wznoszących się śmiertelników znajduje się w środkowej strefie trzydziestego piątego trójkąta; nie bez powodu sąsiaduje z konstelacyjną kwaterą finalistów (trójkąt trzydziesty szósty) oraz z główną siedzibą univitatów (trójkąt trzydziesty czwarty).
W środkowej części tych terenów, prawdopodobnie w okolicy, gdzie zbiegają się wierzchołki trójkątnych sekcji, leży „szklane morze”. Tego typu morza znajdują się na praktycznie wszystkich zaprojektowanych planetach. Ich nazwa nie jest przypadkowa — to lite, okrągłe kryształy. Mają wiele zastosowań. Pełnią m.in. funkcję lądowisk, które przyjmują transporty seraficzne oraz gości z innych planet; służą również do prezentacji odzwierciedlania superwszechświata. (Pośredniczą także w „technice przekształcania energii dla modyfikacji prądów przestrzeni” oraz w „adaptacji innych, przychodzących strumieni energii fizycznej”. Cokolwiek może to znaczyć).
Szklane morze Edentii ma obwód przekraczający 160 km i jest głębokie na prawie 50 km. Otacza je „amfiteatr zarządu”. Wokół amfiteatru rozmieszczono wspomniane centra zarządzające; to w nich łączą się granice poszczególnych, sąsiadujących ze sobą trójkątnych sekcji.
Boże ogrody
Pozostałą część Edentii zajmuje ogromny, naturalny park nazwany ogrodami Boga.
Niższe, stolice systemów zdobią konstrukcje materialne i mineralne; stolica wszechświata powyżej, odzwierciadla chwałę duchową. Jak dowiadujemy się z Księgi Urantii, stolice konstelacji będące pomiędzy reprezentują szczyt wszechświatowej działalności morontialnej i zdobnictwa ożywionego. Właśnie w tej przewadze życia — w „artyzmie botanicznym” należy szukać źródeł nazwy tego parku. Ogrody Eden, zakładane na planetach ewolucyjnych, zyskują swoje miano właśnie na cześć Edentii — są próbą odzwierciedlenia botanicznego piękna Bożych ogrodów Norlatiadeku.
Nawet specyficznie życie zwierzęce Edentii różni się bardzo od tego ze światów ewolucyjnych, różnica jest tak wielka, że trudno jest zobrazować śmiertelnym umysłom unikalny charakter i uczuciową naturę tych, nie mówiących stworzeń. Istnieje wiele tysięcy żywych stworzeń, których prawdopodobnie nie potrafilibyście dostrzec oczyma wyobraźni. Cały świat zwierzęcy jest tam zupełnie odmiennej klasy niż ogół gatunków zwierzęcych z planet ewolucyjnych. Jednak całe to życie zwierzęce jest nadzwyczaj inteligentne i bardzo pożyteczne a wszystkie te różnorodne gatunki są zadziwiająco delikatne i wzruszająco towarzyskie. Na światach zaprojektowanych nie ma stworzeń mięsożernych; nie ma niczego na całej Edentii, czego mogłaby się obawiać jakakolwiek żywa istota.
43:6.5 (492.5)
Na Ziemi rozróżniamy życie roślinne oraz zwierzęce. Na Edentii (tak jak i na innych zaprojektowanych światach) występuje aż 10 form życia klasy materialnej. Pierwsze 3 formy porównalibyśmy do roślin, 3 ostatnie do zwierząt. Pozostałe byłyby dla nas obce, a ich natura trudna do zrozumienia. Mimo to nawet samo życie roślinne Edentii różni się o tego, które znamy. Tamtejsza roślinność rozwija się jako „energia”, a co za tym idzie, posiłki nie mają odpadków. I choć materialne rośliny również charakteryzuje zielona pigmentacja, ich morontialne odpowiedniki wpadają w odcienie fiołkowe.
W samym centrum tego gigantycznego parku widnieje Świątynia Najwyższych Ojców — miejsce zamieszkania Najwyższych Ojców z Norlatiadeku. Otacza ją 70 budowli tworzących (niezwiązany z centralą administracyjną) obszar mieszkalny Synów Vorondadeków.
Jeśli lubicie kwiaty, krzaki i drzewa Urantii, to botaniczne piękno i okazałość kwiatów niebiańskich ogrodów Edentii będzie ucztą dla waszych oczu. Jednak przekazanie śmiertelnym umysłom odpowiednich pojęć, odzwierciedlających piękno niebiańskich światów, przekracza moje możliwości ich opisu. Zaprawdę oko nie widziało takich wspaniałości, jakie na was czekają, gdy przybędziecie do światów waszej przygody wznoszenia się.
43:6.8 (493.1)
Mieszkańcy
Na Edentii i otaczających ją światach można spotkać wszystkie klasy niebiańskich istot inteligentnych. Do służby w konstelacjach przydzieleni są, chociażby serafini, a sferami zarządu (podobnie jak w systemie) administrują m.in. spirongi i spornagie.
W KOLONIACH kurtuazyjnych, znajdujących się na różnych światach zarządu i w różnych sekcjach wszechświata, można znaleźć unikalną klasę różnorodnych osobowości, zwanych niebiańskimi twórcami. Istoty te są wspaniałymi artystami i twórcami, działającymi w domenach morontialnych i w niższych domenach duchowych. Są to duchy i częściowe duchy, które zajmują się zdobnictwem morontialnym i estetyką duchową. Twórcy ci rozlokowani są w całym wielkim wszechświecie – na światach zarządu superwszechświatów, wszechświatów lokalnych, konstelacji i systemów, jak również na planetach ustanowionych w światłości i życiu; jednak główną domeną ich działalności są konstelacje a zwłaszcza siedemset siedemdziesiąt światów, otaczających każdą sferę zarządu.
44:0.1 (497.1)
Niezależnie od tych rozmaitych konstelacyjnych służb, tak jak Ziemia ma pośrednich, Jerusem Materialnych Synów i Córki, tak i sfery zarządu Norlatiadeku mają swoich stałych obywateli — univitatów.
Szkoła powiatowa
Wszechświat jest gigantyczny. Dla mojego analizującego Księgę Urantii umysłu często niezmierzony zatem i przytłaczający. Z tej przeogromnej kosmicznej mgły wyłania się jednak obraz ewolucyjnego, doskonale naoliwionego mechanizmu, który w dużej mierze funkcjonuje dla nas i dzięki nam. Z ludzkiej perspektywy wszechświat doprawdy jest zmyślnie zaprojektowaną szkołą.
Charakteryzując składowe wszechświata, wspieram się przyziemnymi porównaniami. O Norlatiadeku pisałem jako o powiecie. Gdyby pójść podobnym torem i założyć, że Havona jest uniwersytetem, Uversa musiałby być szkołą średnią; Salvington byłby wtedy gimnazjum, a omawiana Edentia szkołą podstawową; Jerusem byłoby przedszkolem, więc życie na Ziemi musiałbym zrównać do pobytu w żłobku. I tak to faktycznie wygląda. Jesteśmy „dziećmi bożymi”. Nie tylko z perspektywy Wszechświatowego Ojca. Ewolucja duszy idzie w parze ze świadomością kosmiczną; ze zdobywaniem wiedzy oraz umiejętnościami społecznego (kosmicznego) przystosowania. I choć jesteśmy opóźnieni, w obliczu tak długiego procesu te perturbacje nie znaczą wiele. Uspołeczniający czas spędzony w centrum konstelacji jest jednym z licznych jego etapów.