Architekci Wszechświata Nadrzędnego

A

Jak przystało na istoty skończone, zakładamy, jakie będą przyszłe zakończenia i wymyślamy przeszłe początki. Objęcie rzeczywistości w koncepcyjne ramy, nawet jeśli umowne, czy naciągane, ułatwia nam się w niej odnaleźć. Taka nasza natura i robimy tak od zawsze. Wielu takie ramy wystarczają. Ułuda pełnej wiedzy, a zatem i kontroli, przynosi błogi spokój. Co bardziej dociekliwi będą jednak je podważać; i drążyć głębiej.

Księga Urantii wychodzi takim ciekawskim naprzeciw. Bo mimo że nie przedkłada przystępnej genezy istnienia (tym bardziej takiej, która usatysfakcjonuje wszystkich), niezmiennie zachęca do poszerzenia perspektywy. Dowiadujemy się nie tylko, jaką zamieszkałe wszechświaty mogą mieć strukturę i jak są zarządzane, ale także jak mogą wyglądać ich początki. Poznajemy też stwórców materialnych kreacji; chociaż ci są tylko budowniczymi. Dlatego tym razem cofnę się jeszcze o krok. Bo za projekty wszechświatów odpowiadają Architekci Wszechświata Nadrzędnego.

Jeżeli liczysz na szybkie i jednoznaczne wyjaśnienia, rozczarujesz się. Szukając genezy wszystkiego, nieważne jak mocno będziemy się głowić, w końcu i tak odbijemy się od ściany (czy raczej będziemy przepadać przez każdą kolejną…). Z dość prostej przyczyny: Początku jako takiego nigdy nie było. Nasza, uwarunkowana czasem rzeczywistość swój początek oczywiście ma, jednak nie oznacza to, że wcześniej, przed czasem i poza przestrzenią, nie było niczego.

Zanim przejdziesz do dalszej lektury, zachęcam, abyś zapoznał się z powiązanymi materiałami. Opisując Nebadon, próbowałem zrozumieć, jak powstał nasz lokalny wszechświat; charakterystyka Synów Stwórców przybliża wspomnianych budowniczych; w materiale dotykającym rzeczywistości staram się oswoić dla nas niedostępne jej poziomy — a na nie ponownie musimy się zapuścić.

Transcendentalni

Architekci Wszechświata Nadrzędnego zamieszkują zachodnią część Wyspy Raj. Raczej nie można powiedzieć, że stamtąd pochodzą, ponieważ są istotami transcendentalnymi. Rajscy Architekci nie są ani stwórcami, ani stworzonymi; nie są ani skończeni, ani nieskończeni; nie mają ani początku, ani końca. Są absoniczni: wyniknęli i po prostu .

Z perspektywy czasu i przestrzeni to, co transcendentalne może wydawać się następstwem tego, co skończone — ograniczone czasem i przestrzenią. Z perspektywy wieczności to, co transcendentalne wyniknęło w oczekiwaniu na to, co skończone. W jednym z Przekazów nazwano to „przed-echem” skończonego. Absoniczny poziom rzeczywistości oznacza przekroczenie czasu i przestrzeni; a przy tym też możliwości ludzkiego zrozumienia. Architekci Wszechświata Nadrzędnego dopiero się tu pojawią, ale jednocześnie byli przed nami…

Architekci Wszechświata Nadrzędnego szefują wszystkim Rajskim Transcendentalnym (Księga Urantii objawia 5 klas tych istot). Korpus Architektów liczy 28 011 osobowości o „najwyższym umyśle, wspaniałym duchu i boskiej absoniczności”. W Raju mówi się, że w wieczności nastąpiła próba wyniknięcia dwadzieścia osiem tysięcy dwunastego Architekta, jednak istota ta nie uległa abosnifikacji (jej osobowość wychwycił Absolut Wszechświatowy).

Architekci Wszechświata Nadrzędnego mają do swojej dyspozycji liczne grona pomocników oraz asystentów. Mogą to być np. Organizatorzy Siły, ale też Samotni Posłańcy czy Natchnione Duchy Trójcy. Rajscy Architekci są też mocno zaangażowani w procedurę utrójcowienia, a Synowie utrójcowieni przez finalistów i obywateli Raju, w oczekiwaniu na swą przyszłą (przeszłą?) służbę pozostają pod ich opieką.

Architekci Wszechświata Nadrzędnego istnieją na siedmiu poziomach absonitu:

  • Poziom Raju. Na najwyższym poziomie absonitu działa tylko jeden, wynikły „o świcie wieczności” Architekt. Służy jako koordynator Raju, jego dwudziestu jeden światów i wszystkich rajskich istot inteligentnych poniżej poziomu Bóstwa.
  • Poziom Havony. Drugie wyniknięcie wyłoniło trzech kolejnych Architektów, którzy zajmują się koordynacją miliarda sfer wszechświata centralnego. Przypuszcza się, że ta trójka brała udział w planowaniu Havony.
  • Poziom superwszechświata. Na trzecim poziomie absonitu istnieje siedmiu Architektów siedmiu superwszechświatów — koordynatorów wielkiego wszechświata.
  • Pierwszy poziom przestrzeni. Grupa składająca się z siedemdziesięciu Architektów zajmuje się (prawdopodobnie) planowaniem wszechświatów pierwszego poziomu przestrzeni zewnętrznej.
  • Drugi poziom przestrzeni. Na piątym poziomie absonitu działa czterystu dziewięćdziesięciu Architektów. Przypuszcza się, że grupa zaangażowana jest w planowanie drugiego poziomu przestrzeni zewnętrznej.
  • Trzeci poziom przestrzeni. Szósty korpus Architektów liczy już trzy tysiące czterystu trzydziestu członków. I jak w przypadku poprzednich dwóch poziomów, najprawdopodobniej zajmują się planami trzeciego poziomu przestrzeni zewnętrznej.
  • Czwarty poziom przestrzeni. Ostatnia, siódma grupa to aż dwadzieścia cztery tysiące dziesięciu Architektów. Prawdopodobnie wszyscy są powiązani z czwartym poziomem przestrzeni zewnętrznej.

Architekci działający na niższych poziomach współpracują ze swoimi wyżej absonifikowanymi braćmi. Tj.: Trzej Architekci koordynujący Havonę, służą jako asystenci pomocniczy Architekta Raju; siedmiu Architektów superwszechświatów partneruje nadzorcom Havony; siedemdziesięciu Architektów wszechświatów pierwszego poziomu przestrzeni zewnętrznej asystuje Architektom superwszechświatów. Możemy chyba założyć, że na kolejnych poziomach absonitu ta współpraca będzie wyglądać podobnie. Architektów Wszechświata Nadrzędnego można traktować jak administratorów wszechświatów, zanim pojawią się w nich desygnowani, prawowici władcy.

My pierwszy poważniejszy kontakt z istotą transcendentalną będziemy mieć dopiero w Raju, ale od razu będzie to starszy Architekt Nadrzędny. Ten sam szef wszystkich transcendentalnych sprawuje nadzór nad siedmioma Korpusami Finalizmu; m.in nad Korpusem Śmiertelników-Finalistów. Nad samymi Architektami pieczę sprawują Uosobieni Dostrajacze.

Planiści

Ewoluujące wszechświaty, zarówno te już zorganizowane, jak i te dopiero formujące się na obszarze przestrzeni zewnętrznej nie są (i nie będą) przypadkiem. W wielkim wszechświecie oczywiście to Rajscy Synowie Boga — Synowie Stwórcy wybierają obszary w przestrzeni, gdzie zajmują się stwarzaniem i organizacją lokalnych wszechświatów, jednak wszystkie takie materialne kreacje zostały uprzednio zaprojektowane przez Architektów Wszechświata Nadrzędnego.

Organizacja wszechświatów lokalnych rządzi się stwórczymi zasadami. Surowy materiał, jaki otrzymują do pracy poszczególni Synowie Stwórcy stanowi (mniej więcej) równą część całego ładunku energii wszechświata. Materialne składowe tych wszechświatów — słońca, czarne dziury, planety itd. — najczęściej rodzą się z mgławic. Te zaś pojawiają się zgodnie z transcendentalnymi i niezwykle szczegółowymi planami Architektów Wszechświata Nadrzędnego.

Fizyczna stabilność powiązana z elastycznością biologiczną istnieje w przyrodzie tylko dzięki prawie nieskończonej mądrości Nadrzędnych Architektów stworzenia. Nic niższego od wiedzy transcendentalnej nigdy nie może zaprojektować cząstek materii tak stabilnych a jednocześnie tak efektywnie przystosowujących się.

42:9.5 (480.3)

Istnieje bliski związek pomiędzy Architektami Nadrzędnymi a Synami Stwórcami. Zaburzenia czasowe nie pozwalają mi jednak tego właściwie ułożyć. Bo z jednej strony to Synowie Stwórcy stwarzają lokalne wszechświaty według własnej woli, z drugiej zaś wydaje się, że Architekci doskonale przewidują ich potrzeby i wymagania, bo znają efekty ich pracy, więc przedkładają je im do wglądu jako projekty. Wygląda na to, że Synowie Stwórcy budują wszechświaty wedle planów powstałych na podstawie swoich własnych dokonań. To jak parafraza absonitu: Wszechświaty ewoluują, bezbłędnie realizując plany Architektów Wszechświata Nadrzędnego, ale ci sami Architekci znają te wszechświaty już jako wyewoluowane, skąd czerpią wiedzę dla tych planów… A plany mają dla całego wszechświata nadrzędnego.

To, co dla nas, (mocno) ograniczonych czasem istot może w kosmosie wydawać się chaotyczne i przypadkowe, w rzeczywistości jest pewną realizacją (już zrealizowanego) boskiego planu. Architekci Wszechświata Nadrzędnego stanowią ucieleśnienie wszechświatowej koncepcji Bóstwa. Co wiadomo na pewno? Skończone wszechświaty urzeczywistniają się dzięki współpracy absonicznych czynników Raju i Najwyższych Osobowości Stwórczych czasu.

Od ściany do ściany

Przed każdym przedtem było wcześniejsze przedtem; po każdym potem będzie kolejne potem. Architekci Wszechświata Nadrzędnego istnieją zarówno przedtem, jak i potem… Nie zrażaj się jednak — mnie to też przerasta. Ludzka natura niestety nie pozwoli nam zrozumieć przekraczania czasu, bezczasowości ani wieczności. Przynajmniej nie na tym etapie życia. Pozostaje nam posiłkować się wiarą i filozofią oraz liczyć, że dostatecznie zinterpretujemy podpowiedzi zamieszkującego nas ducha. Wyłącznie tą drogą możemy pojąć prawdę. Bo istnieje tylko jedna przyczyna wszystkich przyczyn: Pierwsze Źródło i Centrum — Wszechświatowy Ojciec — wieczny i nieskończony Bóg. Architekci Wszechświata Nadrzędnego reprezentują kolejne (poprzednie?), nieodzowne elementy wszechstwórczej boskiej układanki.

Nie zrozum mnie źle. W żadnym wypadku nie twierdzę, że wiara w prymat Wszechświatowego Ojca argumentuje za tym, by przestać pytać i drążyć. Już kiedyś wpadliśmy w pułapkę boga luk (a w rzeczywistości w sidła religijnego lenistwa). Zresztą i tak nikt i nic nie powstrzyma naszych poszukiwań. Ta dygresja wyraża moje ubolewanie nad religijnym paradoksem ateistycznej nauki. Nauki, która prowadzona szczytną ideą otwartości na świat nieskończonych możliwości, w zawziętym sprzeciwie wobec religijnych kłamstw, sama się ogranicza i plami nieprawdą. I jeżeli jeszcze tego nie robi, to w końcu z niemal religijną pychą zacznie przez to walić głową w mur.

PS Klasyfikacja

W zamieszczonej w Księdze Urantii „rajskiej klasyfikacji istot żywych” Architekci Wszechświata Nadrzędnego widnieją w grupie „wynikających istot transcendentalnych”.